Archiwa tagu: akcja

AKCJA EWAKUACJA – MISJA NA KTÓREJ MUSISZ BYĆ

Lato to czas festiwali, wyjazdów, plenerowych imprez przy ognisku i gitarze. To czas, gdy uciekamy gdzieś daleko z miasta do miejsc, w których szukamy spokoju i wytchnienia. Potem, nagle dni zaczynają robić się krótsze, noce nieco chłodniejsze, a my wracamy i znowu stajemy przed obliczem codziennych obowiązków, pracy, poprawek, zaliczeń.

Fot. Materiał prasowy.
Fot. Materiał prasowy.

Ci którzy w Poznaniu spędzili więcej czasu niż w górach lub nad morzem i jakkolwiek interesują się klubowym życiem miasta mieli okazję uczestniczyć w serii katastroficznych wydarzeń takich jak Potop, Tajfun, czy A.T.O.M… Dodając do tego regularne spotkania z bliskimi znajomymi przykrapiane mocniejszymi alkoholami, które zwykle kończyły się świtem żywych trupów – nie pozostało nam nic innego niż EWAKUACJA. Ewakuacja to szansa ucieczki przed tradycyjną, klubową imprezą. Wyjątkowy jest nie tylko charakter, ale również miejsce – prawdziwy bunkier, Bastion Kultury – Fort Va. Utrzymana w tajemniczym, nieco wojskowym klimacie, od początku do końca nie przedstawia jasnego obrazu sytuacji.. Tak jak w przypadku prawdziwego kataklizmu, jesteśmy zdezorientowani i nie do końca wiemy co ze sobą począć, tak samo Ewakuacja, nie przedstawia oczywistych i jasnych intencji organizatorów.

Z tego co wiemy, Bastion Kultury został podzielony na trzy niezależne sceny, całą akcją dowodzi 12 wysoko postawionych generałów, doświadczonych w boju didzejów, producentów, promotorów. Wśród nich można znaleźć takie osobistości jak: Hrabia+ z Warszawy, Paszczak, Panic System, Snake czy Julian De Narco, którzy ze swoją bassową altylerią będą bombardować parkiet niskimi tonami. Bastion techno, minimal, idm został przekazany pod dowództwo generała Tralien’a, Exilim’a, Oen’a Bearen’a i Loco Motive’a. Scena future beats oraz chillout będą dowodzić DMNO, Milo-Coh, oraz mAd.

Ewakuację wspierają dywizjony wsparcia: Fundacja Inna Strona Kreatywności, która na co dzien zajmuje się promocją deskorolki, na czas imprezy udostępni przeszkody do jazdy. Grupa MZM, która w tamtym roku zorganizowała dwie odważne akcję w poznańskich kamienicach pod kryptonimem Domówka na Strzeleckiej, oraz Domówka na Szkolnej, oraz tajna agencja TurboWorkshop – organizator imprez. Ewakuacja rozpoczyna się w sobotę 28 września o godzinie 21.

Wstęp na imprezę wynosi marne 10 polskich złotych i przeznaczona jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Miejscem Ewakuacji pozostaje FORT Va, znajdujący się na ul. Lechickiej, pomiędzy centrum handlowym PLAZA, a osiedlem Batorego. Więcej informacji oraz wskazówki na temat darmowych wejściówek znaleźć można na stronie: https://www.facebook.com/bastionkultury

„NIE MAŻĘ SIĘ, ALE MARZĘ O…”

Od niedawna bohaterami plakatów na przystankach i billboardach są rodzice, którzy odważyli się pokazać swoją historię i walkę z codziennością związaną z trudem opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Fot. Klaudia Fechner.
Fot. Klaudia Fechner.

Siłaczka, kochająca matka, która dla swego dziecka zrobi wszystko, nawet za cenę niewyobrażalnego wysiłku i zaakceptowania życia, jako ciągłego borykania się z jego ciężarem.

Hanna, mama autystycznego chłopca, na plakatach jako biegaczka, w rzeczywistości nie zdobywa medali, nie słyszy słów uznania. W zamian za to zapewnia dziecku bezpieczeństwo, biegając za chorym synem, który wymaga nieustannej opieki.

Życie Pani Moniki wypełnia hałas, który dostarcza jej chory na mózgowe porażenie dziecięce Oskar. Hałas, porównywalny z tym na budowie znosi dzielnie, jednak mama chłopca nie odliczy czasu do końca zmiany. Jej praca nigdy się nie kończy.

Chłopiec, który niegdyś marzył o sławie rajdowca, w dorosłym życiu jest nim nie z wyboru, lecz z konieczności. Taki los zgotowało życie ojcu ciężko chorego dziecka.

W kampanii „Nie mażę się, ale marzę o…” chodzi przede wszystkim o pokazanie problemów z jakimi borykają się rodzice tych dzieci, ich siłę ale także marzenia, które dla człowieka niemającego pojęcia o prawdziwym poświęceniu wydają się błahe i na wyciągnięcie ręki. Ta misja ma przypominać o istnieniu tychże bohaterskich osobowości, dla których każdy dzień jest maratonem, wyścigiem, próbą siły i ciężką pracą. Może przyczyni się do zwiększenia empatii wśród ludzi i skłoni ich do przemyślenia wagi własnych problemów.

(KF)

 

CZY WYOBRAŹNIA MOŻE BYĆ ZŁA?

http://bi.gazeta.pl/im/5/9855/z9855125Q,Poznan--Stare-Miasto.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/9855/z9855125Q,Poznan–Stare-Miasto.jpg

W kluboksięgarni „Głośna” na ul. Święty Marcin 30 (zaraz nad kinem „Muza” – tel. 61 852 34 03) w Walentynki, bo w czwartek 14 lutego 2013, o godz. 18.00 rozpocznie się pierwsze spotkanie w cyklu „WYOBRAŹNIA UTRUDNIA ŻYCIE”. Projekt będzie gromadził ludzi kochających, lubiących albo sympatyzujących na wszystkie inne sposoby z miastem Poznaniem, a bardziej nawet z jego przestrzenią. Hasła tych spotkań to: zobacz, przedefiniuj i zadziałaj. Uczestnicy – osoby nader aktywne – najpierw będą o mieście rozmawiać, a później będą się go uczyć poprzez praktykę akcji-eksperymentów.

Cel

Głównym zamierzeniem projektu jest uwrażliwienie uczestników na ich własne otoczenie. Kreatywne spojrzenie na to otoczenie stanie się przyczynkiem i zapowiedzią działania, i to wspólnego. Jego celem będzie  po pierwsze nadanie nowych znaczeń i definicji istniejącym już obiektom, a po drugie wygenerowanie niespotykanych i innych funkcjonalności w obrębie infrastruktury Poznania.

W projekcie przewiduje się także warsztaty i spotkania z aktywistami, społecznikami i wszystkimi artystami, którzy tworzą w przestrzeni miejskiej. Jednak rzeczą najważniejszą jest tu wspólne wyjście na miasto i doświadczenie, dotknięcie z bliska tego, o czym będzie się mówiło.

SPOTKANIE NR 1

Gościem będzie Franciszek Starczewski. Będzie można dowiedzieć się od niego jak poruszyć tłumy i profesjonalnie pozbyć się zimy z Poznania. Rozmowa z nim stanie się inspiracją do stworzenia własnych projektów różnych ingerencji w ulubionych miejscach Poznania. Później, jako przedłużenie tego walentynkowego spotkania, 9 marca 2013, Franciszek Starczewski przeprowadzi warsztaty pn. „Eksperymenty miejskie”, które zakończą się wyborem najlepszego projektu, oraz wspólną jego realizacją.

„Eksperymenty miejskie”

Na warsztatach, uczestnicy podzieleni zostaną na grupy, a każda z nich dostanie jedno nieużywane, zapomniane miejsce w obrębie poznańskiego śródmieścia i rozprawi się z nim wg. schematu: analiza-projekt-realizacja. Będzie to jednodniowe wydarzenie, którego celem stanie się „oswojenie” danej przestrzeni.

RUSZYŁA AKCJA „PODNIEŚ ŚMIEĆ”

Sezon wakacyjny w Tatrach to nie tylko okazja do wypoczynku, ale także do edukacji ekologicznej. Do końca wakacji wolontariusze przy wejściu do parku będą rozdawać worki na śmieci i rękawice.

http://dcs-188-64-85-18.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p5/i/3210ddbeaa16948a702b6049b8d9a202/8ae4de28-c2c0-11e1-ae64-0025b511229e.jpg?type=1&quality=100&srcmode=0&srcx=1/1&srcy=41/100&srcw=1/1&srch=41/50&dstw=636&dsth=358
http://dcs-188-64-85-18.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p5/i/3210ddbeaa16948a702b6049b8d9a202/8ae4de28-c2c0-11e1-ae64-0025b511229e.jpg?type=1&quality=100&srcmode=0&srcx=1/1&srcy=41/100&srcw=1/1&srch=41/50&dstw=636&dsth=358

Zbieranie śmieci w Tatrach to dobry zwyczaj. Nie ma sensu, żeby robili to pracownicy parku, narażając państwo na dodatkowe koszty, bo to nie oni zostawiają na szlakach puste butelki, opakowania. W ramach akcji pilotażowej worki rozdawane będą w Dolinie Kościeliskiej i w rejonie schroniska nad Morskim Okiem. Dodatkowo wolontariusze w kilkunastu miejscach na terenie parku będą informować turystów o prowadzonej akcji oraz konsekwencjach pozostawiania śmieci w górach.

Należy pamiętać, że choć Tatry udostępnione są turystom, żyją w nich dziki i niebezpieczne zwierzęta. Resztki pozostawionego jedzenia mogą przyciągać niedźwiedzie, a  także zmieniać zwyczaje żywieniowe innych dużych ssaków. Nie wolno tego lekceważyć. Władze TPN szacują, że tysiąc turystów odwiedzających góry zostawia metr sześcienny śmieci. W sierpniu w Tatry przybywa regularnie około 30tys. osób.

Jak informuje Jan Krzeptowski z TPN większość turystów reagowała na pomysł sprzątania gór entuzjastycznie. „Chcemy zaszczepić wśród ludzi nawyk zabierania małego worka na śmieci do plecaka i zbierania napotykanych śmieci” mówi. Wśród miłośników gór ten nawyk już dawno jest zakorzeniony. Im więcej ludzi będzie miało odruch zbierania śmieci ze szlaku, tym lepiej. Wszak Tatry to nasze dziedzictwo.

prez, (PAP)

GODZINA DLA ZIEMI: ZA DZIESIĘĆ DNI POGRĄŻYMY SIĘ W CIEMNOŚCI

31 marca będzie miała miejsce akcja: Godzina dla Ziemi.

Świeczka dostępna w Rossmannie/ Fot. Paulina Zych
Świeczka dostępna w Rossmannie/ Fot. Paulina Zych

Już za dziesięć dni każdy z nas może wziąć udział w akcji organizowanej przez fundację WWF oraz drogerię Rossmann. Jak to zrobić? To proste, wystarczy odwiedzić drogerię Rossmann i kupić świeczkę w cenie 5 zł, którą 31 marca o godzinie 20:30 zapalimy zamiast światła. W ten sposób w niewielkim stopniu pomożemy niedźwiedziom, których w Polsce zostało już niewiele, około 90.  Rossman przekaże dochód z akcji Fundacji WWF, ta zaś dzięki funduszom będzie mogła zbadać, gdzie żyją niedźwiedzie i w jakim miejscu szukają schronienia.

Godzina dla Ziemi nie kosztuje nas wiele, bo jeśli nawet nie kupimy świeczki w kwocie 5 zł, możemy posiedzieć przez 60 minut w ciemnościach, wyciszyć się i pomyśleć, ile dobrego właśnie czynimy na rzecz ekologii.

(POZA)

MAJKA JEŻOWSKA TWARZĄ UNICEF

Majka Jeżowska/ Fot. UNICEF
Majka Jeżowska/ Fot. UNICEF

Aleksandra Kołosowska: Jest pani Ambasadorką Dobrej woli UNICEF oraz twarzą akcji Wszystkie Kolory Świata. Może pani opowiedzieć o tej akcji?

Majka Jeżowska: Bardzo się cieszę, że jako Ambasador Dobrej Woli UNICEF-u mogę uczestniczyć w jakiejś akcji. Magda Różczka promuje akcję budowania studni w Afryce, Małgosia Foremniak odwiedziła obozy uchodźców w Afryce, miała tam fantastyczną sesję zdjęciową z dziećmi, to samo Natalka Kukulska. Ja jestem ambasadorem od ośmiu lat i zastanawiałam się kiedy przyjdzie na mnie czas. Jesienią umieściłam razem z kolegą z facebooka zrobiony przez niego teledysk do piosenki „Mama Afryka” z filmu „W pustyni i w puszczy” z muzyką Krzesimira Dębskiego. Teledysk do tej piosenki powstał spontanicznie dopiero teraz. Dziesięć lat temu nagrałam tę piosenkę z: Beatą Kozidrak, Anną Marią Jopek, Mietkiem Szcześniakiem, Arturem Gadowskim, Staszkiem Sojką , Anią Jurksztowicz. Wrzuciliśmy to na różne portale i zrobiła się naprawdę zawierucha. Piosenka jest bardzo wzruszająca i mówi wszystko o tym co dzieje się w Afryce. Dlaczego mówię o tej piosence? UNICEF widział ten teledysk, zaprosił mnie na rozmowę, ponieważ działo się to poza ich wiedzą. Chcieli się dowiedzieć dlaczego nagle tyle osób zgłasza się i wpłaca na konto UNICEF-u pieniądze. W naszym filmie podawane są wszystkie organizacje, które zajmują się zbieraniem funduszy, wskazujemy numery kont. Każda złotówka, każde dziesięć złotych ratuje komuś życie !.

A.K.: Została pani twarzą akcji „Wszystkie Kolory Świata”. Może pani o niej opowiedzieć?

M.J.: Nowa akcja, która sprawdziła się już w wielu krajach europejskich „Wszystkie kolory świata”, właściwie miała nazywać się „Kolorowe dzieci” tak jak moja piosenka. Chodzi o to, żeby zainteresować dzieci w szkołach, problematyką innego koloru skóry, tolerancji, odpowiedzialności, pomagania, wrażliwości . Akcja polega na bardzo prostej zabawie: wszystkie szkoły do których UNICEF rozesłał zaproszenia i zgłosiły swoją chęć uczestniczenia, biorą udział w szyciu niezwykłych szmacianych laleczek. Każda szkoła, a zgłosiło się ponad 1200 szkół z całej Polski, dostaje wszystkie materiały potrzebne do zrobienia laleczki tzn. techniczne rysunki, wykroje. Dzieci szyją tak zwane ciałko lalki według wymiaru i według rysunku, które dostają od UNICEFU w czterech kolorach. Myślę, że to będzie się odbywało na zajęciach szkolnych typu zajęcia plastyczne albo lekcja wychowania obywatelskiego albo w domu. Jest to bardzo kreatywna i fajna zabawa, z której może płynąć wiele pozytywnych rzeczy. Nie wszyscy rozumieją jak szycie laleczki przekłada się na konkretną pomoc dla dzieci w Sierra Leone., a konkretnie na zebranie funduszy na wykonanie podstawowych szczepień w Sierra Leone. To dosyć młode państwo, które zostało wycieńczone i zrujnowane ponad dziesięcioletnimi walkami domowymi i mimo iżMinisterstwo Zdrowia zaczyna ogarniać sytuację zdrowotną właśnie wśród dzieci , to co piąte dziecko nie dożyje piątego roku życia. Nie dlatego, że jest tam jakaś plaga czy złe warunki do życia tylko nie ma dostępu do podstawowych szczepień. Nam się to wydaje strasznie banalne bo nasze dzieci są szczepione i nawet nie musimy o tym myśleć. . Nie zdajemy sobie sprawy, że takie szczepienie ratuje dzieciom życie. Koszt szczepienia jednego malucha to jest 10 złotych. To niewyobrażalne, że tak mało pieniędzy może uratować tyle istnień ludzkich. Szyjąc laleczkę dziecko bierze udział w akcji ratowania innego dziecka w Sierra Leone. Musi się zainteresować wybranym regionem świata, z którego jego laleczka ma pochodzić , poczytać na ten temat, dowiedzieć się jakiego koloru skórę mają tam ludzie, jak się ubierają, jakie mają zwyczaje. Każda uszyta laleczka dostaje dokument – jakby paszport, dowód osobisty. Dziecko nadaje laleczce imię, wiek, datę urodzenia no i miasto czy kraj, z którego pochodzi czyli zaczyna się utożsamiać z tą swoją laleczką, która powstaje najpierw w jego głowie a potem w jego rękach. Oczywiście w tworzeniu laleczki będzie pomagać pewnie mama, starsza siostra czy uzdolniony plastycznie brat, tato ,może babcia? W każdej szafie ,w każdej szufladzie mamy resztki materiału, włóczki, sznurka, guziki, agrafki, kolorowe piórka. Ja miałam prawdziwe „skarby” w szufladzie i także zrobiłam swoją laleczkę. Maya, pochodzi z Polinezji ma spódnicę z piór i tiulu, ma włosy z czarnych piórek, piękne oczy. Wystąpiłam już z nią w telewizji i w spocie reklamującym akcję „Wszystkie kolory świata”. Możecie ją zobaczyć na mojej Oficjalnej stronie na facebooku.

A.K.: W jaki sposób zostanie wyłoniony zwycięzca konkursu?

M.J.: Na wiosnę odbędzie się prawdziwy konkurs piękności Unicefu- każda szkoła wystawi najpiękniejszą, najciekawszą laleczkę. Będziemy zapraszać ludzi do klikania, do wybrania najlepszej laleczki facebookowej. Chciałam powiedzieć, że w innych krajach np. we Francji, Hiszpanii, Słowenii laleczki szyli również znani projektanci mody. Widziałam laleczki uszyte przez Pradę , Versace, Dolce Gabbana ,obsypane perłami i cekinami.. Wybieramy z każdej szkoły najładniejszą laleczkę, ale oprócz tego te ,które nie dostały się do głównego konkursu mają swoje zadanie. Każda szkoła organizuje spotkania, festyny, pikniki zapraszając rodziny uczniów, jakieś instytucje charytatywne, dziennikarzy, społeczeństwo. Każdy może wziąć udział w takim evencie na terenie szkoły i zaadoptować laleczkę. Mówimy tu o adopcji, bo nie chodzi o sprzedawanie laleczek. Laleczka może wrócić do domu tego kto ją stworzył. Chodzi o to, żeby dziecko, które ją wykonało poczuło również więź z dzieckiem, któremu pomogą. Adoptujemy laleczkę właśnie za tę przysłowiową sumę 10 zł a te dziesięć złotych przekłada się na koszt szczepień podstawowych jednego dziecka w Sierra Leone. Spróbujmy sobie wyobrazić ile dzieci możemy zaszczepić i uratować ? Będziemy również szczepić kobiety w ciąży. Tych potrzeb na całym świecie jest bardzo dużo. Teraz jest Sierra Leone na naszej mapie i „Wszystkie kolory świata”. – akcja zbierania funduszy na szczepienia dzieci w Sierra Leone. Umieściłam na swojej oficjalnej stronie na facebooku film, który pokazuje jak można uszyć laleczkę, po co ją szyjemy. Więcej można poczytać na stronach UNICEFu .Wiem, że dwa przedszkola które noszą moje imię na pewno biorą w tym udział – czyli przedszkola w Zabrzu i Jaworznie.

A.K.: Czyli ta akacja poza tym że uratuje życie dzieciom w Sierra Leone będzie edukowała nasze polskie dzieci ?

M.J.: Oczywiście, każda akcja społeczna oprócz takiej oczywistej funkcji pomagania spełnia również funkcję edukacyjną, uwrażliwiającą młodego człowieka. Myślę, że z naszym poczuciem tolerancji i pomagania wcale nie jest źle. Musimy być tylko dobrze zorganizowani i poinformowani ! Jednocześnie prowadzona jest druga akcja UNICEFu -„Faceci ratują dzieci”. W tej akcji również chodzi o Sierra Leone. Trzeba wejść na stronę UNICEFu i kliknąć „Wszystkie kolory świata” albo „Faceci ratują dzieci” i wszystko staje się jasne. Faceci ratują dzieci również skierowane jest do zorganizowanych form czyli do przedsiębiorstw, zakładów pracy gdzie jest dużo panów.

A.K.: Odwiedzi pani wszystkie szkoły które włączyły się do tej akcji?

M.J.: Myślę, że to nie będzie możliwe, natomiast szkoła, która wygra w tym konkursie, wygra mój koncert .Przyjadę w marcu lub w kwietniu z nagłośnieniem, tancerkami i zagram koncert dla całej szkoły. Taka jest nagroda i myślę, że to jest bardzo fajny pomysł. To wszystko jest bardzo pożyteczne, nie kosztuje ani strasznie dużo naszego wkładu pracy ani zdrowia fizycznego. Wydaje mi się, że dla każdego dziecka, które zdecyduje się uszyć laleczkę to będzie fantastyczna zabawa, wyczarowanie twarzy, włosów, kostiumu, poczytanie na ten temat, bawiąc się można POMAGAĆ !

A.K.: Jest pani także pomysłodawczynią płyty „Czarodzieje uśmiechu”, twarzą kampanii Nie , nowotworom wśród dzieci – za co nominowano panią do tytułu Gwiazdy Dobroczynności . Skąd ten pomysł i w jaki sposób udało się pani zgromadzić tylu ludzi, tylu wspaniałych muzyków?

M.J.: To było moje marzenie od kilku lat. Tak się składa, że od siedmiu lat organizowany jest w Radomiu przez Młodzieżowy Dom Kultury „Festiwal piosenek Majki Jeżowskiej”. – RYTM i MELODIA. Na moim festiwalu dzieci i młodzież śpiewają wyłącznie moje kompozycje, piosenki pisane z myślą o nich i dla nich. Kiedy widzę dzieci w programach typu „Mam talent”, kiedydziesięcioletnia dziewczynka śpiewa „Dziwny jest ten świat” , trudno mi jej uwierzyć …Będąc jurorem na różnych festiwalach słucham dziewczynek, które śpiewają o miłości, o nienawiści, grzechu, seksie. Tak nie powinno być. Niech dzieci zostają jak najdłużej dziećmi bo i tak media je ogłupiają , oszałamiają dorosłością i sprawami, które są zbyt trudne i bolesne. Do Radomia przyjeżdżają również nastolatki – mamy bardzo szerokie spektrum wiekowe od szóstego do szesnastego roku życia. Piosenki są zróżnicowane i powstawały w różnych okresach mojego życia. Każdy może dla siebie coś znaleźć. Wiele lat zastanawiałam się gdzie mam tych laureatów pokazać. Potem okazało się , że razem z Fundacją Ronalda McDonalda, do której należę od dziewięciu lat szukamy jakiegoś projektu, w którym można by pozyskać fundusze na budowę niesamowitego, pierwszego w Polsce Domu Rodzinnego na terenie szpitala w Krakowie, dla rodzin, które są obarczone chorobą nowotworową. Zaczęło się od festiwalu, od dzieci, które są cudowne, świetnie śpiewają, ale nikt się nimi nie interesuje bo to nie są czasy, w których robi się programy dla dzieci, w których można wylansować jakiś młody talent. Tak naprawdę wszystko się kręci wokół dużych pieniędzy, programów z smsami.

A.K.: Jacy artyści zaśpiewali na pierwszej płycie?

M.J.: Pomyślałam sobie, że do projektu muszę zaangażować także gwiazdy, które zgodzą się zaśpiewać nie swoją piosenkę z dziećmi. Bardzo nietypowa sprawa i nikt wcześniej tego nie robił. Na pierwszej płycie z cyklu „Czarodzieje uśmiechu” udało mi się bezbłędnie dopasować śpiewające dziecko do śpiewającej gwiazdy. Czarodziejami uśmiechu byli: Andrzej Piaseczny, Ania Wyszkoni , Kasia Cerekwicka, Piotrek Cugowski, Andrzej Krzywy, Tomek Szczepanik z grupy Pektus no i oczywiście ja. Te piosenki zabrzmiały niesamowicie nowocześnie i świeżo. Andrzej Krzywy np. nagrał zupełnie inaczej piosenkę „A ja wolę moją mamę” z taką fajną małą dziewczynką z Czarnkowa – Olą Maćkowiak. To jest niesamowita wartość dla każdego kto chce pomagać, kto lubi moje piosenki i kto jest ciekawy jak one mogą zabrzmieć w ustach kogoś z kompletnie innej bajki. W 2010 roku sprzedaliśmy ponad 70 tysięcy płyt

A.K.: A jakich artystów zaangażowała pani do płyty „Czarodzieje uśmiechu 2”?

M.J.: Czarodziejami uśmiechu w tym roku byli: Halina Młynkowa, Ania Szarmach, Małgosia Ostrowska, Kuba, Badach Rysiek Rynkowski, Bracia Golec. Ja zaśpiewałam „Laleczkę z saskiej porcelany” i zupełnie nową odlotową , bardzo nowoczesną wersję piosenki „Wszystkie dzieci nasze są”. Do tej wersji powstanie nowy teledysk. Mój syn, reżyser teledysku do naszego hymnu „Otwórzmy serca”, wymyśliłteledysk zrobiony przez fanów z całego świata. Będziemy wysyłać tę piosenkę do różnych miejsc gdzie jest Polonia np. do Australii ,do Chicago, do Brazylii i tak powstanie z fragmentów nakręconych przez ludzi na całym świecie teledysk do nowej wersji . W 2011 roku sprzedaliśmy prawie 100 tysięcy płyt!!!

A.K.: W 2012 roku pojawi się kolejny krążek?

M.J.: W 2012 roku będzie płyta „Czarodzieje uśmiechu” numer 3 i 10 lecie Fundacji Ronalda McDonalda, w której działam praktycznie od początku jej istnienia. Z tej okazji, w maju, robimy koncert telewizyjny CZARODZIEJE UŚMIECHU , z udziałem wszystkich gwiazd i dzieci. Będzie to niezwykłe wydarzenie, zaśpiewamy prawdopodobnie wszystkie piosenki, które znalazły się na obu płytach. A póki co…mam prośbę do wszystkich moich fanów ! Głosujcie na mnie w konkursie Newsweeka o tytuł Gwiazdy Dobroczynności – wystarczy wejść na www.gwiazdydobroczynnosci.pl i CODZIENNIE klikać w moje nazwisko…aż do 5 lutego ! Dziękuję !

Rozmawiała Aleksandra KOŁOSOWSKA

(Wywiad ukazał się wcześniej również w Radio Panda i na portalu Stacja Kultura)

XX FINAŁ WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY

Już 8 stycznia rusza XX finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jednak wielu z nas tak naprawdę mało o niej wie.

Fot. Archiwum.
Fot. Archiwum.

Fundacja ta została założona w Warszawie 2 marca 1993, przez Jerzego Owsiaka, Lidię Niedźwiedzką-Owsiak, Bohdana Maruszewskiego, Piotra Burczyńskiego, Pawła Januszewicza, Waltera Chełstowskiego oraz Beatę Bethke. WOŚP to fundacja charytatywna , dzięki której możemy ratować życie chorych ludzi, w szczególny sposób dzieci. Możemy także pomóc w poprawie ich stanu zdrowia. Corocznie organizowane są w tym celu imprezy rozrywkowe, które mają charakter charytatywny. W każdym zakątku Polski w tym czasie możemy zaobserwować dobro ludzkich serc, chęć niesienia pomocy chorym. Podstawowym elementem Finału jak mówi nam sam tytuł są koncerty muzyczne, z których dochód przeznaczony jest na cele Fundacji. Finał ten ma różne formy zbierania pieniędzy. Najbardziej nam znany, to pomoc wolontariuszy, których najczęściej spotykamy w tym dniu przed Kościołami, przy sklepach czy na rynku. Zebrane pieniądze z góry są przeznaczone na cele związane z ochroną zdrowia. W tym roku celem tym jest zakup sprzętu urządzeń do ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych. Miejmy nadzieję, że 8 stycznia nasze serca będą również tak otwarte i chętne do niesienia pomocy, jak to było rok temu, kiedy dzięki naszej hojności zebrano 47 248 415,05 PLN i przeznaczono je na zakup sprzętu dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Śpieszmy się pomagać innym, nigdy nie wiadomo czy i my kiedyś nie będziemy potrzebować pomocy.

Jolanta MICHALSKA