Archiwa tagu: Koncert

BIAŁA DROGA LIVE NA FESTIVALU WOODSTOCK

Koncert Urszuli na scenie Akademii Sztuk Przepięknych odbył się w nocy z 29/30 lipca, na kilkanaście godzin przed oficjalnym rozpoczęciem Przystanku Woodstock 2015.

Wokalistka wraz ze swoim zespołem prezentowała przede wszystkim piosenki z wydanej w 1996 roku płyty „Biała droga”. Z tego wydawnictwa pochodzą tak znane przeboje, jak „Na sen”, „Niebo dla ciebie”, „Konik na biegunach” czy „Woodstock ’94”. Na koniec nie mogło zabraknąć oczywiście przeboju „Dmuchawce, latawce, wiatr”…

Materiał na płytę „Biała droga” powstał w Nowym Jorku w 1994 roku napisany przez Staszka Zybowskiego, gitarzystę i męża Urszuli, zmarłego w 2001 roku. To właśnie on puszczał przedpremierowo Jurkowi Owsiakowi te piosenki, gdy odwoził go na lotnisko po wizycie szefa WOŚP w Stanach Zjednoczonych.”Urszula ma w sobie tę cudowną, nieprzemijającą przez lata kobiecość, która sprawiła, że czuliśmy się wspaniale u jej boku na amerykańskim Woodstocku w 1994 roku. Była jak kolorowy, przepiękny kwiat przypominający nam hipisowski 1969 rok, czas tego pierwszego amerykańskiego Woodstocku. Z tym samym blaskiem, urokiem i przepięknym głosem wystąpiła na Przystanku Woodstock 2015 roku. Jej koncert odbył się w namiocie Akademii Sztuk Przepięknych grubo po północy, kiedy Woodstockowicze mieli jeszcze żywo w pamięci naszą woodstockową podróż po Stanach, którą chwilę wcześniej pokazywaliśmy na telebimach w dokumencie pt. ‚Misja'”- wspomina Jurek Owsiak.
„Koncerty w środową noc mają swój niesamowity klimat, który jest sumą emocji kilkusettysięcznego tłumu czekającego już na oficjalne otwarcie Przystanku Woodstock. I właśnie w tym oczekiwaniu publiczność całkowicie poddaje się atmosferze stworzonej przez artystę. W przypadku koncertu Uli, i tak jak to było rok wcześniej -Kasi Kowalskiej, poddaje się także wspomnieniom, bo artystka zaprezentowała nam materiał z płyty ‚Biała droga’, którą skomponował Stachu Zybowski jeszcze w Nowym Jorku w 1994 roku. Wspaniała rockowa oprawa, świetna forma Urszuli i siła festiwalowej publiczności stworzyła tamtej nocy widowisko, które zarejestrowaliśmy od pierwszego do ostatniego dźwięku. Dzielimy się nim teraz z Wami i zapraszamy do otulenia się wszystkimi piosenkami i przeżywania ich jak nocną przygodę, pełną gwaru, śpiewu i kolorów Najpiękniejszego Festiwalu Świata – Przystanku Woodstock” – dodaje Owsiak.

Urszulę gościnnie wsparł wokalista Damian Ukeje. Wokalistka długo szukała kogoś z odpowiednim głosem, kto mógłby sprostać partiom nagranym na płytę „Biała droga” w oryginale przez Kostka Joriadisa.

 

Urszula „Biała droga live”  (CD + DVD)

  1. Niebo dla ciebie
    2. Na sen
    3. Euforia
    4. Ja płaczę
    5. What Is And What Should Never Be
    6. Woodstock 94
    7. Ten tato
    8. Konik na biegunach
    9. Mój blues
    10. Biała droga
    11. Lewiatan
    12. Millenium
    13. Dmuchawce, latawca wiatr (Bonus CD)
    14. Luz blues, w niebie same dziury (Bonus CD)

Dodatki DVD

1. Bisy Woodstock 2015: „Dmuchawce, latawce wiatr”, „Niebo dla ciebie”, „Na sen”.
2. Slideshow
3. Making Of Woodstock

METRO WYRUSZA W TRASĘ KONCERTOWĄ Z OKAZJI 25-LECIA!

metro1 - Kopia

To już 25 lat jak METRO mknie przez świat. Ileż to gwiazd wyjechało nim z ukrycia, ileż to talentów rozbłysnęło w jego światłach, ileż milionów widzów śmiało się i płakało podczas tysięcy jego przystanków…Dołącz do nich! Wyrusz w kolejną podróż METREM!

Musical METRO jest jednym z najbardziej znanych polskich musicali. Niesamowite przeżycia muzyczne, jak i wizualne są dla widza czymś zupełnie nowym. Wyreżyserowany przez Janusza Józefowicza, musical, do którego muzykę napisał Janusz Stokłosa, przenosi w krainę, gdzie padają mury i otwierają się granice. METRO pokazuje obraz młodych ludzi, którzy wierzą w marzenia i chcą marzyć. Przepełniony szaleństwem, miłością i niezwykłymi emocjami, zabiera widza w krainę, gdzie fikcja miesza się z rzeczywistością. Akcja widowiska wykracza daleko poza scenę, a bacznie oglądająca widownia ma wrażenie, jakby stała się częścią tej niesamowitej, muzycznej historii.

12141784_629823340454171_4476614100618921471_n  METRO stało się światowym, musicalowym fenomenem. To właśnie dzięki niemu odkryto takie gwiazdy jak Edyta Górniak, Katarzyna Groniec, Robert Janowski, czy Katarzyna Skrzynecka. Kult musicalu można dostrzec na całym świecie, a charyzmę aktorów i energię ich gry doceniają krytycy na wszystkich kontynentach.

Grany niezmiennie od 1991 roku musical, w przyszłym roku obchodzi swój jubileusz. Z tej okazji odbędzie się jubileuszowa traka koncertowa zatytułowana MUSICAL METRO- 25 LAT! Musical “Metro” zostanie wystawiony w HALI ARENA Poznań w pełnej obsadzie. Będziemy mieli okazję zobaczyć takie
gwiazdy jak Janusz Józefowicz, Natasza Urbańska, Mariusz Czajka, Artur Chamski, Natalia Krakowiak, Natalia Srokocz, Jerzy Grzechnik, Natalia Kujawa, Jan Traczyk, Maria Tyszkiewicz


PIERWSZE SPEKTAKLE ODBĘDĄ SIĘ:


6 LUTEGO 2016 – GDAŃSK/SOPOT – ERGO ARENA

20 LUTEGO 2016 – POZNAŃ – HALA ARENA

19 SIERPNIA 2016- BYDGOSZCZ – HALA ŁUCZNICZKA
Dołączajmy kolejne wagony do METRA i zatrzymujmy się na kolejnych stacjach tego najpopularniejszego, polskiego musicalu!
BILETY na oficjalnej stronie MUSICAL-METRO, a także Ticketpro, Eventim, salony Media Markt, Saturn, Empik

libretto i teksty piosenek: Agata i Maryna Miklaszewskie
muzyka: Janusz Stokłosa
scenografia: Janusz Sosnowski
dźwięk: Jarosław Regulski, Krzysztof Jaroszewski
kostiumy: Ewa Krauze, Magdalena Maciejewska
światło: Mieczysław Kozioł
efekty laserowe: Danuta Bilińska
scenariusz, choreografia i reżyseria: Janusz Józefowicz

prapremiera: 30.01.1991r. , Teatr Dramatyczny w Warszawie
premiera w teatrze MINSKOFF na Broadwayu (USA): 16.04.1992r.
do kwietnia 1998r. zagrano 950 przedstawień!

czas trwania przedstawienia: 135 min. (z przerwą), 115 min. (bez przerwy)

SARSA W TRASIE!

Kompozytorka, autorka tekstów, gra na instrumentach klawiszowych i ukulele. Laureatka licznych konkursów na twórczość własną. Fluktua, TakloopNie, SarsaParilla, Emma Nuci Organic..to tylko niektóre z jej projektów muzycznych zakorzenionych w szeroko pojętej muzyce alternatywnej.
Sarsa, bo o niej mowa, współtworzyła wiele projektów eksperymentując z muzyką od jazzu, poezji śpiewanej po alternatywnego rocka i muzykę elektroniczną. Jej charakterystyczny wokal stylistycznie stawiany był obok głosu Dolores O’Riordan z The Cranberries, Florence Welch z Florence And The Machine, Sia, CocoRosie. Widzowie mogli poznać ją w kilku programach muzycznych- „Must Be the Music. Tylko Muzyka”, „X-Factor”, czy piątej edycji „The Voice of Poland”, gdzie dotarła do finału szkoląc się w drużynie Edyty Górniak, a następnie w grupie Tomsona i Barona.
W mgnieniu oka zawładnęła polską sceną muzyczną, jej debiut zaliczany jest do najbardziej spektakularnych i zaskakujących w tym roku! W 2013 roku Sarsa nagrała emocjonalny utwór pt. „Chill” który stał się zwiastunem jej solowych działań i prac przy debiutanckiej płycie.

000029_web

W tym roku pojawił się singiel zatytułowany „Naucz mnie”, który łączy w sobie korzenie alternatywne artystki, połączone ze szlachetnym popem. Utwór podbił serca publiczności uzyskując ponad 30 milionów odsłon w serwisie YouTube. Tym samym Sarsa wspięła się na szczyty list przebojów.
Kolejny singiel „Indiana” z dnia na dzień podąża za sukcesem pierwszej piosenki.
28 sierpnia miał premierę debiutancki album zatytułowany „Zapomnij mi”. Krążek obfituje w wiele eksperymentów muzycznych, stanowi połączenie kompozycji sprzed kilku lat z nośnymi, nowymi melodiami. Sarsa wprowadziła do mainstreamu undergroundową stylistykę muzyczną, a jej twórczość i płyta zostały docenione przez dziennikarzy i krytyków muzycznych.
To właśnie taką dawkę emocji muzycznych i adrenaliny ta utalentowana artystka przygotowała na swoją debiutancką trasę koncertową ZAPOMNIJ MI TOUR 2015, na którą zapraszamy wspólnie z Agencją RegioRecords!

TRASA OBEJMUJE MIASTA

561f921b2d5af_o
W Poznaniu SARSA zagra w klubie Blue Note. Ostatnie bilety znajdziecie tutaj: http://www.pwevents.pl/pl/imprezy,1,444,page=1.html

SCENA NA FINAŁ LATA ZET I DWÓJKI

Jak pisaliśmy wcześniej już w najbliższą niedzielę 24. sierpnia odbędzie się finał Lata Zet i Dwójki.

https://www.facebook.com/latozetidwojki/photos/a.231198236907301.81476.231142743579517/904316599595458/?type=1&theater
https://www.facebook.com/latozetidwojki/photos/a.231198236907301.81476.231142743579517/904316599595458/?type=1&theater

Scena na finałową imprezę Radia Zet i TVP 2 już się buduje na Termach w Uniejowie, a wystąpią na niej takie gwiazdy jak: Afromental, Donatan & CLEO, Grzegorz Hyży, LemON, Pectus, Wilki, Janusz Panasewicz, Edyta Górniak , Juan Carlos Cano (Enclose), Mr. Probs.

GRECHUTA ŻYJE!

W wyjątkowym entourage’u Teatru Wielkiego w Poznaniu mieliśmy możliwość wysłuchania ponadczasowych utworów autorstwa Marka Grechuty. Tego wieczoru królował materiał z czwartej płyty zespołu PLATEAU zatytułowanej „Projekt Grechuta”, na scenie towarzyszyli im- Ania Wyszkoni, Małgorzata Ostrowska, Piotr Cugowski i Maciej Balcar. Nie zabrakło śmiechu, wspomnień, zadumy, wspólnego śpiewania, a nawet łez…

Fot. Karolina Piątczak
Fot. Karolina Piątczak

Światła gasną, na scenie roztacza się dym, nerwowe i zaciekawione spojrzenia publiczności wypatrują sylwetek muzyków. Przed widzami stoi krzesło, to miejsce dla wyjątkowego Gościa, bez którego nie byłoby nas w tym miejscu i o tym czasie. Marek Grechuta- artysta doskonały. Nikt jak on nie operował słowami ubierając je w dźwięki. Po ponad 140 koncertach zagranych przez zespół w Polsce, USA i Kanadzie przyszedł czas na spotkanie w pominiętym dotąd Poznaniu. Pierwsze dźwięki doskonale znanych publiczności utworów rozluźniły napięcie, już po chwili można było dostrzec śpiewających pod nosem panów, którzy przypominali sobie swoją pierwszą wiosnę i kobiety, które rozmyślały o dziewiczych pocałunkach. Nie zabrakło „Niepewności” w zaskakującej aranżacji, w podróż „Po niebieskim niebie” zabrała nas charyzmatyczna Małgorzata Ostrowska, która swym seksownym, chrypliwym głosem sprawiła, że po plecach przechodziły ciarki. Nikt nie potrafi lepiej „Ocalić od zapomnienia” Grechuty jak PLATEAU, Ania Wyszkoni rozweselona witała coraz cieplejsze dni słowami „Wiosna, ach to ty”, a Piotr Cugowski, moim zdaniem jeden z najlepszych męskich głosów w Polsce, przekonał mnie, że „Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”. Maciek Balcar (od 15 lutego 2001r. wokalista kultowego zespołu DŻEM) przeniósł nas w inny wymiar utworem „Wolność”- lekkość w muzyce i głęboka warstwa tekstowa. Wieczór był pełen muzycznych niespodzianek, prócz standardowych instrumentów, muzycy zagrali na pile do cięcia drewna, butelce po piwie czy cymbałkach, na których uczyliśmy się grać w szkole podstawowej, jak nie wcześniej. Bohaterami tego wieczoru byli przede wszystkim wspominany Marek Grechuta oraz człowiek, który od dawna związany był z tym projektem, pomagał w aranżacjach, pisał nową muzykę i teksty- Marek Jackowski. W hołdzie wielkiemu muzykowi, artyści zaśpiewali wspólnie wzruszającą piosenkę zatytułowaną „Oprócz błękitnego nieba”. Nie obyło się bez oklasków na stojąco i bisu, w którym Ania Wyszkoni z wokalistą PLATEAU- Michałem Szulimem zaplątali się „W dzikie wino…”.

Koncert z cyklu Projekt Grechuta utwierdził mnie w przekonaniu, że prawdziwa, szczera i opleciona historią muzyka broni się sama. Zbędne są wizualizacje, fajerwerki i cekinowe stroje. Nie było miejsca na braki w wokalu, nieumiejętności interpretacji, wszyscy wypadli znakomicie, a mistrz Grechuta odżył na nowo, czuliśmy to.

[Fot. Karolina Piątczak]

Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak DSC_0107 Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak Fot. Karolina Piątczak

 

 

NIE BĘDĘ ŚPIEWAĆ O BŁAHOSTKACH – WYWIAD Z SYLWIĄ GRZESZCZAK

To jej piosenki okupują wszystkie listy przebojów, a półki uginają się pod ciężarem zdobytych nagród. Właścicielka anielskiego głosu oraz fortepianu, z którym nigdy się nie rozstaje. W rozmowie z Maciejem Zielinskim opowiedziała o swojej miłości do muzyki, marzeniach o duecie z pewną blondynką, trzeciej płycie i najnowszym singlu zatytułowanym „Nowy Ty, nowa ja”.
Specjalnie dla czytelników twoich-wiesci.pl w rozmowie z Maciejem Zielinskim –  Sylwia Grzeszczak.

Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c
Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c

Maciej Zielinski: Będąc w szkole muzycznej bardziej odnajdowałaś się w repertuarze klasycznym, mam na myśli Bacha, Chopina, Mozarta, czy w muzyce rozrywkowej?

Sylwia Grzeszczak: Poszłam do szkoły muzycznej z zamiarem nauki muzyki klasycznej. Tak jak wspomniałeś- uczyłam się Bacha, Chopina, wszystkiego, co było w wymaganym repertuarze. Kocham te utwory do dnia dzisiejszego, jednak największą radość sprawia fakt, że mogę dziś połączyć klasyczny utwór fortepianowy z muzyką rozrywkową. To dla mnie idealne połączenie.

MZ: Chwile relaksu spędzasz również przy pianinie, czy jest to czas wyciszenia, któremu nie towarzyszy muzyka?

SG: Pianino towarzyszy mi tak naprawdę cały czas. Dbam o nie, nie mogłabym bez niego żyć. Tkwi ono głęboko w moim serduchu, nie lubię się z nim rozstawać, dlatego na scenie muszę czuć jego obecność. Miejsce przy pianinie to pewnego rodzaju oaza. Nigdy nie zniknie z mojego życia.

MZ: Każdy singiel, który wydajesz zostaje obrzucony nagrodami, bądź trafia na pierwsze miejsca list przebojów. Jak krok po kroku wygląda u Ciebie tworzenie utworu?

SG: To proces samoistny. Czasem wena dopada mnie w najmniej oczekiwanym momencie. „Karuzela” powstała podczas telefonicznej rozmowy z moim tatą. Opowiadałam mu coś, aż w jednej chwili usłyszałam w głowie melodię. Od razu przeprosiłam tatę i napisałam muzykę w mgnieniu oka.

MZ: Właśnie, teksty nie wychodzą spod twojego pióra, więc w jak dużym stopniu w nie ingerujesz?

SG: Oczywiście utożsamiam się ze wszystkimi słowami, które pojawiają się na moich płytach. Dla mnie bardzo ważne jest to, o czym śpiewam. Nie mogłabym przekazywać rzeczy błahych, bezwartościowych. Ta strefa jest ważna, o ile nie najważniejsza. Do tekstu potrzebna jest chwytliwa melodia i wtedy jestem zadowolona ze swojego utworu. Autorami tekstów na płytę pt. „Komponując siebie” są wspaniali artyści- Marcin Piotrowski, Marysia Sadowska i Karolina Kozak.

MZ: Jak opiszesz najnowszy singiel zatytułowany „Nowy Ty, nowa ja”?

SG: Mam nadzieję, że singiel „Nowy Ty, nowa ja” będzie się coraz bardziej rozkręcał wśród odbiorców. Na koncertach jest przyjmowany świetnie, mimo, że to tak naprawdę radiowa świeżynka, natomiast na płycie „Komponując siebie” znalazł się już dawno, wśród innych utworów, które zostały tam zamieszczone. Piosenka jest o odnajdywaniu w sobie wiosny. Nadchodzi okres odrodzenia, chodzi o to, by na nowo dotrzeć się w związku, rozpocząć nowy etap, powrócić do początkowych emocji, jakie towarzyszyły związkowi. Rutynie trzeba powiedzieć w końcu stop! Wiosna to czas zmian.

MZ: W takim razie teledysk będzie żywiołowy. Kiedy powstanie clip?

SG: Dokładnie! Na dniach kręcimy teledysk, mam nadzieję, że jego premiera pojawi się bardzo szybko.

MZ: Są już plany związane z trzecią płytą? Mówi się, że pozycja artysty zależy od trzeciego krążka…

SG: Mam wrażenie, że już tworzę trzeci album. Tak naprawdę podczas pisania jakichkolwiek kawałków, które trafiają w późniejszym czasie na płytę, jednocześnie tworzę inne, z których mogę później wybierać to, co pojawi się na kolejnych albumach. Po prostu tworzę przez całe swoje życie, 24 godziny na dobę.

MZ: Jest ktoś na polskim lub zagranicznym rynku muzycznym, o kim marzysz we wspólnym duecie?

SG: Tak, bardzo lubię Beatę Kozidrak, będę to powtarzać do końca swoich dni. Moim marzeniem jest zaśpiewać razem z nią. Po koncercie Beaty w poznańskiej Arenie byłam nią oczarowana. Jest niesamowitą artystką. Wiesz, nie wiadomo, czy do naszego spotkania na scenie dojdzie, może nie. Nikogo nie będę obwiniać, po prostu fajnie byłoby stworzyć taki duet.

MZ: Może wystarczy po prostu jej to zaproponować?

SG: Czas pokaże, zobaczymy. Nie wymagam tego od niej, jest świetną solową wokalistką. Niczego nie będę robić na siłę.

MZ: Czego mogę Ci życzyć?

SG: Podczas dzisiejszego koncertu w poznańskiej Arenie dostałam taką dawkę pozytywnej energii, że na chwilę obecną niczego więcej mi nie potrzeba. Mimo wszystko myślę, że najważniejsze i tak jest zdrowie, bez niego nie jesteś w stanie nic zrobić

MZ: Tego właśnie Ci życzę…

SYLWIA GRZESZCZAK EKSKLUZYWNIE W POZNANIU

Royal Concert oraz Gorgo Music przedstawiają ekskluzywną trasę koncertową Sylwii Grzeszczak. Wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka- jednym słowem człowiek orkiestra. Dzisiaj bije rekordy popularności, podbija listy przebojów, a jej półki uginają się pod ciężarem kolejnych nagród.

Plakat reklamowy.
Plakat reklamowy.

Inauguracja trasy koncertowej miała miejsce 6 grudnia w hali Łuczniczka w Bydgoszczy. Halę wypełniło ponad cztery tysiące miłośników Sylwii. Razem z zespołem artystka pojawi się w siedmiu największych salach koncertowych w Polsce.

Nie lada gratka dla sympatyków Sylwii, takiego wydarzenia w jej karierze jeszcze nie było. Wyjątkowa trasa podczas której zaprezentuje kompozycje z najnowszego krążka zatytułowanego „KOMPONUJĄC SIEBIE”, a także starsze, ulubione przez publiczność utwory. Nie zabraknie takich hitów jak „Małe rzeczy”, „Sen o przyszłości”, czy „Karuzela”. Artystka zapewnia, że przygotowała muzyczne niespodzianki o których fani dowiedzą się podczas koncertów. Jedną z nich będzie wykonanie coveru Whitney Houston „I Will Always Love You”.

„Dopiero jak ruszyliśmy w trasę, to zdałam sobie sprawę z tego, jak wielkie jest to wyzwanie. Przed samym koncertem strach jest zawsze, ale w momencie jak wychodzę na scenę, zostaje już tylko mobilizacja i myśl, że muszę dać z siebie wszystko. Dla takich chwil żyję. To jest to, co kocham”- tak o trasie mówi Sylwia.

Koncerty uświetni świetna gra świateł, wizualizacje, tak, aby uczestnicy tego wydarzenia mogli rozkoszować się nie tylko dźwiękami płynącymi ze sceny, ale również doskonałą oprawą graficzną.

KONCERT SYLWII GRZESZCZAK- 9 MARCA 2014, GODZ. 18:00
HALA ARENA POZNAŃ

BILETY:
25 PLN
30 PLN
35 PLN
40 PLN
45 PLN
60 PLN  VIP
DO NABYCIA: eventim.pl, kupbilecik.pl, ebilet.pl, biletyna.pl, Hala Arena.
INFO: tel. 500 461 318

ABBA. JESZCZE RAZ …

Plakat reklamowy.
Plakat reklamowy.
  • orkiestra symfoniczna
  • wokaliści
  • tancerze
  • nowoczesne multimedia
  • wizualizacje
  • instrumentalni wirtuozi
  • chórki

Agencja Artystyczna Royal Art zaprasza na kolejne widowisko muzyczne inspirowane historią szwedzkiego zespołu ABBA, który w latach 70 i 80 XX wieku odniósł spektakularny sukces na światowym rynku muzycznym.

Historia dwóch par, dzielących miłość na scenie oraz w życiu prywatnym w połączeniu ze suitą „Peer Gynt” Edwarda Grieg’a.

„Miłosna opowieść symfoniczna” to nowatorskie, unikalne połączenie muzyki disco lat 80-tych z muzyką symfoniczną okresu romantyzmu, które poprowadzi nas przez piękną historię miłości we wszystkich jej odsłonach, od największych sukcesów i miłosnych uniesień, po dramatyczny finał z uczuciami rozczarowania, niepewności, cierpienia.
Wzruszający festiwal uczuć.

Podczas koncertu nie zabraknie zatem takich utworów, jak „Mamma mia”, „Money, money, money”, „The winner takes it all”, „Waterloo”, „Gimmie, gimmie, gimmie”, czy „Lay on your love on me”.

Widowisko z udziałem zdolnych i wielokrotnie nagradzanych artystów.

Wystąpią m.in.:

Hania Stach – wokalistka znana m.in. z programów „Idol”, czy „Szansa na sukces”;

Zbigniew Fil  – laureat drugiej edycji programu telewizyjnego „Droga do gwiazd”;

Jagoda Stach – aktorka Teatru Nowego w Poznaniu;

Jacek Kotlarski – uczestnik największych polskich festiwali muzyki rozrywkowej , współpracujący z Teatrem Muzycznym Roma w Warszawie;

Adam Bałdych – skrzypekcieszący się międzynarodową popularnością, nominowano  do nagrody Fryderyk 2013 w kategorii „Artysta Roku – Muzyka Jazzowa”, laureat nagrody Grand Prix – Artysta Roku plebiscytu Jazz Melomani 2013 roku;

Sebastian Perłowski – charyzmatyczny dyrygent, m.in.  finalista Międzynarodowego Konkursu Dyrygenckiego „Concurso Jovens Maestros” w Lizbonie;

Royal Symphony Orchestra – orkiestra stworzona we współpracy z najwybitniejszymi artystami filharmonii, teatrów muzycznych oraz oper z kraju i z zagranicy;

Pomysł, produkcja, reżyseria, kierownictwo artystyczne:

Piotr Adam NOWAK – Agencja Artystyczna Royal Art.

Trasa koncertowa zaplanowana jest w następujących miastach:

02.02.2014 godz. 19:00

Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku

09.02.2014 godz. 19:00

Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu

11.02.2014 godz. 19:00

Teatr Muzyczny Roma w Warszawie

16.02.2014 godz. 19:00

Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu

22.02.2014 godz. 19:00

Kijów.Centrum w Krakowie

Prawie 2 godzinne show wzbogacone o nowatorskie aranżacje oraz fajerwerki dźwięków i niezwykłych uniesień.

BILETY: http://www.ticketpro.pl/jnp/wszystko/1212455-abba.html

ANIOŁ WE WROCŁAWIU – FOTORELACJA Z KONCERTU NATALII OREIRO

Natalia Oreiro- urugwajska piosenkarka i aktorka po 11 latach wróciła do Polski, by zagrać jedyny koncert we Wrocławiu.

Fot. Karolina Piątczak.
Fot. Karolina Piątczak.

Polskiej publiczności kojarzy się głównie z roli Milagros w kultowej, argentyńskiej telenoweli „Zbuntowany Anioł”. Po koncercie w St. Petersburgu i Moskwie przyszedł czas na Wrocław. Tym razem odwiedziła nasz kraj w ramach trasy Tour Hits 2013.

Konferencja

DSC_0955 DSC_0954 DSC_0867 DSC_0832 DSC_0731 DSC_0768

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W piątek odbyła się konferencja prasowa, na której towarzyszyliśmy artystce. Po półtoragodzinnym spóźnieniu z powodu zagubienia bagażu, Natalia Oreiro chętnie odpowiadała na pytania dziennikarzy, kokieteryjnie się uśmiechała i pozowała do zdjęć. Zażartowała, że w zagubionej walizce znajdowały się kosmetyki, a „o tej porze bez makijażu nie mogłaby wyjść do ludzi”.

Dowiedzieliśmy się, że bardzo ciepło wspomina pierwszą wizytę w Warszawie w 2000 roku, podczas której promowała swój album zatytułowany „Natalia Oreiro” oraz telenowelę „Zbuntowany Anioł”. Wspomniała również, że na kolejną płytę fani muszą jeszcze poczekać, ponieważ różnorodność nurtów muzycznych jakimi się fascynuje jest od siebie zbyt daleka, a chciałaby stworzyć płytę zachowaną w jednym klimacie. Na podstawie piosenek, które zaśpiewała w telenowelach można byłoby stworzyć nowy krążek, ale chciałaby nagrać zupełnie premierowy materiał. Opowiedziała również anegdotę- „jako jedyna aktorka byłam obecna na ślubie Fakundo Arana- swojej serialowej miłości. Podczas ceremonii duchowny zapytał, czy są jakieś powody, by związek nie został zawarty, wtedy korciło mnie, by wstać i wykrzyczeć niczym w najlepszej telenoweli- „Nie! Nie zgadzam się! To ja jestem jego miłością, on jej nie kocha!…”. Wśród dziennikarzy rozległ się śmiech. Urugwajska gwiazda podkreślała, że jest „aktorką, która śpiewa”, najważniejsze dzisiaj jest dla niej szczęście swojego syna- 2 letniego Merlín Mollo Oreiro, a miejscem, do którego najchętniej wraca są jej strony rodzinne, gdzie panuje sielska atmosfera i właśnie tam czuje się najbezpieczniej.

Koncert

Występ Natalii Oreiro rozpoczął się w sobotę, punktualnie o godzinie 19:00. Utworem otwierającym show było oczywiście „Cambio Dolor”. Urugwajska piękność pewnym krokiem schodziła ze schodów wyśpiewując doskonale znane publiczności słowa piosenki. Prócz sztandarowych hitów zaśpiewała dwa nowe utwory. Tego wieczoru Natalia zmieniała strój aż 5 razy, każdy z nich wyjątkowy, błyszczący, kolorowy. Piosenkarka zachowała pełen profesjonalizm, nie potraktowała swoich fanów z Polski po macoszemu, choć frekwencja na koncercie nie dopisała (pojawiło się ok. 500 słuchaczy, trybuny niestety świeciły pustkami, natomiast miejsce na płycie zostały zapełnione w 2/3) Oreiro dawała z siebie wszystko. W przerwie na zmianę stroju nie pozwoliła publiczności się nudzić. Na telebimach wyświetlono ciekawe wizualizacje oraz nowy teledysk do utworu „Todos Me Miran”. Wierni słuchacze przygotowali dla gwiazdy czerwone, papierowe serca, rzucali pluszowe misie i flagi, którymi Natalia otulała w rytmie romantycznych ballad. Wśród Polaków znaleźli się również fani z Gruzji, Izraela, Rosji, a na parkingu przed halą można było dostrzec rejestracje samochodowe z różnych części Polski. Muzyka na żywo porywała do tańca, czasem wzruszała. O ile głos Natalii w balladach i spokojniejszych piosenkach brzmiał czysto, krystalicznie, tak przy wysokich skalach gasł, po prostu zanikał. Urugwajska „aktorka, która śpiewa” starała się, by słuchacze nie opuścili wrocławskiej hali Orbita zawiedzeni, zadbała o oprawę koncertu, znakomity zespół, kontakt z publicznością, bisy („Tu Veneno”, „Me Muero de Amor” oraz „Cambio Dolore”), co piosenkę rozczulała słuchaczy swoją łamaną polszczyzną, pokrzykując „tenkuję”, „chocham fas!” czy żegnając publiczność słowem „dobry wieczór” zamiast dobranoc. W całym show gdzieś zagubił się tylko wokal. Dla jednych tylko, dla innych… aż. Słodkiej Milagros można wybaczyć tych kilka niedociągnięć, warto było odświeżyć sobie utwory znane z telenowel. Nieliczna, choć niesamowicie oddana publiczność udowodniła Natalii jak bardzo ją kocha, ona odwdzięczyła się tym samym.

Komentarz od organizatora:

Problemów w organizacji koncertu nie mieliśmy. Natalia jest bardzo ciepłą i przyjacielska osobą – o czym można było przekonać się na konferencji i nie miała jakiś szczególnych kaprysów czy wymagań.

Sam koncert oceniam bardzo dobrze. Dawno nie współpracowało się tak dobrze jak z ekipą Natalii. Uważamy, że na scenie pokazała jak się zmienia, rozwija i robi to na wysokim poziomie. Wyrażała pełen szacunek dla swoich fanów. Dzięki tej wizycie mieliśmy możliwość dowiedzieć się jak bardzo rozwija się zawodowo. Mamy nadzieję, że dzięki tej wizycie jej popularność w Polsce powróci i kolejne wydarzenia w kraju z jej udziałem będą cieszyły się jeszcze większą popularnością.

Przykro nam, ponieważ otrzymaliśmy informację, że część fanów nie dotarła na koncert z powodu warunków atmosferycznych.

Jesteśmy pewni, że Natalia jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Latynoskie rytmy mogły porwać tego wieczoru dużo większą publiczność, myślę, że ceny biletów (najtańszy 150zł, najdroższy 350 zł.) w okresie przedświątecznej gorączki uniemożliwiły wielu osobom przyjazd na koncert. Występ był niesamowicie sentymentalny, jednak z biegiem lat trochę zapomnieliśmy o „zbuntowanej” dziewczynie o „anielskim” głosie.

[Fot. Karolina Piątczak]

DSC_1082 DSC_1044 DSC_1075 DSC_1006 DSC_1033 DSC_1094 DSC_1100 DSC_1101 DSC_1111 DSC_1109