Archiwa tagu: badania

BARIERY ARCHITEKTONICZNE I URBANISTYCZNE UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA

Kwestia występowania barier architektonicznych i urbanistycznych jest współcześnie jednym z najistotniejszych problemów z którymi zmagają się osoby niepełnosprawne w codziennym życiu.

Czytaj dalej BARIERY ARCHITEKTONICZNE I URBANISTYCZNE UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA

KRÓLIK DOŚWIADCZALNY STRZELA PALCAMI I NIE MA ARTRETYZMU

Źródło i foto: http://www.wykop.pl/ramka/1249341/50-lat-strzelania-palcami-w-imie-nauki/
Źródło i foto: http://www.wykop.pl/ramka/1249341/50-lat-strzelania-palcami-w-imie-nauki/

Ponoć powszechnie mówi się, że strzelanie palcami prowadzić może do artretyzmu na starość. Tymczasem prawda wygląda zupełnie inaczej. Przynajmniej w jednym wypadku. Po około 36 tysiącach razów strzelania palcami przez lata w wykonaniu pewnego amerykańskiego lekarza wszystko jest w jak najlepszym porządku, a artretyzmu ani widu ani słychu.

Jak było?

Kiedy Donald L. Unger, doktor pochodzący z Kalifornii, był młody, wszyscy nieustannie powtarzali mu o groźbach płynących ze strzelania palcami – on bardzo to lubił i wciąż w czasie wolnym sobie strzelał, choć bez naboi. Tymczasem medycyna, jako nauka i ta praktyczna, całkowicie ignorowała takie artretyczne zagrożenie. Co za tym idzie nasz pan dr Donald nie mógł znaleźć żadnych rzetelnych badań na ten temat, postanowił więc mit sprawdzić – co innego mu pozostało? Zrobił to sam na sobie, czyli w najlepszym naukowym stylu XIX wieku. Przez całe 50 lat – podobno nie opuścił żadnego dnia – w imię nauki (przede wszystkim tej doświadczalnej) strzelał codziennie palcami. Robił to przynajmniej dwa razy dziennie, a wykorzystywał tylko jedną dłoń – lewą (prawa służyła jako „grupa kontrolna”). Niedawno dr Donald obliczył, że w tym czasie musiał strzelać palcami przynajmniej 36 tysięcy razy (i to w imię nauki).

Jak jest?

W roku 1998 doszedł do wniosku, że badania należy już uznać za skończone i opublikował ich wyniki w magazynie „Arthritis & Rheumatism”. Odpowiedź jaką udało mu się uzyskać brzmi: strzelanie palcami nie prowadzi do artretyzmu ani żadnych zmian zwyrodnieniowych. Skąd taki wniosek? Otóż jego lewa, strzelająca, dłoń po 50 latach strzelania palcami wyglądała i działała dosłownie tak samo jak prawa (ta „grupa kontrolna”, która na co dzień pociskami nie miotała).

Poza tym za swój trud doświadczalny pan Donald L. Unger został w roku 2009 doceniony przez satyryczno-naukowy „Annals of Improbable Research”, który co roku przyznaje słynne nagrody „IQ NOBEL”.

Jak będzie?

Nie za bardzo wiadomo – jedna osoba strzelająca palcami i nie cierpiąca na artretyzm nie oznacza, że strzelać mogą wszyscy, tak jak i jedna jaskółka wiosny nie czyni.

CYTOLOGIA RATUJE ŻYCIE

Każda kobieta po 35. Roku życia powinna zrobić badanie raz w roku. A jeśli już wcześniej, choć raz miała nieprawidłowy wynik, – co pół roku. Młodsze osoby mogą się badać rzadziej, – co dwa lata. Ale jeśli i u nich cytologia wyszła źle – obowiązuje ta sama zasada – kontrola, co pół roku.

Fot pochodzi z: http://www.sos-zycie.pl/news/view/94
Fot pochodzi z: http://www.sos-zycie.pl/news/view/94

Cytologia zajmuje najczęściej ostatnie miejsce na liście spraw do załatwienia. Umyka w natłoku codziennych obowiązków. Mijają miesiące, a w końcu trudno nam sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz robiłyśmy to badanie. Mimo tego, że zajmuje ono niewiele czasu i jest bezbolesne zawsze odkładamy je „na potem.”  A przecież jest tak ważne, bowiem dzięki niemu można wytropić najdrobniejsze nawet zmiany na szyjce macicy. Odróżnić niegroźne od tych, które mogą zmienić się w nowotwór. Podejrzane komórki znalezione odpowiednio wcześnie łatwo poddają się leczeniu, a my unikamy stresu i niepotrzebnych kłopotów.

Badanie powinno być przeprowadzone między 10. a 20. Dniem cyklu. Na 2 dni przed cytologią lepiej powstrzymać się od współżycia. Niewskazane jest także stosowanie globulek dopochwowych. W czasie badania ginekolog pobiera z szyjki macicy próbkę komórek błony śluzowej. Kiedyś do tego celu używało się szpatułki, dziś – szczoteczki, dzięki czemu można uzyskać większą ilość materiału do badania. Oznacza to także, że wynik jest dokładniejszy. Lekarz komórki pochodzące z szyjki macicy, przenosi na szkiełko i przesyła do laboratorium. Tam nasza próbkę ogląda i ocenia cytolog. Badanie jest bezpłatne. Raz w roku (a w razie potrzeby częściej) mamy prawo wykonać je w ramach NFZ.

Na rezultat badania zwykle czekamy dwa- trzy dni. Gdy już odbierzemy wyniki chcemy wiedzieć, co oznaczają. Kilka lat temu na opisie zaznaczano, tzw. stopień czystości pochwy od I do V. I i II grupa świadczyła o tym, że jesteśmy zdrowe, III – wymagała konsultacji z lekarzem i była ostrzeżeniem, że w organizmie toczy się przewlekły stan zapalny o nieznanej przyczynie. Natomiast IV i V grupa mówiła o tym, że na szyjce macicy znaleziono nieprawidłowe komórki, najprawdopodobniej nowotworowe. Cały ten opis okazała się jednak niezbyt dokładny, dlatego też postanowiono go zmienić.

Dziś wynik cytologii wygląda zupełnie inaczej. Przygotowuje się go zgodnie z tzw. systemem Bethesda. W nowym opisie najważniejsza dla nas informacja znajduje się na końcu, w uwagach. Znajdziemy tam konkretne zalecenia, co robić dalej, czy konieczna jest konsultacja, czy być może powtórzyć badanie itp. Jeżeli jesteśmy zdrowe cały wynik ogranicza się tylko do kilku zdań. Znajduje się tam informacje, że wynik jest prawidłowy, a na następną kontrolę trzeba zgłosić się za rok. Jeżeli znaleziono nieprawidłowości opisywane są one za pomocą specjalistycznych skrótów i pojęć.
AGUS/ASCUS – w naszej próbce znaleziono nietypowe komórki nabłonka. Ich wygląd jest jednak na tyle mało wyrazisty, że cytolog nie mógł zakwalifikować ich do grupy zmian o charakterze przednowotwórczym. Opis w przybliżeniu odpowiada dawnej grupie III. Wynik, zatem musimy pokazać ginekologowi. Czeka nas leczenie przeciwzapalne, a potem kolejna cytologia.
L-SIL (CIN 1) – Cytolog zauważył pojedyncze komórki, które mogą zamienić się w nowotwór. Być może jest to tylko stan zapalny. Jednak istnieje duże ryzyko, że nieleczony przeobrazi się w nowotwór. Opis można porównać z dawna grupą IV. Zatem z wynikiem cytologii szybko należy zgłosić się do lekarza. Ginekolog przez mikroskop obejrzy zmiany na szyjce macicy. W jej trakcie pobierze wycinki do badania. Po otrzymaniu wyniku rozpocznie się leczenie. Czasem konieczne jest usunięcie fragmentu szyjki macicy.
H – SIL (CIN 2,3) – W pobranej od nas próbce stwierdzono dużą liczbę nieprawidłowych komórek. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że są nowotworowe. Opis odpowiada dawnej grupie V. W tym przypadku od razu zgłaszamy się do ginekologa. Lekarz obejrzy szyjkę macicy przez mikroskop, pobierze wycinki di badania, a potem najprawdopodobniej skieruje nas na zabieg. W takich przypadkach trzeba usunąć fragment, a częściej całą szyjkę macicy. Warto pamiętać, że jeżeli robimy cytologię regularnie, ryzyko zdiagnozowania takich zmian jest niewielkie. Komórki nowotworowe nie powstają, bowiem z dnia na dzień. Badając się, co roku, unikniemy sytuacji, kiedy radykalne zabiegi nie będą jeszcze konieczne.