Archiwa kategorii: Moim zdaniem

BARIERY ARCHITEKTONICZNE I URBANISTYCZNE UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA

Kwestia występowania barier architektonicznych i urbanistycznych jest współcześnie jednym z najistotniejszych problemów z którymi zmagają się osoby niepełnosprawne w codziennym życiu.

Czytaj dalej BARIERY ARCHITEKTONICZNE I URBANISTYCZNE UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA

POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

Fot. dr Tomasz Kossowski.
Fot. dr Tomasz Kossowski.

Ostatnio raz na jakiś czas spotykamy w prasie informacje dotyczące migracji Polaków do krajów zachodniej UE, głównie ze względów ekonomicznych. Nie jest to zjawisko nowe, gdyż wielu Polaków już mieszka za granicami naszego kraju, co jest związane z naszą historyczną przeszłością. Szacuje się, że zagraniczna Polonia może liczyć nawet do 14-21 mln osób (oczywiście są szacunki rozbieżne). Polaków w kraju jest ok. 38 mln, więc wnioskując 1/4, a nawet 1/3 naszych rodaków mieszka w kraju innym niż ojczyzna.

Czytaj dalej POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

W RÓŻOWYM IM DO TWARZY

Gang różowego sari to inspirująca historia kobiet żyjących w Indiach, którą w swoim reportażu opisała Amana Fontanella-Khan. Książka jest hitem na całym świecie, od kilku miesięcy jest o niej głośno, również w Polsce.

fot/ mojaokladka.blogspot.com
fot/ mojaokladka.blogspot.com

Sampat Pal Devi to założycielka i szefowa gangu. Kobieta zawsze chciała się uczyć, jednak w brew swojej woli została wydana za mąż i podzieliła los większości kobiet w swojej ojczyźnie. Nie pozwolono jej uczęszczać do szkoły i w krótkim czasie została matką pięciorga dzieci. Bohaterka wielu kobiet, nie tylko w Indiach, nie mogła się pogodzić z tym co się wydarzyło i mówiła o tym głośno. Niestety kiedy tylko podejmowała taki temat spotykała się z brakiem zrozumienia i przemocą. Dla kobiet takich jak Ty czy ja, niepojęte jest to, by „nie móc” decydować o własnym życiu. W kulturze Indyjskiej takie sytuacje są na porządku dziennym. Sampat Pal Devi postanowiła sprzeciwić się tradycji i sama zadecydowała o własnym życiu. Dlatego został szefową damskiego gangu walczącego o wolność i sprawiedliwość. Dziś, grupa ta zrzesza około 20 000 członkiń i liczą się z nią nawet indyjscy politycy. Różowe sari to ich znak rozpoznawczy. Kobiety są uzbrojone w bambusowe kije, a lathi (indyjska sztuka walki przy użyciu kija) uczą się w stowarzyszeniu.

Cel został łatwo określony, nie ma tu wielkich idei, są proste słowa, choć trzeba przyznać trudne do wykonania. „Interweniowanie wszędzie tam, gdzie inne kobiety są ofiarami przemocy i niesprawiedliwości, a bierność państwa tłumaczy się tradycją”

Arundhati Roy w swojej książce Indie rozdarte dokładnie opisuje kraj hinduizmu, systemu kastowego i bogatej mitologii, a przede wszystkim przemocy, która jest tutaj na porządku dziennym zwłaszcza wśród kobiet. Autor pisze mocno i rzeczowo o tradycji i mentalności, z którą trudno wygrać. Dlatego właśnie w czasach dynamicznego rozwoju zarówno gospodarczego, jak i politycznego gang różowego sari ma szanse wybić się z tłumu. Może dzięki temu więcej kobiet zyska wolność.

Amana Fontanella-Khan swoją książką uświadamia nam, jak kobiety potrafią walczyć. Opowiada niesamowitą historię pełną bólu, cierpienia i strachu, ale również o determinacji, sile, czy wręcz wyrywaniu się z systemu kastowego. Gang różowego sari budzi kobiety z głębokiego snu. Daje im nadzieję i nie zostawia ich samych sobie, by mogły zwalczyć wspólnie swoje demony.

COŚ CO NAS PODNIECA

Jest takie wydarzenie, które w życiu kibica piłkarskiego sieje zamęt – przewraca życie do góry nogami, sprawia, że właśnie w tym jednym dniu priorytety zostają odwrócone. To dzień meczu derbowego, czyli takiego w którym najczęściej dochodzi do spotkania ulubionej drużyny z tą nazwijmy to delikatnie niezbyt lubianą. 

Mecze derbowe to pojedynki na murawie...Żródło www.desmarcados.com
Mecze derbowe to pojedynki na murawie…Źródło www.desmarcados.com

Spotkania derbowe to pojedynki drużyn z jednego miasta, regionu, ale też mecze pomiędzy zwaśnionymi drużynami nie związanymi ze sobą w żaden sposób położeniem geograficznym.

Mecz derbowy to święto. Święto dla ludzi żyjących piłką ale i nie tylko. To okazja to konfrontacji mieszkańców jednego miasta, jednego regionu. Wygrana w derbach to powód do dumy dla jednych, ale i powód do spuszczenia głowy dla drugich. Wynik meczu wskaże tych, którzy będą „rządzić” w mieście aż do następnego spotkania.

Także na trybunach dzieje się sporo - Źródło wp.pl
Także na trybunach dzieje się sporo – Źródło wp.pl

Anglia czyli derby tu i tam

Najbardziej znane derby to spotkania Manchesteru United z City. Fani obu drużyn nigdy za sobą nie przepadali, a trwająca do niedawna dominacja Czerwonych Diabłów(United) tylko potęgowała wściekłość fanów „The Citizens”. Obecnie to ekipa z Etihad Stadium(City) gra lepiej, więc fani mają okazje do rewanżu.

Inne pojedynki derbowe w Anglii to poza spotkaniami Liverpoolu z Evertonem, które budzą jednak mniejsze emocję wśród publiki, dzieją się głównie w stolicy „Synów Albionu”. Mecze pomiędzy Arsenalem, Chelsea czy Tottenhamem, stoją zwykle na bardzo wysokim poziomie sportowym ale i kibicowskim. Z uwagi jednak na wielkość metropolii i zróżnicowanie kulturowe wyniki meczów pomiędzy tymi zespołami nie działają tak samo na mieszkańców jak choćby w Manchesterze czy Liverpoolu. W Londynie żyje się trochę inaczej, a piłka to często dodatek, a nie główne danie.

Włochy modą stoją

W lidze włoskiej to miasto mody czyli Mediolan jest miejscem najgorętszych meczów piłkarskich. Pojedynki pomiędzy Interem a Ac Milan są solą i esencją tego co we włoskiej piłce najlepsze – od znakomitej atmosfery na trybunach, świetnych opraw kibicowskich, skończywszy na najwyższym sportowym poziomie, bo oba zespoły od lat stanowią ścisłą czołówkę europejskiej piłki.

Hiszpania czyli Derby Europy

Real i Barcelona, to tak jakby napisać czerń i biel. Oba kluby tyle samo dzieli co te dwa skrajne kolory. Zarówno Real jak i Barcelona stanowią kluby instytucje skupiając wokół siebie miliony kibiców na całym świecie. To właśnie ich mecze nazywane są Gran Derbi, czyli wielkie derby, czy też Derby Europy. Od zawsze pomiędzy klubami istniały spore różnice dotyczące spojrzenia na piłkę, na sposób prowadzenia drużyny, zarządzanie finansami. Real to zespół opierany na gwiazdach, sprowadzanych za grube miliony. Barcelona stara się te gwiazdy tworzyć sama, szkoląc swoich piłkarzy od najmłodszych lat. Real to klub ekskluzywny, z bogatej dzielnicy Madrytu. Fc Barcelona jest bardziej przyziemna, a to stanowi magnes przyciągający kibiców. To właśnie jeden z punktów zapalnych, który dodatkowo buduję napięcie i tak stojące już na wysokim poziomie. Mecze obu zespołów to absolutny światowy top, a poziom prezentowany przez piłkarzy jest najwyższy z możliwych. Gran Derbi to święto – święto wszystkich fanów futbolu.

Polacy nie gęsi

W naszym pięknym Państwie także odbywają się mecze o podniesionym poziomie adrenaliny. Główne polskie derby to pojedynki Górnika Zabrze z Ruchem Chorzów. To mecze o panowanie na Górnym Śląsku, a Ślązacy jak mało kto cenią sobie zwycięstwo nad lokalnym rywalem.

Derby Krakowa to okazja do konfrontacji dwóch zwaśnionych klubów. Wisła z Cracovią nienawidzą się jak pies i kot, a dzieląca oba stadiony niewielka odległość tylko dodaje „smaczku” rywalizacji w Grodzie Kraka. Rywalizacja pod Wawelem zawsze jest zacięta i nasiąknięta emocjami. Nie zawsze jednak wszystko kończy się na boisku, a „dogrywka” pomiędzy kibicami kończy się często tragicznie.

Często w mediach słyszymy o tzw. Derbach Polski. Obecnie tym mianem określa się spotkania Lecha Poznań z warszawską Legią. Mecze te to pole do popisu dla kibiców, oba kluby od zawsze darzą się nienawiścią i obustronną niechęcią. Podobnie z kibicami.

Wcześniej mecze Legii z Widzewem wzbudzały wielkie emocje, teraz z uwagi na słabszy poziom łódzkiej drużyny, mecze pomiędzy tymi zespołami przechodzą bez większego echa.

Co do niedawnego meczu między Legią, a Lechem trudno nie oprzeć się wrażeniu, że niestety z roku na rok poziom tych spotkań jest co raz słabszy. Patrząc na zawodników Lecha w tunelu prowadzącym na murawę powinienem zobaczyć 11 nastawionych na walkę, zdeterminowanych sportowców. A zobaczyłem? Coś pomiędzy metroseksualnymi modelami, a chłopcami spotykającymi się by pokopać sobie piłkę w ramach wolnego czasu. Tak nie można. Jeśli to są profesjonalni sportowcy i tak wykonują swoją pracę, to ja powoli wysiadam z jadącego tempem drezyny pociągu o nazwie polska piłka. Jaka piłka takie derby. Niestety.

O UCZUCIACH WSPÓŁCZEŚNIE

Uczucie miłości można powiedzieć, że kryje się gdzieś głęboko w ludzkiej duszy, jednakże jego istnienie lub brak widoczny jest każdego dnia. ”Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych, ale także za te, które w innych budzi.” – kard. Stefan Wyszyński

Fot. Paulina Zych / Walentynki 2014
Fot. Paulina Zych / Walentynki 2014


Walentynki – Święto Zakochanych

Walentynki, czyli święto powszechnie zwane Świętem Zakochanych obchodzone 14. lutego bardziej wśród młodzieży niż dorosłych, ma swoich przeciwników i wielbicieli. Walentynki są dla jednych świętem wyłączenie komercyjnym, niosącym za sobą widok sztucznych serc dla zdrowych ludzi. Dla drugich Walentynki niosą zupełnie inne serca przepełnione niezmiernie ważną wartością, bowiem skłaniającą do refleksji nad wymiarem miłości.

W moim odczuciu walentynki to nie tylko święto zakochanych, ale także święto wszystkich kochających. Zatem jest to święto miłości okazywanej każdemu człowiekowi, którego spotykamy na swojej życiowej drodze. Przypuszczam, że ktoś mógłby zadać pytanie z czego wynika moje podejście do tej kwestii? Otóż, pozwolę sobie przypomnieć przykazanie miłości – „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Bliźni, to każdy, a nie tylko jeden, konkretny i określony człowiek, który zasługuje na miłość i przyjaźń. Chociaż istnieje przekonanie, że miłość i przyjaźń nie idą w parze, to pragnę zauważyć, że miłość bardzo silnie powiązana jest z przyjaźnią, co więcej jedno wynika z drugiego.


Miłość a przyjaźń

Język grecki posiada trzy pojęcia wyjaśniające miłość: eros – powiązane z pożądaniem cielesnym, niejako freudowskim popędem seksualnym; philia – wolna od miłości eros, przyjacielska i jednocześnie bezinteresowna oraz agape – czyli miłość płynąca z głębi serca, związana z poczuciem duchowej jedności z drugą osobą.

Jaki jest związek miłości i przyjaźni? Bardzo ważny, zawiera bowiem w sobie dwa ostatnie rodzaje miłości.

Przyjaźń to przecież nic innego jak poczucie więzi z drugim człowiekiem, opartej na zaufaniu, życzliwości i szczerości. Te trzy cechy są podstawą, a raczej powinny być podstawą każdego związku emocjonalnego i duchowego. Chociaż przyjaźń zazwyczaj postrzegana jest jako poleganie na sobie w każdej sytuacji oraz dzielenie się ze sobą radościami i smutkami, to w moim odczuciu przyjaźń podobnie jak miłość jest mostem łączącym dwa brzegi, oddzielone od siebie przez przepływającą rzekę. Uczucia te dojrzewają każdego dnia i trzeba o nie wyjątkowo dbać.

Miłość a rodzina

Rodzina jest pierwszym środowiskiem, w którym jako dzieci uczymy się miłości. Co prawda, rodziców sobie nie wybieramy, ale poniekąd sami decydujemy o tym, czy przyjmujemy tę miłość i czy chcemy taką samą miłością, kochać w dorosłym życiu.

Przykazanie Miłości

To właśnie przykazanie miłości może być uznawane za najważniejsze, bo to ono na zawsze zmieniło relacje międzyludzkie, zwracając się ku dobroczynności, miłosierdziu i pozytywnym spojrzeniu na innego człowieka.


Miłość współcześnie

Współczesna miłość, niestety, daleka jest od miłości braterskiej, której cechą jest trwałość. Powodem takiego stanu rzeczy jest kultura, poglądy lansowane przez media oraz przemijające z czasem pożądanie.

Współcześnie, w dobie całkowitej komputeryzacji świata i umysłów, łatwiej jest skorzystać z internetowych, często darmowych portali randkowych i tam szukać swojego przeznaczenia, niż spojrzeć oczami miłości na drugiego człowieka, aby doznać oświecenia, czego wszystkim, czekającym na miłość, z całego serca życzę.

BOŻE NARODZENIE ŚWIĘTO DUCHOWE CZY ŚWIĘTO KOMERCJI?

Obserwując współczesny rozwój komercjalizacji, myśląc o Świętach Bożego Narodzenia coraz częściej zadaję sobie pytanie czy Boże Narodzenie jest świętem duchowym czy świętem komercji? Przyznam szczerze, że coraz bardziej przeraża mnie fakt tego, że zmieniają one sens i znaczenie, a tradycyjny sens ich przeżywania powoli zamiera.

Fot. http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/1647087,najlepsze-swiateczne-reklamy-wideo,id,t.html
Fot. http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/1647087,najlepsze-swiateczne-reklamy-wideo,id,t.html


Święta Bożego Narodzenia wczoraj i dziś

Dawniej kultywowanie świątecznych tradycji miało ogromną wartość, a Boże Narodzenie było wspaniałym czasem, który poświęcaliśmy pogłębianiu rodzinnych więzi. Obecnie, niestety, coraz więcej osób zatraca ducha świąt na rzecz komercjalizacji, niepotrzebnych zakupów i czegoś, co zwykło się nazywać „przedświątecznym zakupowym szałem”, porównywalnym do gorączki, która szybko uderza i równocześnie szybko mija. Zatrważa mnie fakt że to, co kiedyś było wartością, dziś jest często postrzegane jako śmieszne i nic nieznaczące. Przygnębiający jest widok ludzi, którzy biegają po centrach handlowych, aby na ostatnią chwilę kupić prezenty, zwłaszcza gdy nie o prezenty i o pośpiech powinno chodzić. Dawniej skromne, symboliczne podarunki były tylko dodatkiem do magicznego czasu świąt, a te kilka wyjątkowych dni skłaniało do refleksji i wyciszenia. Był to też czas kolędowania oraz oczekiwania na najbliższych, którzy tłocznie przybywali do domów rodzinnych. Był również czas w pełni przeżywanego Adwentu, jako oczekiwania na najpiękniejszy moment przyjścia Jezusa do serc i rodzin . Wszystko działo się bez sztucznego pośpiechu. Wszyscy członkowie rodziny: dzieci, rodzice, dziadkowie, ciotki i wujkowie siadali wspólnie do jednego stołu. Każdy cieszył się na samą myśl o takim rodzinnym spotkaniu i nie myślał spędzić tego czasu w jakimkolwiek innym miejscu. Dziś można bez wahania stwierdzić, że dla wielu osób prezenty świąteczne stały się najważniejszym punktem obrzędów Bożonarodzeniowych, a duch świąt przybierając ducha komercjalizacji stracił pierwotną ideę, skłaniając do refleksji, zadumy i głębszego przeżywania duchowego.

Duch Świąt kontra Duch komercji

W dzisiejszym zabieganym świecie trudno o dystans do codziennego, przyziemnego życia.
Od początku grudnia rozpoczyna się cała plejada reklam. Ozdoby świąteczne towarzyszą Nam na każdym kroku, skłaniając do zakupu produktów, których tak naprawdę często nie potrzebujemy, przez co trudno jest znaleźć chwilę na zaśpiewanie prawdziwych kolęd, bez konieczności odtwarzania ich z playbacku, poczucie zapachu korzennych przypraw, dodających smaku świątecznym pierniczkom czy tradycyjne obrzędy. Komercjalizacja doprowadziła do tego, że w święta zachowujemy się tak, jakbyśmy chcieli kupić sobie chwilowe szczęście w postaci kolejnego prezentu. Najlepszym prezentem powinna być obecność bliskich i pamięć o tych których już między nami zabrakło.
Oczywiście nie neguję faktu obecności prezentów pod choinką, gdyż są tradycją i przyjemnym symbolem, jednak warto pamiętać, że nie powinny przesłonić prawdziwego przeżywania Świąt.
Zapewne wiele osób słyszało z telewizji słynne slogany „weź kredyt na święta”, „zrób niepowtarzalny prezent swoim bliskim czy słynne w stylu Schwarzkopf „jesteś tego warta”- „musisz to mieć”. W rzeczywistości wcale nie musimy tego robić, by być szczęśliwymi w święta.

Niestety, nie każdy potrafi się już wyciszyć i odnaleźć prawdziwego ducha świąt Bożego Narodzenia. Prawdziwe, lokalne tradycje tracą na wartości, a zastępuje je postać komercyjnego Mikołaja. Wizerunek świętego kreowany medialnie, nie ma nic wspólnego z prawdziwym Biskupem Mikołajem. Nie zgadzają się także wartości, które przekazywał przez całe swoje życie.
Czy ktokolwiek, kiedykolwiek zastanowił się nad medialną kreacją dobrotliwego Świętego, która jest fikcją nie mającą nic wspólnego z elementami naszej rodzimej tradycji?. Komercyjny święty Mikołaj w czerwonym płaszczu to postać wprowadzona przez światowy koncern Coca-cola. To wynik wyjątkowo udanej kampanii promocyjnej przeprowadzonej w Ameryce w 1930 roku. Czerwono-biały płaszcz idealnie wpisuje się w wygląd butelki coca-coli, a grubsza postać starszego, miłego dziadziusia ma wzbudzać powszechne zaufanie i zainteresowanie nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Przed 1930 rokiem postać świętego Mikołaja przypominała o prawdziwym świętym biskupie Mikołaju. Była to postać szczupłego mężczyzny, który przywdziewał zielone ubranie. Nie miał ani siwych włosów ani brody i co najważniejsze- istniał naprawdę.

Konstrukcja świątecznych reklam- zamysł biznesu

Zamysł konstrukcji reklam świątecznych możemy podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich odwołująca się do ciepła tzw. domowego ogniska i tradycji, kierowana jest do osób konserwatywnych, spokojnych, szanujących obyczaje. Odbiorcami tych reklam są osoby starsze, które nie poddają się konsumpcyjnemu stylowi życia. Druga kategoria świątecznych reklam natomiast lansuje obłędny, świąteczny szał, bazując na tym co łatwe i niekoniecznie utożsamiane z Bożym Narodzeniem. Co więcej, taki medialny przekaz pozwala na łatwiejszy odbiór treści przez młodzież, nie posiadającą jeszcze dobrze ukształtowanego światopoglądu.

Życzenia,wyzwaniem dla reklamodawców

Całkiem ciekawym wyzwaniem dla twórców reklam w okresie świątecznym, wydaje się według mnie również tworzenie tekstów życzeń. Składane widzom życzenia odnoszą się zwykle do kategorii reklamowanych produktów np.: margaryna Kasia składa „Najsłodsze życzenia”, Dove życzy „Pięknych Świąt”, Orange „Udanych kontaktów z bliskimi”, czy Delicje „Słodkich świąt, tak aby w prosty sposób mogły skojarzyć się nie z treścią, a reklamowanym produktem, w tym przypadku margaryną słodyczami czy abonamentem telefonicznym.

Coraz smutniejsza ucieczka od Świąt

Moim zdaniem, jednym z najsmutniejszych efektów komercjalizacji świąt są wycieczki zagraniczne. Coraz więcej osób bowiem, wykorzystuje czas Bożego Narodzenia do wypoczynku w odległych zakątkach świata w których trudno o symbole świąteczne , jak najdalej od rodziny i tradycji, zapominając jednocześnie o duchu świąt oraz o szczególnym przesłaniu tych ostatnich dni w roku. Jest to prawdopodobnie forma ucieczki od komercyjnego szału, udawanej radości i całej otoczki ze sfery profanum, mającej nie wiele wspólnego z sacrum, która otacza Nas w okresie świątecznym.
Czy nie lepiej byłoby spędzić ten czas z rodziną, pogłębić więzi z najbliższymi?, aż w końcu, czy nie lepiej byłoby zadbać o to, by we własnym domu wytworzyć prawdziwego, nieskomercjalizowanego ducha świąt? Przecież na podróże zawsze możemy znaleźć czas, a spotkanie z bliskimi, nigdy nie wiadomo czy nie jest dla któregoś z nich, tym ostatnim i przez to najbardziej znaczącym w życiu.
Prawdziwe święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą niepowtarzalne przesłania, pogłębiają relację z rodziną i są jednymi z najwspanialszych dni z całego roku. To zapach smakowitych, tradycyjnych dań, radość wyśpiewywanych kolęd i cud narodzin. Narodzin, które powinny nastąpić również w naszych sercach. Z całą pewnością nie warto z nich w tak łatwy sposób rezygnować.

JAK SEKSOWNIE ROZPIĄĆ SPODNIE?

Chcesz zrobić coś wyjątkowego dla swojej partnerki? Marzysz o tym, aby wprawić ją w stan takiego podniecenia, by rzuciła się na Ciebie zanim jeszcze zdejmiesz bokserki? Nic prostszego, zrób swojej kobiecie striptiz. Bo przecież ona też chce popatrzeć!

Kobieta też chce patrzeć – czyli striptiz dla opornych mężczyzn!

Czy każdy z was Panowie marzy o tym, by podniecić kobietę tak, aby chciała zerwać z was ubranie. A co gdybyście zrobili to za nią..? Słowa męski striptiz raczej wywołują u was śmiech niż euforię. Jednak moment paniki i konsternacji następuje wtedy, kiedy ktoś wam zaproponuje, że sami moglibyście to zrobić dla swojej partnerki. Tylko dlaczego tak się dzieję? Panowie nie taki striptiz straszny jak go malują. Przede wszystkim dowiedźcie się co sądzą o nim kobiety i przekonajcie się, że taniec erotyczny nie jest wcale taki trudny. Oczywiście seks pod kołdrą może być podniecający ale na co dzień staje się nudny. Drodzy mężczyźni zabierzcie się więc do dzieła. Czas na striptiz!

Męski striptiz oczyma kobiet

Wielu Panom striptiz kojarzy się tylko i wyłącznie z kobietą i do głowy by im nie przyszło, aby samemu zafundować mały pokaz swojej partnerce. Prawda jest taka, że mało, który mężczyzna miałby odwagę to zrobić. Kiedy jednak wpiszemy w wyszukiwarkę internetową męski striptiz naszym oczom ukaże się nie zliczona ilość stron, gdzie Panowie proponują taniec erotyczny na różne okazje: od wiadomych wieczorów panieńskich, przez imprezy okolicznościowe, po zwykłe spotkania kobiet, które chcą się rozerwać. Tancerze erotyczni zapewniają na swoich stronach: „Pobudzimy zmysły każdej kobiet. Nasze pokazy wprowadzą was drogie Panie w świat wyjątkowej rozkoszy i piękna. Nasze pokazy są nieocenioną atrakcją każdej organizowanej imprezy. Zakres naszych usług nie zna granic.” Tylko pytanie, co sądzą kobiety o takich występach? Na forach internetowych spotkamy się z różnego rodzaju wypowiedziami . Niektóre Panie piszą po prostu, że lubią popatrzeć, inne wręcz z ekstazą czekają na wieczór panieński, na którym czeka je taki występ. Nie brakuje też wypowiedzi takich jak: ” (…) nie podobają mi się tacy panowie. Wyoliwkowani, wypacykowani fuj fuj. Mężczyzna ma być męski i tyle!!!” pisze internautka. Czy też „Zarówno ja, jak i wiele moich koleżanek jest zdania, że ładniejszy striptiz damski niż męski… Wynika to chyba z tego, że większość facetów nie potrafi się atrakcyjnie rozebrać. Tym bardziej, że jak dla mnie, ruszają się bardziej jak striptizerka (!), niż jak facet. Mężczyźnie pasują inne ruchy niż kobiecie. Facet, jeśli już robi striptiz, powinien to robić w sposób bardziej męski. I fakt, zdarzają się tacy, którzy potrafią to zrobić. Ale to się rzadko zdarza.” Pisze Martyna. A teraz uwaga! To, może was Panowie mile zaskoczyć. Przy każdej takiej dyskusji pojawia się przynajmniej jedna wypowiedz, że to właśnie partner wykonuje najlepiej striptiz .„Najwspanialszy striptiz i tak robi mój mężczyzna w zaciszu mojego pokoju. I jest to pokaz wyłącznie dla moich oczu a nie dla bandy napalonych kobiet. Chipendejlsi nie kręcą mnie w ogóle” pisze niusza czy np. „ja tam wolę jak mi mąż w domu zrobi striptiz;d tylko dla mnie;d no i mogę dotykać;d” wypowiada się inna internautka. Prawda jest taka, że odsłanianie ciała w obecności swojego partnera jest bardzo istotnym elementem gry wstępnej zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Należy podkreślić, że kobiety również są wzrokowcami, ale pokazują to, o wiele dyskretniej. A to, że kobiety wolą aby to ich własny facet zrobił im striptiz świadczy o tym, że jest to dla nich większa atrakcja niż pokaz umięśnionego i wysmarowanego oliwką od góry do dołu striptizera. Panowie zabierzcie się więc do roboty, bo większość kobiet myśli tak jak Iwona 66:” powiem Ci szczerze że męski striptiz jest moją małą fantazją, bardzo chciałabym aby mój facet w końcu się przełamał i zrobił to dla mnie ale on się krępuje, twierdzi ze nie potrafi, na nic zdają się moje przekonywania, że bardzo mi się podoba, pociąga mnie i striptiz w jego wykonaniu chyba wysłałby mnie w kosmos taka byłabym podniecona i napalona…ja uważam że jest to bardzo podniecające, marzy mi się wspólny wieczór, winko, lekki szum w głowie, szaleńcza namiętność i jego boskie umięśnione ciało w blasku świec, bezczelne i zaczepne spojrzenia – coś cudownego”

Uwiedź ją pewnością siebie

Mężczyźni nie obawiajcie się, że próby tańca erotycznego spotkają się z krytyką ze strony partnerki. Zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn sama myśl, iż ktoś mógłby wykonać taniec erotyczny tylko dla ich oczu, powoduje niesamowite podniecenie i sprawia, że czują się wyróżnieni. Jeśli chodzi o kobiety one również lubią kiedy się je uwodzi. A Taniec jest jednym z lepszych sposobów na szybkie zbudowanie atrakcyjności w ich oczach. Często kobiety mówią: „Po tańcu poznam, jaki mężczyzna jest w łóżku…”. Robiąc taki pokaz dla swojej partnerki zaprezentujecie ogromną pewność siebie i dystans do swojego wyglądu. Aby nabrać odwagi radziłabym przyjrzeć się profesjonalistom. Najlepsi na rynku zdaniem kobiet są BedBoys. Możecie też pójść po prostu na kurs tańca nowoczesnego lub salsy wtedy nauczycie się zmysłowego poruszania ciałem i paru kroków. Jeśli chcecie nabrać pewności siebie w rozbieranym tańcu możecie też, po prostu poćwiczyć przed lustrem. Kobiety zawsze tak robią! Jeżeli chodzi o sam striptiz to pamiętajcie, że w życiu nie jest tak jak na pokazach czy na filmach, a rzeczy same nie ześlizgują się po skórze, guziki też nie rozpinają się same. Jeśli zdarzy się wam wypadek i nie będziecie mogli czegoś rozpiąć lub zablokuje się wam suwak pozwólcie ukochanej by ona to zrobiła. Fakt, że jesteście bardziej dostępni dla kobiety, niż mężczyzna na scenie spowoduje, że będziecie w jej oczach o wiele bardziej atrakcyjni. Kobiety reagują silniej niż mężczyźni na głos i wypowiadane słowa, dlatego od czasu do czasu powiedź coś do swojej partnerki. Nie wolno ani na chwile stracić kontroli nad rozwojem sytuacji. Pamiętajcie, że tego wieczoru władza należy tylko do was. Ale z tym nie będziecie mieć pewnie problemu.

Zadbaj o atmosferę

Pikanteria striptizu polega przede wszystkim na stopniowym i wolnym rozbieraniu się ale trzeba też zadbać o szczegóły. Jeśli chcecie, by wasz striptiz był początkiem gry wstępnej to odpuść sobie wyskakiwanie z pudła na jej urodzinach przy wszystkich znajomych. Najlepiej będzie jeśli zrobicie to tylko i wyłącznie w jej obecności. Postarajcie się delikatnie wypytać swoją kobietę co myśli o striptizie i czy coś takiego sprawi jej przyjemność. Można też porozmawiać z nią o swoich planach tuż przed samym pokazem w celu uświadomienia jej co ją czeka czy po prostu zrobić niespodziankę. Dobrą metodą jest wyznaczenie z góry datę pokazu, wzbudzając pełne miłego napięcia przeczucie nadchodzących przyjemności. Musisz wiedzieć, że przygaszone światła lub świece lepiej podkreślają sylwetkę. Możesz też przyozdobić pokój na kolor czerwony bo jest on najbardziej podniecającą barwą. Z pewnością zrobi wrażenie na kobiecie jeśli pokój będzie w płatkach czerwonych róż. Jeśli chcecie być bardziej kreatywni zafundujcie partnerce Strip Limo czyli nic innego jak striptiz w limuzynie albo Men Sushi Show. Przed samym striptizem zaserwujcie jej sushi z własnego nagiego ciała. Jeśli jednak wolisz tradycyjny taniec erotyczny przed swoim show zaproponuj partnerce lampkę wina albo drinka, aby mogła się rozluźnić i każ jej wygodnie usadowić się. Muzyka jest kluczowa. Dobry utwór może wynagrodzić Twoje drobne potknięcia. Większość kobiet chciałoby zobaczyć swojego mężczyznę przy szybszym utworze. Jak pisały internautki kocie ruchy przy wolnych romantycznych piosenkach zostawcie kobietą. Poza tym, przy szybszych kawałkach łatwiej się poruszać.
Np. Justin Timberlake i jego Sexy Back.

Zmień się w kowboja

Każdy z nas chce choć na chwilę oderwać się od codzienności. Przebieranie się zapewnia sporą dozę rozrywki. Panowie tu czas na waszą kreatywność i przy okazji dobrą zabawę. Macie pełne pole do popisu! Od seksownego Zorro po księdza. Prawie wszystkie portale z ofertą tańca erotycznego proponuje marynarzy, żołnierzy lub policjantów ponieważ większość kobiet uwielbia facetów w mundurach, takich którzy mają władzę i siłę. Oczywiście niezbędna jest seksowna bielizna! Nie próbuj wkładać swoich najstarszych, kompletów, ciepłych majtek i podkoszulek. Wybierz strój możliwie prosty, łatwy do zrzucenia lub zdjęcia, i unikaj ubrań, które mogą pozostawić na twym ciele odciśnięte znaki. I, panowie, najlepiej nie zakładajcie skarpetek! A już broń Boże nie kończcie w nich striptizu. Ten element może całkowicie pozbawić ją pożądania. Nie mówię, też o skórzanych spodniach( chyba, że takich, które rozpinają się po bokach i można je ściągnąć jednym ruchem) i obcisłej koszulce, bo trochę trudno się z tego rozebrać. Chociaż panie szaleją za Johnem Travolta w Grease, także kto co lubi. Kiedy już wybierzesz odpowiedni strój powiedź swojej partnerce, że dziś wieczór nawiedzi ją np. kuszący policjant, uwodzicielski pielęgniarz, rozrywkowy klubowicz lub szalony kowboj. Przy tej ostatniej opcji Można zamiast pistoletów do kieszeni włożyć dwa wibratory. To, by dopiero było zaskoczenie!

Ustal reguły gry

Przed swoim striptizem musisz ustalić reguły gry. Możesz powiedzieć partnerce: „Ja mogę dotykać ciebie, ale ty nie możesz dotykać mnie. Jeśli spróbujesz mnie dotknąć, zwiążę ci dłonie”. Taka wypowiedź sprawi, że kobieta będzie marzyła tylko o tym aby je złamać. Albo: „Ja tańczę dla Ciebie, a ty musisz się mi podporządkować. Więc Słońce… nie możesz mnie dotykać, chyba że, ja Ci na to pozwolę.” Powinno to być powiedziane zaczepnie, z odrobiną flirtu. Kobieta musi wiedzieć, że teraz wszystko dzieje się na męskich zasadach, które wy Panowie ustalacie. Takie zachowanie bardzo podnieci partnerkę i da wam władzę nad jej pożądaniem. Tylko nie zapomnijcie o swoim widzu podczas spektaklu bo ona też ma być jego częścią.

Szybki kurs ruszania biodrami

„Taniec to matka wszystkich języków” pisze R. G. Collingwood, dlatego najbardziej interesującą odmianą tańca jest właśnie taniec erotyczny. Jednym z podstawowych ruchów w striptizie jest kręcenie ósemek biodrami i te, które wykonuje się podczas seksu. Można się wtedy oprzeć o jakąś stabilną powierzchnie np. ścianę, rozstawić nogi szeroko i schodzić powoli w dół do przysiadu. Przy tańcu erotycznym wykonuje się skłony tyłem i przodem do partnerki. Nie mówiąc już o tym, że warto, w ogóle tańczyć na zmianę przodem i tyłem i przy okazji patrzeć zmysłowo na kobietę ponad ramieniem. Pamiętaj o zalotnym poruszaniu się swoimi dłońmi po ciele oraz naprawdę dużej ilością kontaktu wzrokowego. Jeśli będziecie tańczyć dla kobiety w taki sposób, ona poczuje się wyróżniona i nie będzie zwracać uwagi na to, że nie macie atletycznej sylwetki. Będzie zaskoczona samym faktem, że tańczycie specjalnie dla niej. Należy to robić przede wszystkim powoli, namiętnie i kusząco. Należy kolejno zdejmować z siebie poszczególne części stroju, to odsłaniając trochę więcej to znów zakrywając. Cała sztuka polega na utrzymaniu partnera jak najdłużej w niepewności. Przy okazji odsłaniany kawałek ciała dotykać, masować lub poklepywać. Oczywiście możecie też, na niektóre rzeczy pozwolić swojej partnerce. Erotyczny taniec, to też dotyk drugiej osoby. Podejdźcie do partnerki i delikatnie dotykajcie jej ramion włosów, bioder, biustu oraz okolic erogennych z tym, że pozwalajcie siebie dotknąć tylko wtedy, kiedy na to dacie przyzwolenie. Taniec to tak naprawdę połączenie z kobietą. Gdy osłania cię już tylko bielizna, zwolnij tempo, bowiem zrzucenie tej ostatniej zasłony powinno trwać długo. Po paru próbach zauważycie, że technicznie ten taniec nie jest bardzo skomplikowany. Ważniejsza jest wasza pewność siebie, zmysłowość i strój. Jeśli sami siebie postrzegacie jako atrakcyjnych, striptiz nie sprawi wam większego problemu. Wtedy możecie trochę poeksperymentować. Wykorzystać krzesło jako rekwizyt w tańcu albo zrobić np. striptiz na schodach. Wchodząc po schodach przodem do partnerki i zdejmować z siebie powoli ubranie, a kiedy znajdziecie się już na górze rozebrać swoją kobiet i zafundować namiętny i gorący seks na podłodze, drzwiach lub na schodach. Teraz sprawdźcie jakie wskazówki ma dla was profesjonalista: „Na początku Adept chwilkę tańczy przed kobietą, żeby ją ośmielić. Następnie zbliża się do niej, zaczyna tańczyć i dotykać, na początku spokojnie, potem coraz bardziej zmysłowo jej włosów, szyi, obwodu jej biustu oraz nóg. Adept używa również jej dłoni do dotykania siebie w ten sposób wymusza jej zainteresowanie. Siedzącą kobietę można również podnieść, aby potańczyć z nią chwilę na stojąco, a stąd możesz poprowadzić ją pod ścianę lub na łóżko, cały czas tańcząc i kręcąc biodrami samemu lub razem z nią. Adept podczas tańca cały czas prowokuje kobietę i robi tzw. zabrania, dokładnie w taki sam sposób, w jaki tancerki erotyczne zachowują się w stosunku do swoich klientów. Jeśli nagle kobieta sama zacznie Ciebie dotykać, możesz ją za to lekko skarcić mówiąc zalotnie „Pamiętaj o regułach niegrzeczna dziewczynko…” (…)Tak Solid opisuje występ swojego kolegi po fachu. Bardzo ważny, o ile nie najważniejszy jest zmysłowy kontakt wzrokowy podczas tańca. Powinien on uwodzić partnerkę i rozbudzić zmysły. Dzięki niemu możecie zobaczyć reakcję kobiety na wasze ruchy, co jej się podoba i co warto powtórzyć. Jeśli któreś z was zacznie się śmiać, nie pozwólcie aby to was zniechęciło. To normalna reakcja ludzka i nie należy się tym przejmować.

Spodnie w dół, temperatura w górę

Kiedy dojdziecie już do momentu, gdy nie macie nic na sobie, musicie się przygotować na dwie możliwości. Ta pierwsza, bardziej przyjemna kiedy wasza kobieta rzuca się na was i płonie z pożądania. Lub na taką, kiedy patrzy na Ciebie i nie wie co ma ze sobą zrobić. Jeśli podniecona do granic możliwości dziewczyna będzie wniebowzięta, to gratuluję: może czas pomyśleć o zmianie profesji. Jednak co zrobić z tą drugą opcją? Najlepiej przenieść się od razu do łóżka i przejść do rzeczy, bo możliwe jest, że kobieta po prostu oniemiała z zachwytu. Pamiętajcie też, że tzw. obietnice czy „wyhandlowanie” czegoś w zamian, jest bardzo dobrym pomysłem. Mężczyzna robi striptiz, a w zamian oczekuje erotycznego masażu. Można, też mieć prezent w postaci erotycznej bielizny. Niech następnym razem to ona zatańczy dla was. Nie musicie przecież tańczyć za darmo, kobieta powinna się odwdzięczyć!

HISTORIA ŚMIERCI DZIECKA NA FACEBOOKU

Heather i Patrick Walker opublikowali 8 godzin życia swojego dziecka na Youtube i Facebooku. Wszystko byłoby normalne gdyby nie to, że chłopiec cierpiał na wrodzoną wadę tzw. bezmózgowie, przez które po kilku godzinach po porodzie czekała go śmierć.

fot. źródło www.dailymail.co.uk
fot. źródło www.dailymail.co.uk

Grayson James Walker, takie imię nadano dziecku, urodził się w Memphis w stanie Tennessee i żył tylko 8 godzin. Chłopiec cierpiał na wrodzoną wadę, która nie pozwalała mu dłużej przeżyć. Matka dowiedziała się o chorobie dziecka w 16 tygodniu ciąży. Od tego momentu Heather zaczęła prowadzić bloga, na którym piszę, iż dano im możliwość usunięcia dziecka, ale nie zrobili tego ponieważ chcieli poznać swojego syna. Tuż po narodzinach matka opublikowała fotografię dziecka na facebooku, który po chwili nie tylko zablokował zdjęcie ale i zamroził konto matki na 24 godziny. Oczywiście powstał przez to szum medialny i matka nie omieszkała opisać całej sytuacji na swoim bogu. Facebook wystosował przeprosiny posiłkując się tym, że zdjęcie zostało do nich zgłoszone przez grono ludzi jako niemoralne.

Miłość na pokaz?

Pomimo ogromnej tragedii jaka przydarzyła się tym ludziom nie mogę zrozumieć całej medialnej otoczki. Gdyby sprawa dotyczyła konkretnej osoby, która jest chora, a nie chorego dziecka byłoby to mniej kontrowersyjne. Każdy człowiek ma prawo do wyboru. Rozumiem dlaczego rodzice zdecydowali się na to by dziecko przyszło na świat ale niehumanitarne jest umieszczanie całości w sieci. Odpowiadająca na ten zarzut Pani Walker tłumaczy się, że na Facebooku są umieszczane półnagie zdjęcia i gorsze rzeczy. Zgadzam się w stu procentach ale, to tylko i wyłącznie świadczy o tych ludziach, którzy jak małe dzieci publikują wszystko nie zdając sobie sprawy z konsekwencji i czekają na pochwały. Nie twierdzę, że nie było odważne to, iż matka urodziła dziecko, po to by je chociaż poznać, jednak to było jej dziecko jej prywatna, a nie publiczna miłość powinna ją do tego nakłonić, a nie tysiące fanów na blogu i portalu społecznościowym. Wzruszające filmy na youtube są codziennością i każdy może podzielić się swoją tragedią tylko po co? Z badań wynika, że przypadek małego Graysona nie jest rzadkością, a miłość na pokaz zdarza się coraz częściej

Wymuszone przeprosiny

Facebook wystosował przeprosiny, po usunięciu zdjęć małego chłopca z profilu. Oczywiście zostało to zrobione po informacjach jakie ukazały się w mediach. O odezwie od portalu społecznościowego poinformowała Heather na swoim blogu. Uważam, że niestety nie było innego wyjścia. Jedyny sposób na to, by uniknąć pozwu o dyskryminację. Jednak tworząc konto na FB jednocześnie akceptujemy regulamin, zresztą po to został on stworzony. Wszystko, co publikujemy należy do portalu. Dlatego warto go przeczytać. W piśmie wyraźnie zostało podkreślone, że zwrócono uwagę na zdjęcie ponieważ zostało ono zgłoszone przez innych użytkowników, nie dlatego, iż nie spodobało się administratorowi.

Godna śmierć

Mały Grayson James Walker stał się osobą medialną chcąc tego, czy nie chcąc. Jego śmierć obejrzało jak na razie pół miliona ludzi na całym świecie. A najbardziej przerażające jest to, że jego rodzice są z tego dumni i żądni pochwał. Przez cały czas szukam sensu i próbuje sobie wytłumaczyć ich zachowanie i jedyne co mi przychodzi do głowy to, to że w inny sposób nie umieli sobie poradzić z taką tragedią. Potrzebowali wsparcia całego świata, by ukoić swój ból. Tylko w taki sposób jestem w stanie wytłumaczyć ten brak humanitaryzmu i bezmyślności wśród ludzi i niech tak zostanie.

STRACH W TERAŹNIEJSZOŚCI

W czasach współczesnych, co oczywiste człowiek odczuwa strach przed wieloma zjawiskami,
które występowały również w przeszłości, zmieniały się, a także pojawiły się całkowicie nowe
przyczyny niepokojów. Co jest przyczyną tego, że czasy informatyzacji, dostępności do mediów,
stały się czasami wszechobecnego lęku? Czy to właśnie szybki dostęp do nieustannie
zmieniających się informacji, różnych doniesień powoduje ciągły niepokój? 

Człowiek w XXI w. ma wbrew pozorom dużo powodów do zmartwień- źródło pokonaj-strach.pl
Człowiek w XXI w. ma wbrew pozorom dużo powodów do zmartwień- źródło pokonaj-strach.pl

Środki, którymi posługują się często współczesne media opierają się na błyskawicznym przekazie, najczęściej polegającym na zmieniających się obrazkach, z dodaną informacją, dotyczącą tego, co aktualnie oglądamy. Taki przekaz potrafi działać na nasze wyobrażenia, które dotyczą często spraw, bezpośrednio nie odnoszących się do konkretnych jednostek, czyli jak się wydaje nie zagrażających nam, a bardziej całym grupom społecznym. Już sama informacja, która odnosi się do zjawisk geograficznie dziejących się bardzo daleko od nas może budzić pewien niepokój, wpływa na nasze myślenie, na naszą podświadomość.

Każdy z nas ma osobistą granicę, której przekroczenie może powodować stany lękowe. Istnieją jednak pewne wydarzenia, które można nazwać przełomowymi, czyli te zmieniające myślenie całej globalnej społeczności. Takie wydarzenie miało miejsce we wrześniu 2001 roku. Od pamiętnego niestety zamachu terrorystycznego na Nowy Jork, zmienił się pogląd na na nasze bezpieczeństwo. Zaczęto uważać, i to słusznie, że akty terroryzmu mogą dotknąć nawet największe, jak się wydaje potęgi gospodarcze, czy militarne. Stało się jasne, że nie można zagwarantować poczucia pewności, w żadnym miejscu na ziemi.

Kolejnym z powodów obaw współczesnego człowieka jest jego zdrowie, obawa, która towarzyszy człowiekowi praktycznie od zawsze, często spędzając „sen z powiek”. I tu znów duża rolę przykładają media, często przecież słyszymy o coraz to nowszych rodzajach śmiertelnych chorób i problemów ze znalezieniem skutecznego antidotum. Niestety w tym przypadku informacje medialne znajdują często swoje potwierdzenie, gdyż choroby często dotyczą najbliższego nam otoczenia, zbierając śmiertelne żniwo. Jest to zagrożenie jak najbardziej realne, które może dotknąć nas w każdym momencie naszego życia i na które niestety często nie mamy wpływu.

Następnym powodem strachu w czasach teraźniejszych jest strach przed stratą pracy. Zagrożenie to wydaje się być zwłaszcza w porównaniu do zagrożeń z przeszłości – czymś bagatelnym, tak naprawdę mało znaczącym. We współczesnych czasach jednak, źródło dochodu i utrzymania siebie a także bliskich jest rzeczą w pewnym stopniu priorytetową. Każdy z nas pragnie spokoju, zapewnienia przyszłości nie tylko sobie, mieć ugruntowaną pozycję. Posiadanie pracy i przyzwoitych dochodów w dużej mierze wpływa na nasze samopoczucie, a te jak wiadomo „odbija” się często na najbliższych. Poczucie strachu przed utratą pracy może być często większe niż obawa przed wydawało by się ważniejszymi sprawami. Często poświęcamy nasze zdrowie na rzecz pracy, a więc można zaryzykować stwierdzenie, że nastąpiło odwrócenie priorytetów.

„Władza i posiadanie są potencjalnymi źródłami lęku. Człowiek boi się, że może stracić to, co
ma, że ktoś może mu to odebrać. Ludzie wokół są zawsze potencjalnymi wrogami, gdyż nie można wykluczyć, że dybią na naszą władzę i stan posiadania” – Zygmunt Bauman.

To właśnie praca i w konsekwencji nasze zarobki pozwalają nam na przyzwoite warunki życia.
To co staram się przedstawić jest niejako nową formą strachu – mianowicie chodzi tutaj o pewien rodzaj lęku przed stratą pracy. Można zaryzykować tezę, że współczesny człowiek coraz więcej potrzebuje, nowe meble, samochód, zagraniczne wakacje, to tylko z nielicznych udogodnień jakich rzekomo potrzeba człowiekowi. Następuje uzależnienie od tych przedmiotów, od wygodnego życia, do których się przyzwyczajamy.

Wszystkich powodów sprzyjających pojawieniu się strachu obecnie nie sposób wymienić. Wystarczy wypisać sfery, na których ten strach może się opierać – sfera finansowa, sfera ekologiczna, społeczna, militarna, to tylko główne, z których to najczęściej zjawiska lęku zdają się wyłaniać, zaburzając nierzadko poczucie naszego bezpieczeństwa.