Archiwa kategorii: Książki

JAK NAPISAĆ DOBRZE SPRZEDAJĄCY SIĘ KRYMINAŁ – CZYLI „ZIARNO PRAWDY” Z. MIŁOSZEWSKIEGO

Książka Zygmunta Miłoszewskiego „Ziarno prawdy” jest skonstruowana tak, jakby autor przy pisaniu korzystał z poradnika dla rzemieślników „Jak napisać dobrze sprzedający się kryminał”, który w dodatku da się zekranizować.

Czytaj dalej JAK NAPISAĆ DOBRZE SPRZEDAJĄCY SIĘ KRYMINAŁ – CZYLI „ZIARNO PRAWDY” Z. MIŁOSZEWSKIEGO

KUP LUB SPRZEDAJ PODRĘCZNIKI

Urząd Miasta w Poznaniu stworzył Giełdę Używanych Podręczników.

fot. Paweł Głowacki
fot. Paweł Głowacki

Na giełdzie podręczników możemy kupić książki do historii, j.polskiego, matematyki, geografii, j. niemieckiego, j. angielskiego, a nawet plastyki, czy religii.
Aby skorzystać z internetowej giełdy używanych podręczników, należy wypełnić formularz i podać odpowiednie dane. System sprawdzi, czy dana pozycja jest w bazie i otrzymamy mail z informacją potwierdzający, że nasza książka, którą sprzedajemy trafiła do systemu.

Więcej informacji: http://www.poznan.pl/mim/oswiata/igup.html?co=intro

W RÓŻOWYM IM DO TWARZY

Gang różowego sari to inspirująca historia kobiet żyjących w Indiach, którą w swoim reportażu opisała Amana Fontanella-Khan. Książka jest hitem na całym świecie, od kilku miesięcy jest o niej głośno, również w Polsce.

fot/ mojaokladka.blogspot.com
fot/ mojaokladka.blogspot.com

Sampat Pal Devi to założycielka i szefowa gangu. Kobieta zawsze chciała się uczyć, jednak w brew swojej woli została wydana za mąż i podzieliła los większości kobiet w swojej ojczyźnie. Nie pozwolono jej uczęszczać do szkoły i w krótkim czasie została matką pięciorga dzieci. Bohaterka wielu kobiet, nie tylko w Indiach, nie mogła się pogodzić z tym co się wydarzyło i mówiła o tym głośno. Niestety kiedy tylko podejmowała taki temat spotykała się z brakiem zrozumienia i przemocą. Dla kobiet takich jak Ty czy ja, niepojęte jest to, by „nie móc” decydować o własnym życiu. W kulturze Indyjskiej takie sytuacje są na porządku dziennym. Sampat Pal Devi postanowiła sprzeciwić się tradycji i sama zadecydowała o własnym życiu. Dlatego został szefową damskiego gangu walczącego o wolność i sprawiedliwość. Dziś, grupa ta zrzesza około 20 000 członkiń i liczą się z nią nawet indyjscy politycy. Różowe sari to ich znak rozpoznawczy. Kobiety są uzbrojone w bambusowe kije, a lathi (indyjska sztuka walki przy użyciu kija) uczą się w stowarzyszeniu.

Cel został łatwo określony, nie ma tu wielkich idei, są proste słowa, choć trzeba przyznać trudne do wykonania. „Interweniowanie wszędzie tam, gdzie inne kobiety są ofiarami przemocy i niesprawiedliwości, a bierność państwa tłumaczy się tradycją”

Arundhati Roy w swojej książce Indie rozdarte dokładnie opisuje kraj hinduizmu, systemu kastowego i bogatej mitologii, a przede wszystkim przemocy, która jest tutaj na porządku dziennym zwłaszcza wśród kobiet. Autor pisze mocno i rzeczowo o tradycji i mentalności, z którą trudno wygrać. Dlatego właśnie w czasach dynamicznego rozwoju zarówno gospodarczego, jak i politycznego gang różowego sari ma szanse wybić się z tłumu. Może dzięki temu więcej kobiet zyska wolność.

Amana Fontanella-Khan swoją książką uświadamia nam, jak kobiety potrafią walczyć. Opowiada niesamowitą historię pełną bólu, cierpienia i strachu, ale również o determinacji, sile, czy wręcz wyrywaniu się z systemu kastowego. Gang różowego sari budzi kobiety z głębokiego snu. Daje im nadzieję i nie zostawia ich samych sobie, by mogły zwalczyć wspólnie swoje demony.

ZEZIA I GILER – RECENZJA

Książka pt. „Zezia i Giler” wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Może służyć jako wartościowa lektura, zarówno dla dzieci (sądzę, iż ich wiek nie ma tu większego znaczenia, treść książki jest tak elastyczna, że może pożytecznie zapełnić czas , tym młodszym, a także nieco starszym dzieciom), jak i ich rodziców, czy w ogóle dla dorosłych czytelników.

Fot. http://fakty.rmf.fm/polecamy/inne/big/zezia-i-giler.jpg?2
Fot. http://fakty.rmf.fm/polecamy/inne/big/zezia-i-giler.jpg?2

Książka została napisana przez byłą, ultrarockową, wokalistkę zespołu O.N.A., Agnieszkę Chylińską. Piosenkarka, po 2009 roku, rozpoczęła karierę solową i wraz z narodzinami drugiego dziecka, córki, zmieniła swój wizerunek na bardziej grzeczny oraz stonowany. Buntownicza przeszłość wokalistki, jak i autorki wielu tekstów, a także nagła zmiana jej image’u zaintrygowały mnie. Skłoniły do przeczytania, z zaciekawieniem, wydanej w 2012 książki o tytule „Zezia i Giler”. Pozycja ta, zawiera również drugą część pt. „Zezia, Giler i Oczak”, która została opublikowana w 2013 roku.

Główną bohaterką książki jest ośmioletnia dziewczynka, Zuzia, czyli Zezia, która mieszka wraz z rodzicami i młodszym, pięcioletnim, bratem Czarkiem, zwanym Gilerem, przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.
Objętościowo, książka pt. „Zezia i Giler” zawiera, mogę rzec śmiało, niewiele. Jest to tylko 120 stron, które zostały podzielone na przystępne tematyczne przedstawiające życiowe rozterki głównej bohaterki, rozdziały. Mimo to, lektura ta zawiera tak wiele. Znajdziemy w niej zarys najważniejszych wartości, jak: rodzina, miłość, przyjaźń.
Mimo iż, autorka poprzez treść przekazuje ogrom dobra i pozytywnej energii, w książce nie zostają pominięte kwestie ludzkiego nieszczęścia. „Zezia i Giler” ukazuje, że w życiu każdego człowieka, począwszy od najmłodszych lat do wieku starości, od narodzin do śmierci, na każdym etapie życia człowiek musi zmagać się z trudnościami losu, gdyż świat, nie składa się tylko z tego, co jest piękne i idealne. Główna bohaterka, Zezia, ma swoje smutki, które wywołują u niej poczucie bezradności i płacz. Jednakże, po krótkiej refleksji, czytelnik może stwierdzić, iż problematyka, poruszona na kartach tej książki, nie jest tylko „czymś”, co dotyczy tylko i wyłącznie dziecięcych dylematów a odnosi się także do rozterek większości z nas.

Rodzina Zezi nie jest wcale idealna jak z obrazka, gdyż dochodzi przecież do licznych kłótni między rodzicami dziewczynki. Ponadto, atmosfera podczas obchodzenia świąt rodzinnych jest stresująca i wywołuje wiele napięć. Państwo Zezikowie żyją skromnie, w małym mieszkaniu. Warunki lokalowe, nie są dla nich tak istotne jak zapewnienie pełnej akceptacji swoim dzieciom, a także okazywanie im szacunku oraz miłości. Zezia wie, że należy pomagać rodzicom i potrzebującym.
Postać dziewczynki ukazuje, iż mimo swoich własnych życiowych wyborów, nie powinniśmy pozostawać obojętni na los innych ludzi. Warto także okazywać wsparcie słabszym i tym poniżanym, dlatego że, należy pamiętać, iż są to również ludzie tacy jak my, którzy pragną kochać i być kochanymi. A to, co ich w życiu spotyka nie musi być zawsze zależne od ich woli, jak i podjętych przez nich decyzji,

Książka pt. „Zezia i Giler” spełnia kilka cech przynależności tekstu do literatury dla dzieci, co sprawia, iż jest to lektura, która, zdecydowanie, nadaje się do przeczytania, w wolnym czasie, przez tych najmłodszych czytelników. Publikacja Agnieszki Chylińskiej, poprzez wyrażenie odczuć głównej bohaterki, zawiera ciekawą treść o dużym ładunku emocjonalnym. Zezia, a więc Zuzia, poprzez swoje przygody stanowi interesującą postać. Warto dodać, że w książce występuje bohater dziecięcy, który jest rówieśnikiem dla potencjalnego odbiorcy. „Zezia i Giler” wskazuje na istotne kwestie w życiu każdego człowieka. Udowadnia, że to, co jest materialne i szybko przemija, nie jest w stanie zastąpić, opartych na prawdzie i oddaniu, relacji z drugim człowiekiem. A to sprawia, iż ta książka, spełnia funkcję dydaktyczną. W utworze dominuje jasny i barwny styl. Mimo iż, w tym utworze zostają poruszone dość poważne tematy, to poprzez zastosowanie humoru, publikacja jest przystępna nie tylko dla dorosłych, ale również dla ciekawych świata i zjawisk społecznych dzieci.
Książka zaintrygowała mnie ze względu na swoją prostotę, a jakże dogłębny przekaz. Mogę polecić ją wszystkim, którzy pragną dostrzec, że każdy na swój sposób przeżywa osobiste dylematy. Stąd też, powinniśmy liczyć się z opinią innych osób. „Zezia i Giler” bawi i wzrusza. Sprawia, że nie można „oderwać” się od jej lektury. A każda kolejna przeczytana strona wprowadza nas w świat prawdy, pozbawiony złudzeń. W świat nie wolny od nadziei, iż w każdym człowieku istnieje coś na kształt dobroci.

ŚWIAT WIDZIANY INACZEJ

Po powieść Marka Haddona pt.”Dziwny przypadek psa nocną porą” sięgnąłem bardzo przypadkowo, mając w planach wypożyczenie czegoś kompletnie innego. Przypadek ma to do siebie, że często zmienia wiele w naszym życiu. Czy ta książka coś zmieniła w moim?

Czy chłopiec odkryje prawdę? - źródło wikimedia.org
Czy chłopiec odkryje prawdę? – źródło wikimedia.org

Fabuła skupia się na młodym chłopcu, dotkniętym jedną z odmian autyzmu, mieszkającym gdzieś w niewielkim, brytyjskim miasteczku. Christopher Boone, bo tak nazywa się główny bohater żyje na pozór normalnie, jak przeciętny 15-latek – chodzi do szkoły, ma swoje zainteresowania. Jednak jego życie jest zgoła odmienne.

Chłopiec mieszka z ojcem, który nie do końca radzi sobie z wymagającym opieki synem. Matka według ojca nie żyje, a Chris musi wierzyć ojcu na słowo. Pasją chłopca jest matematyka, liczenie przychodzi mu z dużą łatwością, to liczby pomagają mu w postrzeganiu świata. Chris unika ludzi, obawia się kontaktu fizycznego, często reagując wtedy agresją.

Próbując klasyfikować książkę w jakiejś kategorii, na pewno wypada zaznaczyć kryminalna i psychologiczna. Wątek śledztwa przebiega w sposób bardzo oryginalny, a ciekawość co będzie dalej jest niepohamowana. Widzimy zapiski chłopca, plany ulic, miasta, często bazujące na jego wyobraźni. Książkę czyta się wręcz ekspresowo, a kolejne wątki do których docieramy są co najmniej zaskakujące. Czy matka chłopca faktycznie nie żyje? Kto zabił psa sąsiadki? Jak chłopiec zniesie podróż metrem? Te pytania nie dadzą Wam spokoju:)

Obraz świata przedstawiony z perspektywy cierpiącego na autyzm jest inny, różny od świata widzianego przez większość. Zwykłe czynności są kłopotliwe, budzą przerażenie. Jest to obawa wynikająca z pewnością po części zetknięcia się z czymś nowym, ale pewnie wynika też z samej psychiki chorego chłopca. Można zastanowić się czy autor książki opisuje czyjeś doświadczenia, a może własne? W każdym razie jestem skłonny sądzić, że wizja świata przedstawiona w książce nie jest wymysłem i fikcją, ale oparta została na czyimś doświadczeniu.

Naprawdę warto sięgnąć po to niewielkie objętościowo dzieło, ale zawierające sporo oryginalnej treści. Nie ukrywam, że książka wywarła na mnie spore wrażenie i następnym razem 2 razy dłużej zastanowię się nad oceną innych ludzi, ich odmienności.

NIEWYBREDNE ŻARTY HITCHCOCKA

O mistrzu suspensu powiedziano już wiele złego, że tyran, despota, i cham lubujący się w zbereźnych żartach. (Przy przedstawianiu własnej osoby często zwykł mawiać „jestem Hitchcock, bez „cock”).

Źródło: http://m.dziennik.pl/kultura/film/aktualnosci-film/pan-hitchcock-i-kobiety-mistrz-suspensu-rozszyfrowany
Źródło: http://m.dziennik.pl/kultura/film/aktualnosci-film/pan-hitchcock-i-kobiety-mistrz-suspensu-rozszyfrowany

Oglądając, niedawno powstałe o nim filmy, Dziewczyna Hitchcocka, Hitchcock wydaje się, iż znamy przyczynę ekscentrycznych zachowań tego brytyjskiego reżysera. Nic bardziej mylnego. Owszem, Alfred miał problemy w nawiązywaniu relacji z kobietami, lecz na rubaszne żarty pozwalał sobie także w stosunku do mężczyzn. A kilkudniowe dręczenie aktorki (Tippi Hedren) w postaci nagrywania drastycznej,(również dla niej) sceny ataku ptaków, to nie wszystko na co go stać.

W dość obszernej książce Donalda Spoto Alfred Hitchcock można znaleźć sporo żartów, których dopuścił się Hitch. Oto kilka z przywołanych przez autora anegdot, które dla większości uczestniczących w nich ludzi, z pewnością, zabawne jednak nie były.
Pewnego dnia reżyser zaprosił współpracującego z nim rekwizytora, który uwielbiał się stroić w bogato zdobione stroje, na wycieczkę łodzią po Tamizie. Dodajmy, nieposiadającą zadaszenia. Hitchcock mógł, więc z lubością przyglądać się całkowicie przemokniętemu współpracownikowi.

Innym razem, gdy ten przechwalał się zelektronizowaną gazówką, reżyser w odwecie dostarczył mu pod dom dwie tony węgla.

Jednej z aktorek wysłał z kolei 400 śledzi, których rzecz jasna ciężko się pozbyć, nie wspominając od intensywnego wszechobecnego zapachu, jakie wydzielają.

Jedną z aktorek, która nie znosiła dymu papierosowego, który często otaczał osobę reżysera, A.H. prawie udusił, zamykając ją w pełnej oparów dymu, budce telefonicznej.

Hitchcockowi zdarzyło się też wydać przyjęcie, na którym kelnerowali wynajęci przez niego aktorzy, których zadaniem było jak najbardziej arogancka i niegrzeczna obsługa zaproszonych gości.

Kolejne wydane przez niego przyjęcie było o tyle dziwne, iż wszystkie potrawy były zabarwione na niebiesko. Jeszcze zaś dziwniejsze, iż żaden z zaproszonych gości nie zwrócił na ten fakt uwagi.

Alfred H. lubił wprowadzać ludzi w zakłopotanie. Jednego z aktorów zaprosił na przyjęcie kostiumowe, które jak łatwo zgadnąć, wymagało raczej eleganckiej galanterii. Ów aktor przyszedł jednak w pełnej krasie i w takimże makijażu.

Mieszkanie brytyjskiego reżysera również nie było wolne od żartów. W salonie mieściła się kanapa, której poduszki wydawały wiadome dźwięki, kiedy się o nie oparło. Hitchcock często biesiadował w tym pomieszczeniu, i z cichą satysfakcją obserwował zmieszanych gości, potęgując ich zakłopotanie zniesmaczonymi grymasami twarzy.

Jednak jednym z najgorszych dowcipów Hitcha był zakład z rekwizytorem o to, czy ten wytrzyma całą noc przykuty kajdankami do kamery w opuszczonym i mrocznym studiu. Po przykuciu współpracownika do sprzętu, Hitchcock poczęstował go („na lepszy sen”) szklanką brandy. Jak się później okazało, napój zawierał silny środek przeczyszczający. Ku rozpaczy rekwizytora , skuteczność owego środka ,mogli podziwiać wszyscy, którzy nazajutrz przybyli rano do studia.

Jak widać, brytyjski twórca dreszczowców lubił przyprawiać ludzi o gęsią skórkę (i różowe policzki)również w życiu. Nikt nigdy nie słyszał, by Hitchcock kiedykolwiek żałował swoich „żarcików”. Jego zdaniem były one jedynie umoralniającymi lekcjami dla napuszonych samochwalców i nikogo innego nie krzywdziły.