Archiwa tagu: ślub

POSADŹ SWOJE DRZEWO !

Przez kilkanaście lat mówi się, że mężczyzna musi zasadzić drzewo, wybudować dom i spłodzić syna.

http://www.lasnowozencow.pl/uploads/news_photos/1200x800/656d040b252db438c2efea1eab43dfe826fe6db9.jpeg
http://www.lasnowozencow.pl/uploads/news_photos/1200×800/656d040b252db438c2efea1eab43dfe826fe6db9.jpeg

Na terenie Leśnictwa Łękno w Nadleśnictwie Babki powstał „Las Nowożeńców i Drzew Okolicznościowych” dla upamiętnienia ważnych wydarzeń w życiu osobistym np. zawarcie związku małżeńskiego, rocznicy ślubu, urodzenia dziecka, sukcesu osobistego, spotkania okolicznościowego lub innych. Pod drzewkiem można zakopać przesłanie dla przyszłych pokoleń w postaci: listu, zdjęć, dokumentów upamiętniające wydarzenie oraz innych informacji umieszczonych w zalakowanej butelce przygotowanej we własnym zakresie. Do każdego posadzonego dębu Nadleśniczy Nadleśnictwa Babki wystawia certyfikat z informacjami o posadzonym drzewie wraz z jego współrzędnymi geograficznymi. Nadleśnictwo przekazuje sadzonki nieodpłatnie, jedynie co musimy zrobić, to zapłacić za wyprodukowanie tabliczki okolicznościowej 65 zł. Więcej informacji na stronie: http://www.lasnowozencow.pl/

CZY MIŁOŚĆ Z ROZSĄDKU MA SENS?

Zgodziłam się za niego wyjść, jak się okazało z perspektywy czasu, z rozsądku i choć to stawia mnie w złym świetle, z wyrachowania. Zapewniłabym sobie życie w dostatku, wakacje w egzotycznych miejscach, piękny dom i wszystko, czego tylko dusza zapragnie. – pisze Ladybird , jedna z blogerek.

Fot. http://www.papilot.pl/zwiazki-i-seks/7535/10-skladnikow-udanego-wesela.html
Fot. http://www.papilot.pl/zwiazki-i-seks/7535/10-skladnikow-udanego-wesela.html

Kobiety marzą o białej sukni, długim welonie, kochającym partnerze, z którym mogliby wspólnie wychować gromadkę dzieci. Wierzą, że z mężem u boku będą żyć długo i szczęśliwie, jak w bajce. Życie pisze różne historie, również i te nieszczęśliwe. Związek dwojga ludzi powinien być z założenia pokierowany wzajemnym uczuciem. Nie zawsze się tak dzieje. Wiele kobiet zdecydowało się na tzw. miłość z rozsądku.

On zaimponował mi zdecydowaniem, opanowaniem, rozsądkiem i tym, że był chłopakiem z przyszłością- średnia powyżej 5, perspektywa zostania lekarzem, – pisze Ladybird, jedna z blogerek. – dostał się na wymarzoną medycynę. Chłopak z marzeń… Zgodziłam się za niego wyjść, jak się okazało z perspektywy czasu, z rozsądku, z wyrachowania i zdaje sobie sprawę z tego, że stawia mnie to w złym świetle. Zapewniłabym sobie życie w dostatku, wakacje w egzotycznych miejscach, piękny dom i wszystko, czego tylko dusza zapragnie.
Z czasem bohaterka zerwała związek. Widocznie to nie było to, a każdy związek niesie ze sobą pewne wyrzeczenia. Ladybird nie potrafiła zdecydować sie na zmianę miejsca zamieszkania, na którą była skazana ze względu na studia. To wiązało się także z ograniczeniem kontaktów z przyjaciółmi. Tego było za wiele. Może dlatego, że to nie była prawdziwa miłość? Tylko związek z rozsądku, który dałby poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji finansowej?

– Mam 25 lat, spotykam się z moim obecnym chłopakiem, długoletnim przyjacielem. – mówi Beata. – On mnie akceptuje, wspiera w moich pasjach. Zna mnie i rozumie czasem te moje humorki i „filozoficzne” nastroje. Już w wielu sytuacjach widziałam, że mogę na niego liczyć. Czasami mam dość tej jego słodkości, wiecznej wdzięczności za to, że po prostu jestem. Potrafi na spotkaniu milczeć i tylko wpatrywać się z podziwem.
Beata dobrze się czuje w towarzystwie swojego partnera, który o nią dba i troszczy się. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że jej przyjaciel „nie ma tego czegoś”. Nie wiem co czuję – dodaje. – Nie oszukuję go, on wie, że ja nie jestem pewna i po prostu czeka, będąc cały czas obok. Może przyjdzie taki czas, kiedy będzie w stanie go bezgranicznie pokochać. Czy miłość z rozsądku ma sens? – pyta Beata.
Rozterki kobiet zmagających się z takimi dylematami są naprawdę trudne. Boją się, że zranią druga osobę, narobią jej złudnych nadziei, a późniejsze ewentualne rozstanie znacznie na nich się odbije. Być może nie będą mogły już nikomu zaufać.
Opinie kobiet w tej sprawie bywają różne.
~kaś: Spróbuj! Ja też związałam się z długoletnim przyjacielem i chociaż na początku nie byłam pewna swoich uczuć, zaryzykowałam i… po dwóch miesiącach zakochałam się po uszy. Teraz jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie.
~mmm: A pomyślałaś o Nim? Postaw się na jego miejscu. Chciałabyś być z ukochanym człowiekiem, nawet wiedząc on nie kocha Ciebie? A co jeśli później znajdziesz tę pokrewną duszę ? W jakim położeniu postawisz swojego wówczas męża??

Okazywać się może, że związek z rozsądku tak naprawdę świadczy o egoizmie i o tym, że osoba boi się być sama. Wyznaje zasadę „lepszy rydz niż nic” tylko po to, żeby nie być samą, nie czuć się samotną, a może po prostu nie ma odwagi, by wieść żywot singla. Istnieją jednak historie, gdzie kobiety tkwią w takich związkach, bo mają nadzieję, że miłość przyjdzie z czasem. Życie jest nieprzewidywalne…