Archiwa tagu: sen

NIE BĘDĘ ŚPIEWAĆ O BŁAHOSTKACH – WYWIAD Z SYLWIĄ GRZESZCZAK

To jej piosenki okupują wszystkie listy przebojów, a półki uginają się pod ciężarem zdobytych nagród. Właścicielka anielskiego głosu oraz fortepianu, z którym nigdy się nie rozstaje. W rozmowie z Maciejem Zielinskim opowiedziała o swojej miłości do muzyki, marzeniach o duecie z pewną blondynką, trzeciej płycie i najnowszym singlu zatytułowanym „Nowy Ty, nowa ja”.
Specjalnie dla czytelników twoich-wiesci.pl w rozmowie z Maciejem Zielinskim –  Sylwia Grzeszczak.

Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c
Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c

Maciej Zielinski: Będąc w szkole muzycznej bardziej odnajdowałaś się w repertuarze klasycznym, mam na myśli Bacha, Chopina, Mozarta, czy w muzyce rozrywkowej?

Sylwia Grzeszczak: Poszłam do szkoły muzycznej z zamiarem nauki muzyki klasycznej. Tak jak wspomniałeś- uczyłam się Bacha, Chopina, wszystkiego, co było w wymaganym repertuarze. Kocham te utwory do dnia dzisiejszego, jednak największą radość sprawia fakt, że mogę dziś połączyć klasyczny utwór fortepianowy z muzyką rozrywkową. To dla mnie idealne połączenie.

MZ: Chwile relaksu spędzasz również przy pianinie, czy jest to czas wyciszenia, któremu nie towarzyszy muzyka?

SG: Pianino towarzyszy mi tak naprawdę cały czas. Dbam o nie, nie mogłabym bez niego żyć. Tkwi ono głęboko w moim serduchu, nie lubię się z nim rozstawać, dlatego na scenie muszę czuć jego obecność. Miejsce przy pianinie to pewnego rodzaju oaza. Nigdy nie zniknie z mojego życia.

MZ: Każdy singiel, który wydajesz zostaje obrzucony nagrodami, bądź trafia na pierwsze miejsca list przebojów. Jak krok po kroku wygląda u Ciebie tworzenie utworu?

SG: To proces samoistny. Czasem wena dopada mnie w najmniej oczekiwanym momencie. „Karuzela” powstała podczas telefonicznej rozmowy z moim tatą. Opowiadałam mu coś, aż w jednej chwili usłyszałam w głowie melodię. Od razu przeprosiłam tatę i napisałam muzykę w mgnieniu oka.

MZ: Właśnie, teksty nie wychodzą spod twojego pióra, więc w jak dużym stopniu w nie ingerujesz?

SG: Oczywiście utożsamiam się ze wszystkimi słowami, które pojawiają się na moich płytach. Dla mnie bardzo ważne jest to, o czym śpiewam. Nie mogłabym przekazywać rzeczy błahych, bezwartościowych. Ta strefa jest ważna, o ile nie najważniejsza. Do tekstu potrzebna jest chwytliwa melodia i wtedy jestem zadowolona ze swojego utworu. Autorami tekstów na płytę pt. „Komponując siebie” są wspaniali artyści- Marcin Piotrowski, Marysia Sadowska i Karolina Kozak.

MZ: Jak opiszesz najnowszy singiel zatytułowany „Nowy Ty, nowa ja”?

SG: Mam nadzieję, że singiel „Nowy Ty, nowa ja” będzie się coraz bardziej rozkręcał wśród odbiorców. Na koncertach jest przyjmowany świetnie, mimo, że to tak naprawdę radiowa świeżynka, natomiast na płycie „Komponując siebie” znalazł się już dawno, wśród innych utworów, które zostały tam zamieszczone. Piosenka jest o odnajdywaniu w sobie wiosny. Nadchodzi okres odrodzenia, chodzi o to, by na nowo dotrzeć się w związku, rozpocząć nowy etap, powrócić do początkowych emocji, jakie towarzyszyły związkowi. Rutynie trzeba powiedzieć w końcu stop! Wiosna to czas zmian.

MZ: W takim razie teledysk będzie żywiołowy. Kiedy powstanie clip?

SG: Dokładnie! Na dniach kręcimy teledysk, mam nadzieję, że jego premiera pojawi się bardzo szybko.

MZ: Są już plany związane z trzecią płytą? Mówi się, że pozycja artysty zależy od trzeciego krążka…

SG: Mam wrażenie, że już tworzę trzeci album. Tak naprawdę podczas pisania jakichkolwiek kawałków, które trafiają w późniejszym czasie na płytę, jednocześnie tworzę inne, z których mogę później wybierać to, co pojawi się na kolejnych albumach. Po prostu tworzę przez całe swoje życie, 24 godziny na dobę.

MZ: Jest ktoś na polskim lub zagranicznym rynku muzycznym, o kim marzysz we wspólnym duecie?

SG: Tak, bardzo lubię Beatę Kozidrak, będę to powtarzać do końca swoich dni. Moim marzeniem jest zaśpiewać razem z nią. Po koncercie Beaty w poznańskiej Arenie byłam nią oczarowana. Jest niesamowitą artystką. Wiesz, nie wiadomo, czy do naszego spotkania na scenie dojdzie, może nie. Nikogo nie będę obwiniać, po prostu fajnie byłoby stworzyć taki duet.

MZ: Może wystarczy po prostu jej to zaproponować?

SG: Czas pokaże, zobaczymy. Nie wymagam tego od niej, jest świetną solową wokalistką. Niczego nie będę robić na siłę.

MZ: Czego mogę Ci życzyć?

SG: Podczas dzisiejszego koncertu w poznańskiej Arenie dostałam taką dawkę pozytywnej energii, że na chwilę obecną niczego więcej mi nie potrzeba. Mimo wszystko myślę, że najważniejsze i tak jest zdrowie, bez niego nie jesteś w stanie nic zrobić

MZ: Tego właśnie Ci życzę…

PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI

Fot. pochodzi z http://www.milionkobiet.pl/kobieta-sukcesu/chciec-znaczy-moc,2438,1,a.html
Fot. pochodzi z http://www.milionkobiet.pl/kobieta-sukcesu/chciec-znaczy-moc,2438,1,a.html

Zasada jest prosta. Chcę to albo tego nie chcę. Nie ma zastanawiania się: czy aby na pewno, a może jednak nie, sam już nie wiem. Prędzej odpuścisz sobie dalsze rozstrzyganie dla własnego spokoju, niż kontynuowanie dla własnej wiedzy i potrzeb. Jeśli porzucisz tę kwestię i nie nadasz jej nazwy „chcę” albo „nie chcę”, to za jakiś czas ona wróci. Cały czas będzie w Tobie żyła, a z upływem dni będą pojawiały się nowe wątpliwości.
Kiedy nie jesteś do czegoś przekonany, nie podejmujesz działań. Gdy czegoś nie chcesz to bronisz się przed tym lub powstrzymujesz się od jakichkolwiek kroków. Jeśli jednak czegoś chcesz, to zaniechasz działania czy będziesz się bronił? Wybierzesz taką drogę by to zrobić, prawda?
Brak wiedzy na tematy podstawowe, nie pozwala podjąć konkretnych decyzji. Tak samo jest w przypadku gdy opierasz się na informacjach nieprawdziwych. Gdy oszukujesz siebie i próbujesz działać na podstawie kłamstw jakie sobie wpajasz, mało mądre będzie oczekiwanie dobrych rezultatów. Uczciwość wobec samego siebie jest więc fundamentem, na którym budujesz wiedzę o sobie, o swoich umiejętnościach, zdolnościach, wszelakich cechach.
Pięć liter układających się w jedno proste i bardzo wymowne słowo „chcę”. Prostsza droga nie istnieje. Jeśli chcesz, to podejmujesz działanie, które Tobie to dadzą. Tu wyraża się wszystko. Twoja determinacja, Twój cel, Twoja postawa, Twoje dążenia. Mówi się nie bez powodu, że „chcieć to móc”.
Dlaczego więc często tak się nie dzieje? Jeśli czegoś bardzo pragniesz i jest to wykonalne, od razu myślisz jak to osiągnąć. Temu procesowi poświęcasz czas by odnaleźć sposób realizacji. Twoja głowa nie zajmuje się niczym innym ponieważ całą swoją uwagę skupiłeś na jednej rzeczy, na czymś dla Ciebie bardzo ważnym. Czasami zdarza się błyskotliwa myśl, będąca rozwiązaniem. To nie jest jednak reguła.
Gdy powtarzasz sobie cały czas „chcę, chcę, chcę”, w Twojej głowie to słowo krąży i krąży. Kiedy z braku efektów postanawiasz odłożyć zastanawianie się nad tym tematem, Twoja podświadomość intensywnie pracuje nad pomysłami, które Tobie podsunie za jakiś czas. Wówczas całkiem nieoczekiwanie świadomość rejestruje pomysł, czyli wynik pracy podświadomości. Mimo, że tak bardzo myślałeś nad pomysłem i go nie było to pojawia się on właśnie teraz. To, że o czymś nie myślisz świadomie, nie znaczy że podświadomość wzięła wolne.
W taki właśnie sposób Twój mózg dostarcza Tobie rozwiązań. Warto wykorzystać sen do pomagania sobie samemu. Powszechna opinia głosi, że pytanie zadane przed snem, ułatwia znajdywanie wyjścia z różnych życiowych sytuacji. Konstrukcja pytania powinna być prosta. Kiedy śpimy to odpoczywamy, ale mózg pracuje i złożone pytanie będzie dla niego kłopotliwe. Dlatego też, powinno się dołożyć starań by sytuacja na jaką chcemy uzyskać odpowiedź została przedstawiona nieskomplikowanymi zdaniami.

PRZELICZNIK NA CZAS

86400 złotych. Gdybyś miał tyle pieniędzy, z całą pewnością wiedziałbyś, co z nimi zrobić, prawda? Najbardziej zaskakujące jest to, że je masz. Każdy ma. Taką wartość według Joseph‘a Murphy’ego (Wykorzystaj potęgę podświadomości w pracy) ma jeden dzień. Każda sekunda , to jedna złotówka. Tą kwotę dostajesz za darmo – codziennie. 

Fot. http://pieniadze.fakt.pl/Stara-prawda-czas-to-pieniadz-Zobacz-jak-zlecic-polecenie-zaplaty-Roznice-miedzy-stalym-zleceniem-a-poleceniem-zaplaty,artykuly,67941,1.html
Fot. http://pieniadze.fakt.pl/Stara-prawda-czas-to-pieniadz-Zobacz-jak-zlecic-polecenie-zaplaty-Roznice-miedzy-stalym-zleceniem-a-poleceniem-zaplaty,artykuly,67941,1.html

Gdy pójdziesz spać, masz pewność, że się obudzisz. Z trudem wstaniesz i rozpoczniesz codzienną rutynę. Czekasz na lepsze czasy dla siebie. Czas mija, a tutaj żadnej większej poprawy. Praca, nauka, obowiązki w domu, znajomi i znaleźć jeszcze czas dla siebie?
Każdy kolejny dzień jest ewenementem. Przyzwyczajenie powoduje, że odbierasz to jako coś zupełnie normalnego. By coś zyskać, warto zaobserwować zależności pomiędzy tym co robisz, a tym co masz. Przyjrzyj się swoim 24 godzinom. Jeśli spędzasz czas na produktywnych zadaniach, a twoim celem jest praktyczne wykorzystanie nabywanej wiedzy i umiejętności, to zdarzy się sytuacja, by się wykazać. Gdy czas który już minął, poświęciłeś innym, mniej ambitnym rzeczom, a sytuacja przyjdzie do Ciebie i powie: „,To ja, twoje 5 minut! Wykorzystaj mnie”, to co zrobisz? Wyobraź sobie, jak bardzo będziesz zawiedziony.

Możesz wstawać o 5 rano, w ciągu dnia zrobić wszystko, co masz zaplanowane, walczyć z sennością za pomocą kawy, a nawet poczytać książkę przed snem, do której dawno nie sięgałeś i pójść spać grubo po północy. Zapewne zrezygnujesz z takiego życia, bo na dłuższą metę nie dasz rady. Ciężko pogodzić się ze stratą pieniędzy i spać, ale sen to inwestycja w regenerację sił.

Masz wolny wybór i gdy podejmujesz decyzję odnośnie swojego czasu, często sabotujesz własne działania, odkładając na tzw. „później”. Gdy zabierasz się za zaległe sprawy, nagle odkrywasz ile tego jest! Czujesz się dodatkowo przytłoczony, a twoje zniechęcenie wzrasta.

Ogromna siła złych nawyków, rządzi tobą każdego dnia. Pod przykrywką nagrody, fundujesz sobie całkiem niewinne zajęcia. Oglądnięcie filmu, który już widziałeś kosztuje Ciebie 5400zł (90min), drugi w tym dniu program informacyjny 1200zł (20min).
Jest parę prostych sposobów, które pozwolą tobie zobaczyć ile czasu bezpowrotnie tracisz, a ile możesz zyskać.

Oto one:
– Ustal hierarchię spraw w danym dniu. Może tobie w tym pomóc matryca Eisenhowera.
– Na kartce napisz jak wygląda Twój dzień, wymieniając wszystkie czynności wraz z czasem ich trwania. Następnie wykreślić te, które uważasz za zbędne, lub skróć te, które mogą trwać krócej.
– Podziel duże czynności na etapy. Dziś trochę, jutro trochę, a za parę dni całe zadanie będzie wykonane.
– Zwlekanie przeobraź w natychmiastowe działanie. Dzięki temu „później” będziesz miał więcej czasu.
– Poświęć czas na to, co jest dla Ciebie ważne.

Zamiast zastanawiać się czy zrobić porządek w pokoju, idziesz tam i wszystko układasz na swoje miejsce. Masz 10 minut więcej niż przypadku, gdybyś pierw myślał, a potem to zrobił.

Jednak najgorsze, to uświadomić sobie, że czas mija. Spojrzeć wstecz i zobaczyć niewykorzystane możliwości czasowe. Masz możliwość teraz! Wiesz co, wiesz jak, i masz tę wartość jaką jest czas.

„Czas to pieniądz”, a pieniądze lubisz, prawda?