Archiwa kategorii: Moda i uroda

ODLICZANIE DO JUBILEUSZOWYCH WYBORÓW MISS POLSKI 2014 W KRYNICY-ZDROJU

7. grudnia 2014 roku podczas uroczystej gali po raz 25-ty zostanie przyznana najpiękniejszej Polce korona Miss Polski. Wielki finał odbędzie się w tym roku w Krynicy-Zdroju. Zwyciężczyni będzie reprezentować Polskę na konkursie Miss World 2015.

 Fot. Dorota Tyszka
Fot. Dorota Tyszka

Istnieje 25 możliwych zakończeń wyjątkowego wieczoru najbardziej prestiżowego konkursu Miss Polski 2014 w pięknym krynickim kurorcie. Właśnie tyle będzie finalistek, jednak tylko jedna z kandydatek spełni swoje marzenia i wspiąć się na sam szczyt. O tytuł najpiękniejszej Polki rywalizować będąkandydatki wyłonione w kwalifikacjach przeprowadzanych na terenie całego kraju.

25. edycja konkursu Miss Polski odbędzie się w hali lodowej MOSiR w Krynicy–Zdroju. Koronę nowo wybranej królowej,podczas najważniejszejtego typu imprezy w kraju, będzie oglądać kilka tysięcy widzów na hali oraz miliony przed telewizorami i w Internecie. Spektakularna galatransmitowana będzie na żywo w telewizji Polsat.

Miss Polski 2014 rokubędzie reprezentować nasz kraj w konkursie Miss World – największym i najsłynniejszym międzynarodowym konkursie piękności. Jako pierwsza i dotąd jedyna Polka tytuł Miss Świata w 1989 roku zdobyła Aneta Kręglicka. Jaka będzie zwyciężczyni tegorocznej edycji Miss Polski i czy powtórzy jej sukces na świecie? Zobaczymy, ale już same wybory Miss Polski na pewno dostarczą wielu wrażeń.

Konkurs Miss Polski to wydarzenie mające bogatą tradycję i renomę wśród świata mody, biznesu, mediów, ale przede wszystkim budzące niesamowite emocje wśród wszystkich Polaków.Miejsce finału nie zostało wybrane przypadkowo. Po kilku latach organizacji wydarzenia w Płocku, w tym roku najpiękniejsze Polki odwiedzą południową część Polski. Zjazdy przygotowujące kandydatki do finału odbędą się w malowniczym Beskidzie Sądeckim. Na miejsce finału wybrano halę lodową MOSiR, kojarzoną do tej pory z wielkimi imprezami, w tym galą boksu czy mistrzostwami Europy w kick-boxingu. Wybory Miss zmienią ją w grudniową stolicę piękna zmienią ją dodatkowo w grudniową stolicę piękna.

Wybory Miss Polski poprzedzą wybory międzynarodowe – Miss Supranational, które także odbędą się na krynickim lodowisku w dniu 5 grudnia. W konkursie ma wziąć udział ponad 80 kandydatek z całego świata. Wydarzenie będzie emitowane na antenie telewizji Polsat oraz za pośrednictwem mediów zagranicznych.

Organizatorzy na bieżąco będą informować o wydarzeniach towarzyszącym galom finałowym.

Współorganizatorem tegorocznej edycji jest stowarzyszenie Humaneo, w gronie Partnerów – Ogólnopolski Klaster Innowacyjnych Przedsiębiorców.

BŁĘDY W MAKIJAŻU – CZYLI CZEGO ABSOLUTNIE NIE ROBIĆ

Jak jest, każdy widzi, a że czasami za dobrze nie jest, to warto o tym powiedzieć wprost – makijażem można sobie zrobić krzywdę!

zdjęcie: www.lula.pl
zdjęcie: www.lula.pl

Żadna prawda objawiona, w końcu na ulicy często zdarza się mijać kobiety, które make-upem ewidentnie postanowiły się oszpecić i zamiast podkreślić swoją urodę, po prostu ją sobie zabierają. Wprawdzie świadomość się zwiększa i przypadków ekstremalnych jest coraz mniej, nigdy jednak za wiele przypominania o tym, czego robić absolutnie się nie powinno! Poniżej pierwsza część zupełnie subiektywnie dobranych, najczęstszych zbrodni makijażowych popełnianych przez kobiety.

1. ZA CIEMNY/JASNY PODKŁAD

Z dwojga złego trzeba przyznać, że lepszy podkład za jasny niż za ciemny. Zawsze można spróbować uratować makijaż poprzez aplikację brązerów i różów. Jednak szybko na pierwszy plan wysuwa się problem szyi, która niestety przy złym doborze podkładu również się odznacza. Dlatego znacznie lepiej zaoszczędzić sobie niepotrzebnego zachodu i kupić podkład odcieniem najbardziej zbliżonym do skóry na twarzy ( nie do skóry na dłoni!). Co ważne, kolor podkładu sprawdzamy na żuchwie, w miejscu, gdzie łączy się skóra twarzy ze skórą szyi.

W przypadku zbyt ciemnego podkładu, za bardzo nie ma możliwości uratowania makijażu. Tworzy się znany efekt „maski”. Zbyt ciemny podkład niepotrzebnie postarza, a przecież makijaż ma odmładzać, rozświetlać i podkreślać to, co najpiękniejsze!

2. ZBYT CIEMNY MAKIJAŻ

Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ciemne makijaże mają w sobie coś magnetycznego i powodują, że wizerunek się wyostrza. Niestety totalnie ciemne makijaże nie każdemu pasują. Szczególnie krzywdę robią osobom, które mają niewielkie oczy.

Nie ma się jednak co martwić! Nie jest tak, że osoby z niewielkimi oczami skazane są na jasny look! Nic bardziej mylnego! Warto natomiast z rozwagą stosować ciemne kolory. Z umiarem i na wybrane partie, dokładnie cieniując.

3. OBRYSOWYWANIE OKA CZARNYM KOLOREM

Szczególna zbrodnia w przypadku małych oczu (j.w). Generalnie czarna kreska wewnątrz oka wygląda dobrze jedynie w przypadku dużych oczu i w makijażu wieczorowym. Można „obtoczyć” oko, jednak warto zastosować pewną różnorodność  w kolorach i intensywności, dodatkowo cieniując i rozcierając linie. Eyeliner wokół oka jest zabroniony definitywnie dla każdego!

4. KONTURÓWKA W INNYM KOLORZE NIŻ SZMINKA

Większość powinna pamiętać, czasy kiedy to panowała niezrozumiała moda, aby usta traktować podkładem i obrysowywać je brązową konturówką. Ja osobiście cieszę się niezmiernie, że te czasy minęły! Warto dodać, że konturówka powinna być z kolorze szminki (chyba że chcecie zmniejszyć usta, wtedy wystarczy delikatnie obrysować je konturówką w naturalnym kolorze a następnie wypełnić szminką w wybranym przez Was odcieniu).

5. PERŁOWE CIENIE DLA DOJRZAŁYCH KOBIET

Perłowymi cieniami można naprawdę zrobić sobie ogromną krzywdę szczególnie, gdy na ślepo podążamy za trendami zamiast pozostać przy opcjach najbardziej odpowiednich dla danego typu urody i wieku. Niestety perłowe cienie podkreślają zmarszczki i wyglądają nieciekawie w przypadku kobiet dojrzałych, szczególnie z przetłuszczającą się skórą. Osoby o takiej cerze, jak również młode dziewczyny z trądzikiem, powinny unikać błyszczących cieni.

www.magic-visage.pl

MAKE- UP ŚLUBNY – CZY TO TAKIE PROSTE?

W mojej pracy bardzo często spotykam się z pytaniem „słyszałam, że makijaż ślubny jest jakiś inny i wykonuje się go inaczej, to prawda?”. Pewnie odpowiedź mogłaby się nasunąć sama: skoro nazywa się „ślubny”, to z założenia i z jakiegoś powodu ma się różnić od standardowego. Na czym  ta „inność” polega? Mawia się, że na hasło „weselny”, wszystko jest 100% droższe od  kwiatków począwszy, poprzez tort a na fryzurze skończywszy. Ot tak, po prostu za samą nazwę płaci się więcej. A jak to jest z makijażem? Czy tutaj też widoczny jest marketing nazwy czy też faktycznie makijaż ślubny wymaga więcej pracy i zachodu? Dodatkowo, czy make up weselny też podatny jest na trendy, czy w jakiś sposób jest niezmienny od lat rządzi się tymi samymi regułami?

Zdjęcia: Sławek Staniek
Zdjęcia: Sławek Staniek

Jako, że sezon zawierania związków małżeńskich jest w pełni, warto pochylić się nad tematem  makijażu wykonanego właśnie na okoliczność ślubu. Dlaczego jest inny niż zwykły makijaż dzienny bądź wieczorowy i na dodatek (o zgrozo!) droższy?

Make up ślubny z założenia ma być połączeniem delikatnego makijażu dziennego z wyraźnym  makijażem wieczorowym. Brzmi kosmicznie i jakoś tak wewnętrznie sprzecznie, bo jak połączyć te dwa skrajne makijaże w  jeden? I właśnie w tym cała trudność i filozofia by ten cel zrealizować i co najważniejsze, by uzyskany efekt utrzymywał się przez całą imprezę. A nie jest to takie proste, bo jak wiadomo uścisków, buziaków, łez podczas ślubu i wesela jest aż nadto, wobec czego make up ma bardzo ciężkie zadania np.: nie spłynąć, nie zważyć się ( na co makijaż jest szczególnie podatny w upalne, letnie dni), wyglądać rewelacyjnie na zdjęciach i rewelacyjnie w realu. Na tym poziomie również pojawia się problem, ponieważ makijaż fotograficzny rządzi się innymi prawami niż makijaż dzienny. Jakoś dużo tych sprzeczności i pułapek prawda? I właśnie za to przyszła panna młoda płaci więcej, za umiejętne połączenie tego, co z pozoru wydaje się niemożliwe do zrobienia. Jak więc już wyraźnie widać, makijaż ślubny wbrew pozorom jest bardzo trudnym make up’em.

Makijaż panny młodej ma wyglądać jednocześnie świeżo i delikatnie przy czym musi być dokładny, staranny i kryjący, słowem – perfekcyjny! Żadne wypryski nie mają prawa być zauważalne co jest trudne, w momencie, gdy makijaż ma być delikatny. Wiadomo, że korekta polega nie tylko i wyłącznie na zakrywaniu przebarwień czy wyprysków. Wszelkie inne małe mankamenty również trzeba zatuszować tak, by panna młoda w tym niezwykłym dniu wyglądała pięknie. Kształt twarzy, kształt oczu, kształt ust – wszystko powinno być pomalowane tak, by było idealne i doskonale komponowało się ze sobą i … sukienką, dodatkami, fryzurą, kwiatkami… na wiele rzeczy trzeba zwracać uwagę!

Zdjęcia: Sławek Staniek
Zdjęcia: Sławek Staniek

 

Trwałość i jakość to jedno, jednak nie można umniejszać wagi trendów, które w makijażu ślubnym również są bardzo istotne. Najpopularniejsze kolory w przypadku makijażu ślubnego to pastele, beże, szarości, odcienie różu, lawendy, czekolady – słowem wszystko, co kojarzy się z lekkością  i delikatnością. Coraz częściej można spotkać odważne panie, które decydują się na kolorowe powieki, jednak ciągle jest to raczej niszowe podejście do makijażu ślubnego. Popularnością cieszy się także klasyczny makijaż z czarną grubą kreską, wyraźnie zarysowaną linią rzęs i czerwonymi ustami. Jest to bardzo klasyczny makijaż, który doskonale sprawdzi się w przypadku eleganckich kreacji. Warto jednak pamiętać, że wybierając jakikolwiek intensywny kolor na usta trzeba się liczyć z tym, że podczas wesela należy nieustannie pamiętać o tym, aby te usta były na bieżąco poprawiane. W przeciwnym wypadku będą wyglądały karykaturalnie. Ogólnie rzec biorąc w makijażu ślubnym, zdecydowanie najpopularniejsze jest klasyczne podkreślenie oka za pomocą klasycznych cieni i usta w dość jasnym i łatwym do „ubrania” kolorze. Jest to pewien bezpieczny standard i niezmienny od lat trend, który będzie aktualny zawsze.

Z reguły panny młode chcą być malowane delikatnie. Należy jednak pamiętać, że taki delikatny makijaż będzie kompletnie niewidoczny na zdjęciach, ponieważ flesz z aparatu, rozjaśnia kolor. A przecież chodzi również  o to, aby na zdjęciach, które są pamiątką na całe życie, wyglądać pięknie. Warto wobec tego wysłuchać rad wizażystek, które przekonują do podkreślenia oka nawet przez kępki sztucznych rzęs. To naprawdę działa i na zdjęciach wygląda rewelacyjnie.

Podsumowując więc, makijaż ślubny nie jest łatwy do wykonania, ponieważ musi być naturalny ( a ciężko uzyskać taki efekt w momencie, gdy skóra musi być idealnie wygładzona pod zdjęcia), trwały (cały dzień zabawy, pocałunków i uścisków nie może go zniszczyć), dobrany do urody i dodatków panny młodej. Intensywność zależy od indywidualnych preferencji, jednak zdecydowanie makijaż taki nie może być za delikatny.

Co więcej, decydując się na usługi wizażystki korzystajcie z możliwości makijażu próbnego, gdyż często zdarza się tak, że nasze wymarzone make up’y powycinane starannie z gazet, okazują się kompletnie nietrafione do naszej urody! Pamiętajcie, że nie wszystko co pięknie wygląda w gazecie, będzie równie pięknie wyglądało na każdej kobiecie.

www.magic-visage.pl

www.facebook.com/BeWearButik

 

JESIENNO-ZIMOWE TRENDY MODOWE

 Lato powoli nas opuszcza, a wielkimi krokami zbliża się czas jesienno-zimowy. Druga połowa roku kojarzy się zazwyczaj ze słotą, mrozem i szarugą za oknem. Dla odmiany trendy przygotowane przez projektantów na nadchodzący sezon prezentują się niezwykle kolorowo! Na wybiegach króluje czerwień, neonowe barwy ale również pastele. Monika Grelewicz, ekspert z portalu domodi.pl, podpowiada, jak w sezonie jesień-zima 2014/2015 prezentować się modnie i ze smakiem.

Fot. domodi.pl
Fot. domodi.pl

Ciepło – zimno

Pewne trendy w modzie, które kojarzą nam się z określoną porą roku. Kto jednak powiedział, że są zarezerwowane na ten jeden wybrany sezon? Kwiaty, falbany, neony czy pastele będą równie dobrze wyglądały w wersji letniej, jak i jesienno-zimowej. Kwieciste ubrania na nadchodzącą chłodniejszą porę roku zaprezentują się z nieco innej strony – inspirowane malarstwem, bogato zdobione. Lekkość odstawiamy na boczny tor, bowiem motywy roślinne mają być duże i ciężkie. Jedna z bardziej wyrazistych tendencji na nadchodzący sezon to również wszelkiego rodzaju marszczenia, drapowania, baskinki. Pamiętajmy jednak, że tak zdobione kreacje nie do każdej figury pasują. Ekspert z portalu domodi.pl, Monika Grelewicz, radzi: „Falbaniaste tkaniny pasują przede wszystkim osobom szczupłym. Przymarszczenia optycznie dodają kilogramów. Kobiety o wąskich biodrach mogą pozwolić sobie na sukienki lub spódniczki z doszytą baskinką lub kaskadą falban, te o drobnych ramionach i posiadające mały biust będą dobrze wyglądały w stroju z drapowaną górą lub żabotem.” I dodaje: „Tej jesieni i zimy warto podkreślać kobiece kształty, a na szczególną uwagę zasługuje talia! Luźne sukienki, obszerne płaszcze czy oversizowe swetry przewiązane odpowiednio dobranym paskiem czy szarfą, wyeksponują talię i nadadzą figurze kształtu klepsydry.”

Neony lub pastele w środku zimy? Dlaczego nie! Te trendy również nie są zarezerwowane jedynie dla letniej pory roku. Obie wersje kolorystyczne śmiało możemy łączyć na zasadzie total look – czyli od stóp do głów. Wełniane płaszcze, kaszmirowe sweterki, długie dzianinowe kamizelki i sukienki będą świetnie wyglądały zarówno w rozbielonych, bardziej delikatnych, jak i w rzucających się w oczy fluorescencyjnych kolorach.

Jesienna klasyka

Fot. domodi.pl
Fot. domodi.pl

Jeśli mamy ochotę na odpoczynek od ekstrawaganckich wzorów i kolorów oraz na wprowadzenie do swojej garderoby nieco klasyki i stonowanych akcentów, propozycje projektantów na nadchodzący sezon również nas nie zawiodą. Jednym z najważniejszych modowych nurtów tego sezonu jest ponadczasowa krata, szczególnie w tradycyjnym szkockim wydaniu, czyli połączeniu czerwieni z czernią. Jak nosić kratę? „Możemy zainwestować w kraciastą sukienkę, spódniczkę, spodnie lub wybrać tylko dodatek: wełniany szalik lub torebkę. Płaszczyk lub sukienka w szkocką kratę świetnie będzie prezentować się w zestawieniu z czernią. Zwolenniczki rockowych stylizacji, mogą postawić na grungowe wydanie kraty: flanelową, obszerną koszulę, zestawioną z przetartymi jeansami oraz z ciężkimi, skórzanymi botkami.” – mówi Monika Grelewicz z portalu domodi.pl. Kolejnym klasycznym, powracającym trendem jest futro. Pomimo tego, że krąży koło niego wiele kontrowersji, co roku znajduje miejsce w kolekcjach największych domów mody. Dobrym pomysłem dla przeciwniczek naturalnych futer są ich sztuczne odpowiedniki. W jesienno-zimowym sezonie modne będą zarówno futrzane ubrania: płaszcze, kamizelki, sweterki, jak i dodatki: szale, rękawiczki, buty a nawet torebki. Uzupełniając szafę przed zbliżającą się chłodniejszą porą roku, warto zainwestować w stroje w kolorach czerwieni i szarości. Ekspert z portalu domodi.pl radzi: „Popielate, spokojne barwy sprawdzą się w stylizacjach na dzień, natomiast odcienie purpury okażą się idealnym rozwiązaniem na wieczór. Jeśli nieco obawiamy się noszenia czerwonych kreacji, śmiało możemy postawić na jeden mocny akcent o tej barwie, taki jak masywny naszyjnik, lakierowane szpilki czy skórzana torba. Ten gorący kolor najlepiej komponuje się z czernią, złotem, fuksją lub granatem. Czerwone i popielate stroje możemy nosić zarówno w matowej wersji, jak i tej na wysoki połysk, bowiem jesienią i zimą modne będą również błyszczące ubrania i dodatki: połyskujące tkaniny, metaliczna nitka, mieniące się kamienie.”

Fot. domodi.pl
Fot. domodi.pl

Nadchodzący sezon w modzie zapowiada się niezwykle barwnie i ciekawie. Moc różnorodnych wzorów i kolorów pozwoli każdemu znaleźć coś dla siebie. W propozycjach projektantów miejsce znalazły nie tylko tradycyjne, kojarzące się z jesienią trendy, ale także niestandardowe rozwiązania. Wszystkie entuzjastki dobrego stylu z łatwością wyszukają nietuzinkowe stylizacje, zestawy a także konkretne produkty na portalu domodi.pl. Bogaty zbiór pomysłów, jak ubrać się modnie i ze smakiem, pozwoli zaczerpnąć inspiracji i wykreować swój własny jesienno-zimowy look.

 

 

MODA NA WIELKIE WYJŚCIE

 Niezależnie od okazji, każda kobieta chce wyglądać szykownie, a przy tym czuć się komfortowo. Lato to dobry czas na zaprezentowanie lżejszej garderoby, zarówno w odsłonie casualowej, jak i tej bardziej eleganckiej. Efektowne stroje sprawdzą się nie tylko na przyjęciu w ogrodzie czy niezobowiązującym spotkaniu w gronie rodziny i znajomych, ale także na ślubie, weselu lub służbowym koktajlu. Ekspert z portalu domodi.pl podpowiada, jak łączyć ze sobą ubrania i dodatki, aby zawsze prezentować się elegancko i z klasą.

Domodi_stylizacja_koktajlowa_sukienka
Domodi_stylizacja_koktajlowa_sukienka

Kobiecość w najlepszym wydaniu

Ubranie odzwierciedla nasze indywidualne modowe preferencje, a także osobowość. Jednak ważny jest nie tylko stylowy wygląd stroju, ale również odpowiednie dopasowanie elementów garderoby do okazji. Poprzez adekwatny ubiór podkreślamy charakter wydarzenia.” – mówi Monika Grelewicz, ekspert z portalu domodi.pl – i dodaje: „Dobrze samemu wcielić się w rolę stylisty i stworzyć swój własny, niepowtarzalny wyjściowy look. Na portalu domodi.pl znajdziemy szereg ciekawych, modnych w tym sezonie trendów, a także podpowiedzi, jak należy je nosić i jakie dobrać dodatki. Warto postawić na strój w najgorętszych kolorach tego sezonu, przypominających dojrzewające w słońcu cytrusy: pomarańcze, cytryny, mandarynki i grejpfruty. Można je ze sobą dowolnie miksować i zestawiać te bardziej intensywne odcienie z pastelowymi. Te energetyczne barwy zawsze będą dobrze wyglądać, zarówno w wersji bardziej odważnej, w połączeniu z fuksją lub czerwienią, jak i w spokojniejszym towarzystwie bieli, szarości lub czerni. Ciekawym rozwiązaniem dla Pań, które lepiej czują się w chłodniejszej palecie barw będzie kreacja w kolorze, który podbił serca projektantów w sezonie wiosna-lato 2014 – baby blue. Może on występować w różnych odcieniach: od rozbielonego niebieskiego, wpadającego w fiołkowy, w szarość, aż po srebro. Idealnym uzupełnieniem takiej stylizacji będą dodatki wpadające w pudrowy róż, biel, szarość lub grafit. Wielbicielki klasyki docenią, że ostatnim czasem w łaski projektantów wkradła się również biel. Możemy ją nosić od stóp do głów, nie ograniczając się jedynie do jednego elementu garderoby. Biała sukienka zestawiona ze szpilkami lub sandałkami i torebką w tym samym kolorze, sprawdzi się podczas każdej okazji. Jednak jeżeli nie odpowiadają nam stylizacje typu total look, doskonałe okażą się także akcesoria w pastelowych barwach.

Panie, które na wyjątkowe okazje najchętniej wybierają sukienki, zdecydowanie mogą wybrać te o rozkloszowanym kroju, ponieważ pasuje on praktycznie każdej sylwetce. Stawiając na delikatność i kobiecość warto zainspirować się stylem Audrey Hepburn, bardziej zdecydowane i lubiące podkreślać swoje kształty kobiety mogą czerpać natchnienie przeglądając zdjęcia Marylin Monroe.

Uzupełnieniem całej stylizacji będą odpowiednio dobrane buty. Obuwie możemy zestawić z wieczorową kreacją na zasadzie kontrastu lub uczynić je swoistym dopełnieniem, które wpisuje się w całą konwencję. Mamy wiele opcji do wyboru, dlatego warto śledzić podpowiedzi i przeglądać stylizacje na portalu domodi.pl” – mówi Monika Grelewicz z Domodi.

Strój jest naszą wizytówką, dlatego powinien podkreślać charakter osoby, która go nosi, a także być odpowiednio dobrany do okazji. Idealnie dopasowany pozwoli nam poczuć się wyjątkowo i błyszczeć w towarzystwie przez całą noc. Bogatą bazę efektownych, przykuwających oko stylizacji na wielkie wyjście znaleźć można na portalu modowym domodi.pl. Nie zapominajmy również o tym, by do przygotowanej kreacji dodać dobre samopoczucie i uśmiech na twarzy. W połączeniu z inspiracjami z domodi.pl gwarantuje to dobrą zabawę.

( źródło: www.domodi.pl)

 

 

NIE BĘDĘ ŚPIEWAĆ O BŁAHOSTKACH – WYWIAD Z SYLWIĄ GRZESZCZAK

To jej piosenki okupują wszystkie listy przebojów, a półki uginają się pod ciężarem zdobytych nagród. Właścicielka anielskiego głosu oraz fortepianu, z którym nigdy się nie rozstaje. W rozmowie z Maciejem Zielinskim opowiedziała o swojej miłości do muzyki, marzeniach o duecie z pewną blondynką, trzeciej płycie i najnowszym singlu zatytułowanym „Nowy Ty, nowa ja”.
Specjalnie dla czytelników twoich-wiesci.pl w rozmowie z Maciejem Zielinskim –  Sylwia Grzeszczak.

Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c
Fot. pochodzi z: http://nocoty.pl/page,2,query,sylwia%20grzeszczak,szukaj.html?ticaid=61266c

Maciej Zielinski: Będąc w szkole muzycznej bardziej odnajdowałaś się w repertuarze klasycznym, mam na myśli Bacha, Chopina, Mozarta, czy w muzyce rozrywkowej?

Sylwia Grzeszczak: Poszłam do szkoły muzycznej z zamiarem nauki muzyki klasycznej. Tak jak wspomniałeś- uczyłam się Bacha, Chopina, wszystkiego, co było w wymaganym repertuarze. Kocham te utwory do dnia dzisiejszego, jednak największą radość sprawia fakt, że mogę dziś połączyć klasyczny utwór fortepianowy z muzyką rozrywkową. To dla mnie idealne połączenie.

MZ: Chwile relaksu spędzasz również przy pianinie, czy jest to czas wyciszenia, któremu nie towarzyszy muzyka?

SG: Pianino towarzyszy mi tak naprawdę cały czas. Dbam o nie, nie mogłabym bez niego żyć. Tkwi ono głęboko w moim serduchu, nie lubię się z nim rozstawać, dlatego na scenie muszę czuć jego obecność. Miejsce przy pianinie to pewnego rodzaju oaza. Nigdy nie zniknie z mojego życia.

MZ: Każdy singiel, który wydajesz zostaje obrzucony nagrodami, bądź trafia na pierwsze miejsca list przebojów. Jak krok po kroku wygląda u Ciebie tworzenie utworu?

SG: To proces samoistny. Czasem wena dopada mnie w najmniej oczekiwanym momencie. „Karuzela” powstała podczas telefonicznej rozmowy z moim tatą. Opowiadałam mu coś, aż w jednej chwili usłyszałam w głowie melodię. Od razu przeprosiłam tatę i napisałam muzykę w mgnieniu oka.

MZ: Właśnie, teksty nie wychodzą spod twojego pióra, więc w jak dużym stopniu w nie ingerujesz?

SG: Oczywiście utożsamiam się ze wszystkimi słowami, które pojawiają się na moich płytach. Dla mnie bardzo ważne jest to, o czym śpiewam. Nie mogłabym przekazywać rzeczy błahych, bezwartościowych. Ta strefa jest ważna, o ile nie najważniejsza. Do tekstu potrzebna jest chwytliwa melodia i wtedy jestem zadowolona ze swojego utworu. Autorami tekstów na płytę pt. „Komponując siebie” są wspaniali artyści- Marcin Piotrowski, Marysia Sadowska i Karolina Kozak.

MZ: Jak opiszesz najnowszy singiel zatytułowany „Nowy Ty, nowa ja”?

SG: Mam nadzieję, że singiel „Nowy Ty, nowa ja” będzie się coraz bardziej rozkręcał wśród odbiorców. Na koncertach jest przyjmowany świetnie, mimo, że to tak naprawdę radiowa świeżynka, natomiast na płycie „Komponując siebie” znalazł się już dawno, wśród innych utworów, które zostały tam zamieszczone. Piosenka jest o odnajdywaniu w sobie wiosny. Nadchodzi okres odrodzenia, chodzi o to, by na nowo dotrzeć się w związku, rozpocząć nowy etap, powrócić do początkowych emocji, jakie towarzyszyły związkowi. Rutynie trzeba powiedzieć w końcu stop! Wiosna to czas zmian.

MZ: W takim razie teledysk będzie żywiołowy. Kiedy powstanie clip?

SG: Dokładnie! Na dniach kręcimy teledysk, mam nadzieję, że jego premiera pojawi się bardzo szybko.

MZ: Są już plany związane z trzecią płytą? Mówi się, że pozycja artysty zależy od trzeciego krążka…

SG: Mam wrażenie, że już tworzę trzeci album. Tak naprawdę podczas pisania jakichkolwiek kawałków, które trafiają w późniejszym czasie na płytę, jednocześnie tworzę inne, z których mogę później wybierać to, co pojawi się na kolejnych albumach. Po prostu tworzę przez całe swoje życie, 24 godziny na dobę.

MZ: Jest ktoś na polskim lub zagranicznym rynku muzycznym, o kim marzysz we wspólnym duecie?

SG: Tak, bardzo lubię Beatę Kozidrak, będę to powtarzać do końca swoich dni. Moim marzeniem jest zaśpiewać razem z nią. Po koncercie Beaty w poznańskiej Arenie byłam nią oczarowana. Jest niesamowitą artystką. Wiesz, nie wiadomo, czy do naszego spotkania na scenie dojdzie, może nie. Nikogo nie będę obwiniać, po prostu fajnie byłoby stworzyć taki duet.

MZ: Może wystarczy po prostu jej to zaproponować?

SG: Czas pokaże, zobaczymy. Nie wymagam tego od niej, jest świetną solową wokalistką. Niczego nie będę robić na siłę.

MZ: Czego mogę Ci życzyć?

SG: Podczas dzisiejszego koncertu w poznańskiej Arenie dostałam taką dawkę pozytywnej energii, że na chwilę obecną niczego więcej mi nie potrzeba. Mimo wszystko myślę, że najważniejsze i tak jest zdrowie, bez niego nie jesteś w stanie nic zrobić

MZ: Tego właśnie Ci życzę…

ZBUNTOWANY ANIOŁ ZAGRA JEDYNY KONCERT W POLSCE!

TOUR HITS 2013 – NATALIA OREIRO – 14 GRUDNIA GODZ. 19.00 HALA ORBITA – WROCŁAW

http://www.youtube.com/watch?v=bpU46XpYRhs

Natalia Oreiro, urugwajska gwiazda znana z seriali „Zbuntowany Anioł” czy „Jesteś moim życiem”, 14 grudnia zagra wraz ze swoim zespołem jedyny koncert w Polsce.

Koncert odbędzie się w Hali Orbita we Wrocławiu ul. Wejherowska 34.

Natalia w ramach trasy odwiedzi Rosję gdzie da dwa koncerty. Po występach w Rosji artystka przyleci prosto do Polski aby 14 grudnia dać wielkie show z najpopularniejszymi utworami ze swojego repertuaru między innymi „Cambio Dolor” czy „Tu Veneno”oraz najnowsze utwory. Jeden z nich ma już swoją premierę na antenie „Muzyczne Radio” – najnowszy utwór Natalii Oreiro – Como Una Loba”.
Jak wiele innych aktorek, karierę rozpoczęła od udziału w reklamach telewizyjnych. Jednak jej rzeczywistym debiutem była rola w „Inconquistable corazon” w 1993 roku. Potem wystąpiła w kilku innych serialach, m.in. z popularnym aktorem telenowel, Diego Ramosem w „Ricos y famosos” . Wkrótce potem nakręciła pierwszy kinowy obraz – „Un Argentino en New York”, gdzie zagrała gwiazdę muzyki latynoamerykańskiej. Zachęcona sukcesem filmu, nagrała album zatytułowany po prostu „Natalia Oreiro”. W 2001 r. wydała swój drugi krążek „Tu veneno”(„Twoja trucizna”), który trafił na światowe listy przebojów .

Największą popularność zdobyła dzięki głównej roli w telenoweli „Zbuntowany anioł”. Cieszyła się ona tak dużym powodzeniem w Polsce, że doczekała się już dwóch emisji w telewizji Polsat. Obecnie od października będzie można znów oglądać kultuwy serial w TV PULS.
Ostatni album artystki „Turmalina” wydany został w 2002 roku i sprzedał się w nakładzie ponad 1,8 mln egzemplarzy. Łącznie na całym świecie artystka sprzedała ponad 7 milionów egzemplarzy swoich płyt. Pod koniec roku 2013 lub na początku 2014 planuje rozpoczęcie prac nad czwartą płytą studyjną.
Obecnie Natalia powróciła na mały ekran gdzie w Argentynie emitowany jest od początku tego roku nowy serial „Solamente Vos” który bije rekordy popularności. Natalia gra uroczą fryzjerkę Aurorę która marzy o karierze piosenkarki.
Urugwajska gwiazda Natalia Oreiro zagrała także jedną z głównych ról w filmie „Wakolda” w reżyserii Luci Puenzo. Obraz będzie miał swą premierę w Koreii i Japonii oraz był już prezentowany na tegorocznym festiwalu w Cannes oraz w San Sebastian. Obecnie film został zgłoszony jako kandydat do Oscara. W Polsce film będzie miał swoja premierę na przełomie stycznia/lutego 2014 roku.

Bilety dostępne na www.ebilet.pl, www.ticketportal.pl oraz w Salonach Empik w całym kraju.
w cenach:

-150 zł (PŁYTA, miejsca stojące)
-250 zł
-280 zł
-300 zł
Promotor: Agencja Artystyczna Daga
www.daga.wroclaw.pl

MUSISZ TAM BYĆ!