Archiwa tagu: problemy

POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

Fot. dr Tomasz Kossowski.
Fot. dr Tomasz Kossowski.

Ostatnio raz na jakiś czas spotykamy w prasie informacje dotyczące migracji Polaków do krajów zachodniej UE, głównie ze względów ekonomicznych. Nie jest to zjawisko nowe, gdyż wielu Polaków już mieszka za granicami naszego kraju, co jest związane z naszą historyczną przeszłością. Szacuje się, że zagraniczna Polonia może liczyć nawet do 14-21 mln osób (oczywiście są szacunki rozbieżne). Polaków w kraju jest ok. 38 mln, więc wnioskując 1/4, a nawet 1/3 naszych rodaków mieszka w kraju innym niż ojczyzna.

Czytaj dalej POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

OD WRZEŚNIA „SZKOŁA” – NOWY SERIAL PARADOKUMENTALNY TVN

Fakt, że seriale paradokumentalne cieszą się ogromną popularnością nikogo już nie dziwi. Właśnie dlatego mnożą się jak grzyby po deszczu.

Źródło: ŚwiatSeriali.pl/ Agencja W. Impact  Czytaj więcej na http://www.swiatseriali.pl/seriale/szkola-1111/news-szkola-prawdziwe-oblicze-polskiej-edukacji,nId,1486654#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Źródło: ŚwiatSeriali.pl/ Agencja W. Impact

Od 1. września w TVN emitowany będzie nowy serial o nazwie „Szkoła”. Akcja serialu toczyć się będzie w szkole (głównie gimnazjum i liceum) wokół problemów nastolatków. Kluczową rolę odegrają również nauczyciele zaangażowani w codzienne problemy uczniów. Każdy z odcinków opowie dwie zamknięte historie. Jak to często bywa w serialach paradokumentalnych – pojawi się narrator wszechwiedzący.

Serial kręcony jest w ogromnej hali, która łudząco przypomina prawdziwą szkołę. Losy uczniów ukazane w serialu są inspirowane prawdziwymi historiami, głównie opowiedzianymi przez nauczycieli. Można będzie obserwować dwa światy odwiecznie przenikające się: z jednej strony pedagodzy stojący na straży moralności i bezpieczeństwa podopiecznych, z drugiej zaś problematyczni nastolatkowie i ich kłopoty. Mówi się, że serial jest swoistym novum na rynku, lecz przypomina on „Szkołę życia” emitowaną w TVP2, która obecnie cieszy się szerokim odbiorem.

Społeczeństwo lubi seriale paradokumentalne z prostej przyczyny, sytuacje ukazane w nich często dotyczą ich życia osobistego. Szukają oni w nich rozwiązania własnych problemów. Inni natomiast w takich serialach szukają głównie sensacji i rozrywki. Prosty w odbiorze serial paradokumentalny nie wymaga wysiłku intelektualnego i stanowi pewnego rodzaju odprężenie mózgu.

NIEZWYKŁE HISTORIE O ADOPCJACH

Adopcja to dość zawiły temat, ponieważ dotyczy nie tylko złożonych relacji międzyludzkich, ale także sama procedura adopcyjna nie należy do prostych. Towarzyszą temu ogromne, często skrajne emocje. Poznajmy historie osób, które tego doświadczyły.

Fot. pochodzi z: http://warehouse.blog.onet.pl/1,AR3_2007-08_2007-08-01_2007-08-31,index.html
Fot. pochodzi z: http://warehouse.blog.onet.pl/1,AR3_2007-08_2007-08-01_2007-08-31,index.html

28 – letnia Anna adoptowała z mężem synka. Niedawno minęły dwa lata od czasu, kiedy (obecnie) 6,5 – letni Dawid dołączył do ich rodziny.
„ Na początku było różnie” – mówią otwarcie przybrani rodzice.
Dawida adoptowali dobre pół roku po ukończeniu szkolenia. Byli wówczas przygotowani na wszystko co najgorsze. Mimo to, sytuacja nieraz ich po prostu przerastała.
„ Bywał nieraz tak, że płakałam po nocach w poduszkę – dodaje Anna. – teraz zastanawiam się, jak dałam sobie z tym wszystkim radę.”
Pierwsze spotkanie, kilka dni po adopcji, to był sielankowych czas. Syn zachowywał się dokładnie tak, jak mówili psychologowie. Był grzeczny, posłuszny, nie sprawiał kłopotów. Potem jednak zaczął się buntować i do dziś nie lubi zakazów. Wcześniej próbował wymóc na rodzicach spełnienie jego zachcianek, poprzez kopanie czy plucie. Rodzice starali się być konsekwentni i nie ulegać chłopcu. Poskutkowało. Dziś jest już znacznie lepiej.
„ Moim największym marzeniem jest, by mój syn zawsze wiedział, że może na mnie liczyć, żeby wiedział jak bardzo go kochamy.” – mówi Anna
Dawid jest wpływowym dzieckiem, imponują u starsi koledzy i dobra materialne. Anna i jej mąż zdają sobie sprawę, że sama miłość nie wystarczy. Pragną go nauczyć także odróżniać dobro od zła, by nigdy nie wpadł w złe towarzystwo.

26 – letni Krzysztof  jest adoptowanym dzieckiem. Odkąd zaczął uczęszczać do gimnazjum, zaczął się zastanawiać, czy jest biologicznym synem swoich rodziców.
„Z dzieciństwa pamiętam trzymającą mnie na rękach kobietę, brunetkę z krótkimi włosami, która jakby coś do mnie mówi i trzyma mnie na rękach. Jeden obraz, przebłysk. Czasami pojawiał mi się przed oczami, gdy zasypiałem. Kiedy zacząłem mieć podejrzenia, zaczął pojawiać się częściej. Bałem się zapytać moich rodziców” – opowiada
Rodzice zawsze byli wobec niego troskliwi, zawsze o niego dbali. Jednego roku w wakacje, Krzysztof dowiedział się całej prawdy.  Nie był na nich zły, starał się zrozumieć ich sytuację.
– „Byłem trochę zdezorientowany i zszokowany zarazem… i zaraz zacząłem myśleć o biologicznych rodzicach.” – dodaje
Rodzice nie mieli nic przeciwko, powiedzieli, że się tym zajmą i pomogą mu odnaleźć biologicznych rodziców. Zachowywali się tak, jakby wciąż mieli kontakt z biologicznymi rodzicami syna. Wkrótce po tej rozmowę nastąpiło spotkanie.
„Pod koniec roku szkolnego spotkałem się z moimi biologicznymi rodzicami. To było niesamowite przeżycie. Z natury jestem człowiekiem chłodnym i panującym nad emocjami, ale wtedy nie mogłem powstrzymać łez. – opowiada Krzysztof – mimo wszystko nie utrzymuję z nimi ścisłego kontaktu, spotykamy się, rozmawiamy, piszemy, ale nie tak często. Okazało się, że mam drugą siostrę, tylko biologiczną. Mieszkam z moimi przybranymi rodzicami i będę mieszkać dalej.”

Adopcja to trudne przedsięwzięcie, zarówno dla pary, która się na to decyduje, jak i dla dziecka. Mimo to adopcje są coraz bardziej popularne. Wiele małżeństw decyduje się na taki krok. W większość tworzą szczęśliwe rodzinę. Nie odznacza to oczywiście, że życie takiej rodziny usłane jest różami. Początki bywają trudne, jednak najważniejsze to umieć je pokonać. Jak twierdzi wiele kobiet – nie trzeba urodzić, aby pokochać.  Są przecież dzieci, które marzą o prawdziwej rodzinie, i czekają, aż je ktoś pokocha.