Archiwa tagu: mieszkańcy

MANIPULACJA CZY PROWOKACJA GAZETY LUBUSKIEJ WS. WYBORÓW W KOSINIE?

W Gazecie Lubuskiej ukazały się dwa artykuły o wyborach w Kosinie. Oba zawierały błędne informacje lub nieścisłości. 

Postanowiłam przyjrzeć się Gazecie Lubuskiej, która od niedawna zadziwiła mnie sposobem przedstawiania informacji. Jednym z punktów Kodeksu Etyki Dziennikarskiej jest obiektywizm. A co to jest obiektywizm? Słownik Języka Polskiego definiuje „obiektywizm” jako przedstawianie i ocenianie czegoś zgodnie ze stanem faktycznym. Tego chyba zabrakło GL. Pani/ Pan opisująca/y wybory w Kosinie przedstawił/a się jako AD, czyżby miał/a powód do wstydu i z tego powodu nie ujawnił/a swojego imienia i nazwiska? Pozostawiam to bez komentarza.

Czytaj dalej MANIPULACJA CZY PROWOKACJA GAZETY LUBUSKIEJ WS. WYBORÓW W KOSINIE?

SKAŻONA WODA W DREZDENKU I OKOLICACH

Od kilku dni w gminie Drezdenko, położonej w woj. Lubuskim panuje strach przed skażoną wodą.

Od kilku dni 15 tys. ludzi z Drezdenka i okolic znajduje się w kryzysowej sytuacji związanej ze skażoną wodą. W wodzie pojawiła się bakteria E-coli, jej stężenie wynosi 42, co oznacza, że woda z kranu nie nadaje się do picia nawet po przegotowaniu, można jej używać tylko i wyłącznie do spłukiwania sanitariów. W centrum Drezdenka i okolicznych wsiach rozdawane są pięciolitrowe butelki wody. Tak wysokiego stężenia bakterią nie odnotowano w tej miejscowości jeszcze nigdy. Nie wiadomo co jest przyczyną skażenia wody. Mieszkańcy przez kilka dni nieświadomie spożywali skażoną wodę. Najprawdopodobniej czynności związane z oczyszczaniem wody potrwają ponad tydzień. Do tej pory w szpitalu nie odnotowano zachorowań w związku z baterią coli. Mieszkańcy jednak mówią o dolegliwościach biegunkowych.

Społeczeństwo w tym regionie stale uskarża się na nielegalne wywozy śmieci do pobliskich lasów i rowów. Władze miasta nic z tym nie robią, wzywani policjanci również mają związane ręce, a śmieci nadal pozostają w tym samym miejscu, w którym zostały wyrzucone. Nikt nie reaguje na nielegalne wysypiska śmieci, które z dnia na dzień mnożą się.

Śmieci wysypane przy lesie w Kosinie.
Śmieci wysypane przy lesie w Kosinie.

Czy możliwe jest, że przyczyną skażenia są nielegalne wysypiska śmieci? Tego nie wiadomo. Dochodzenie w sprawie skażenia trwa.

JEŻYCE STORY-SCENARIUSZ NAPISANY PRZEZ ŻYCIE

 

http://kultura.poznan.pl/mim/leading/jezyce-story-premiera,1879.jpg
http://kultura.poznan.pl/mim/leading/jezyce-story-premiera,1879.jpg

 

Najciekawszych historii nie trzeba szukać daleko. Może wystarczy wystawić nos na własne podwórko i po prostu nasłuchiwać…

O fenomenach codziennego życia mieszkańców jednej z poznańskich dzielnic dowiedzą się widzowie Teatru Nowego, na deskach którego już dziś po raz pierwszy wystawiona zostanie sztuka, a w zasadzie pierwszy odcinek serii spektakli o charakterze dokumentalnego serialu teatralnego.

Co ciekawe, scenariusz Jeżyce Story oparty jest przede wszystkim na autentycznych historiach mieszkańców najbardziej zaniedbanej części Poznania, które w sposób zróżnicowany i podzielony tworzą obraz jeżyckiego życia. Istotą przedsięwzięcia i zarazem jego autotrami są więc ludzie, którym temat jest najbliższy.

W czterech mikrospektaklach artyści zabiorą widza w podróż po dawnej ulicy Krasińskiego, aby po chwili przenieść się w czasie i znaleźć na obecnym, dobrze nam znanym Rynku Jeżyckim i innych chatakterystyczych miejscach dzielnicy. (KF)

 

BUNTOWNICY i LOKATORZY – premiera 8 lutego 2013, godz. 19.00, Trzecia Scena
Kolejne spektakle: 9 i 10 lutego, godz. 20.00, Trzecia Scena

MIASTO MĘŻCZYZN i MIASTO KOBIET premiera 26 kwietnia 2013, Trzecia Scena

Reżyseria: Marcin Wierzchowski
Scenariusz: Roman Pawłowski, Marcin Wierzchowski
Dramaturgia: Roman Pawłowski
Scenografia i kostiumy: Matylda Kotlińska
Muzyka: Michał Litwiniec
Animacje: Darcia Kopiec

Ceny biletów:
50/30 PLN  (wt-cz) 55/35 PLN  (pt-nd)
Premiera z legitymacją: 15 zł (za okazaniem ważnej legitymacji szkolnej, studenckiej, emeryta)

KRÓTKO MÓWIĄC – STRACH SIĘ BAĆ

Policja to służba mundurowa, do której zadań należy m. in. ochrona bezpieczeństwa obywateli i ściganie przestępców. Wydarzenia, które od czasu do czasu mają  miejsce w naszym kraju sprawiają, że nasuwa się  pytanie: czy policjanci właściwie wykonują rolę opiekunów obywateli i czy interweniując nie przekraczają swoich kompetencji?

Fot. http://www.fakt.pl/Antyterrorysci-postrzeleni-podczas-cwiczen,artykuly,88003,1.html
Fot. http://www.fakt.pl/Antyterrorysci-postrzeleni-podczas-cwiczen,artykuly,88003,1.html

Niejednokrotnie w naszym kraju zdarzały się przypadki w których to policja nie wykazała należytego rozpoznania w działaniach mających na celu zatrzymanie przestępców. Ostatni z nich miał miejsce w Katowicach. Grupa antyterrorystyczna podczas akcji pomyliła mieszkania. Zaatakowano lokal, w którym przebywali ludzie nie będący przestępcami. Policjanci mylili się aż dwukrotnie. To mogło się zdarzyć, bowiem błądzić jest rzeczą ludzką, zastanawiać jednak musi, jak do takiej pomyłki mogło w ogóle dojść.

Jedna z osób poszkodowanych w zajściu powiedziała Faktom TVN, że napastnicy nie przedstawili żadnych legitymacji. To akurat nie dziwi, w warunkach interwencji w lokalu, w którym ukrywają się przestępcy, okazanie legitymacji może być ostatnią w życiu czynnością funkcjonariusza. Trudno oczekiwać, aby interweniujący zachowywali zasady savoir – vivre, jednak kopanie, ciąganie za włosy i uderzanie głową osoby zatrzymanej o podłogę to już przekroczenie granic usprawiedliwionych specyfiką działania grupy operacyjnej. Nic dziwnego, że zaskoczeni i zdezorientowani mieszkańcy nie do końca wiedzieli, czy nie padli akurat ofiarą brutalnego napadu rabunkowego. Aż strach pomyśleć, co działoby się dalej, gdyby poszkodowani nie udowodnili swojej tożsamości przy pomocy dowodów osobistych.

Obrażenia jakich doznali niewinni przecież ludzie i szok, sprawiły, że teraz w ramach rekompensaty powinni skorzystać z pomocy policyjnego psychologa. Poszkodowani już zapowiadają, że pozwą policję do sądu. I słusznie. Dlaczego słusznie? A choćby dlatego, że przedstawiciele policji w Katowicach tłumaczą się że to konkretne mieszkanie wskazał im pracownik administracji. Może zrobił to specjalnie chcąc dokuczyć nie lubianym lokatorom? Ze słów Rzecznika Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji  w Katowicach podinspektora Andrzej Gąski wynikało że grupa antyterrorystyczna rozpoczynając interwencję, brała jednak pod uwagę możliwość pomyłki. To pomyłka, która może być kosztowna nie tylko w konkretnym, finansowym wymiarze, ale i jako dotkliwy policzek dla prestiżu policji i jej społecznego wizerunku.

A przecież takie pomyłki mogą skończyć się ogromną tragedią. Przypomnijmy sprawę z Poznania, z ulicy Bałtyckiej, gdy grupa operacyjna policji zamiast ostrzelać samochód ściganego dilera narkotyków, otworzyła ogień do innego pojazdu, w którym znajdowało się dwóch młodych ludzi. Kierujący zginął, jego kolega przykuty jest do wózka inwalidzkiego. Strzelający nie zastanawiali się, dlaczego w samochodzie są dwie osoby, dlaczego nie zgadza się marka ani kolor pojazdu. Mieli łączność z kolegami ze Swarzędza, którzy obserwowali przestępcę, jego mieszkanie i otoczenie. Ale nie zapytali ich o nic. Po prostu otworzyli ogień do kogoś, kto się nie zatrzymał na ich wezwanie.

Współczuję niewinnym ofiarom niefortunnej interwencji w Katowicach. Nie pochwalam brutalności, z jaką przeprowadzono omyłkowe zatrzymanie. Przepraszam jednak, że jako dziennikarz na dorobku szyderczym uśmiechem skwituję próbę wyjaśnień ze strony rzecznika śląskiej policji. Wyobraźmy sobie uzbrojonych po zęby antyterrorystów, którzy zagadują pracownika administracji: Panie, gdzie tu mieszkają przestępcy? Nie do wiary? A jednak, jeśli wierzyć podinspektorowi Gąsce, to wydarzyło się naprawdę. Doprawdy, strach się bać.

Arkadiusz KIEROJCZYK

Źródła:

  • Fakty TVN z dnia 21.03.2012
  • www.tvn24.pl
  • www.radiomerkury.pl