Wszystkie wpisy, których autorem jest twoje-wiesci

MANIPULACJA CZY PROWOKACJA GAZETY LUBUSKIEJ WS. WYBORÓW W KOSINIE?

W Gazecie Lubuskiej ukazały się dwa artykuły o wyborach w Kosinie. Oba zawierały błędne informacje lub nieścisłości. 

Postanowiłam przyjrzeć się Gazecie Lubuskiej, która od niedawna zadziwiła mnie sposobem przedstawiania informacji. Jednym z punktów Kodeksu Etyki Dziennikarskiej jest obiektywizm. A co to jest obiektywizm? Słownik Języka Polskiego definiuje „obiektywizm” jako przedstawianie i ocenianie czegoś zgodnie ze stanem faktycznym. Tego chyba zabrakło GL. Pani/ Pan opisująca/y wybory w Kosinie przedstawił/a się jako AD, czyżby miał/a powód do wstydu i z tego powodu nie ujawnił/a swojego imienia i nazwiska? Pozostawiam to bez komentarza.

Czytaj dalej MANIPULACJA CZY PROWOKACJA GAZETY LUBUSKIEJ WS. WYBORÓW W KOSINIE?

Z PAMIĘTNIKA TRZYDZIESTOPAROLATKI

Wróciłam z pracy. Włączyłam radio, żeby towarzyszyło mi, ale niczego ode mnie nie oczekiwało i zrobiłam na szybko makaron z sosem włoskim. Dobrze, że miałam pełnoziarnisty, dzięki temu oszczędziłam sobie kilkudziesięciu kalorii. Owoce zamiast słodkiego deseru – dzięki temu mniejsza fałdka wystaje mi zza jeansów. Chyba trochę jestem do Was podobna, co?

Czytaj dalej Z PAMIĘTNIKA TRZYDZIESTOPAROLATKI

POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

Fot. dr Tomasz Kossowski.
Fot. dr Tomasz Kossowski.

Ostatnio raz na jakiś czas spotykamy w prasie informacje dotyczące migracji Polaków do krajów zachodniej UE, głównie ze względów ekonomicznych. Nie jest to zjawisko nowe, gdyż wielu Polaków już mieszka za granicami naszego kraju, co jest związane z naszą historyczną przeszłością. Szacuje się, że zagraniczna Polonia może liczyć nawet do 14-21 mln osób (oczywiście są szacunki rozbieżne). Polaków w kraju jest ok. 38 mln, więc wnioskując 1/4, a nawet 1/3 naszych rodaków mieszka w kraju innym niż ojczyzna.

Czytaj dalej POZIOM ŻYCIA I WARUNKÓW POLONII W WIELKIEJ BRYTANII

KONKUBINAT A WSPÓLNOTA MAJĄTKOWA – RAZEM CZY OSOBNO?

W Polsce nie można zalegalizować związku partnerskiego, a co za tym idzie niemożliwe jest prawne uregulowanie podziału majątku między osobami żyjącymi w konkubinacie. Istnieją jednak regulacje, które pozwalają na uporządkowanie spraw majątkowych między konkubentami.

Fot. http://polki.pl/we-dwoje/mlody;polak;z;mamusia;i;tatusiem,artykul,21378.html
Fot. http://polki.pl/we-dwoje/mlody;polak;z;mamusia;i;tatusiem,artykul,21378.html

Konkubinat to nieformalny związek, w którym pozostaje dwoje ludzi prowadzących wspólnie gospodarstwo domowe i nie będących w związku małżeńskim. Jest to układ niepowodujący powiązania prawnego partnerów, a sam związek tego typu nie tworzy żadnego związku materialnego między partnerami. Skutkuje to tym, że w razie rozpadu takiego związku, żadna ze stron nie ma prawa do własności drugiej osoby, który w ramach postępowania podziału majątku w przypadku małżeństwa, wchodziłby w skład majątku wspólnego.

 

Ustawy brak

Niestety, nie istnieją przepisy wprost regulujące prawa przysługujące w konkubinacie. Sąd Najwyższy jasno określił, że do konkubinatu nie stosuje się prawnych regulacji zawartych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym w zakresie dotyczącym stosunków majątkowych pomiędzy małżonkami. Zaznaczył jednak, że istnieje możliwość zawierania stosownych umów prawa cywilnego, a co za tym idzie powstawaniu między członkami konkubinatu stosunków prawnomajatkowych.

Umowa partnerów

Co zrobić by w razie rozpadu związku mieć prawo do roszczeń wobec konkubenta? – Roszczenia jednego z partnerów przeciwko drugiemu mogą powstawać w skutek świadczeń podejmowanych przez jedną ze stron na rzecz drugiej w gospodarstwie domowym lub zakładzie pracy. Strony mogą także pozostawać w formalnym stosunku spółki cywilnej – mówi mecenas Anna Brykczyńska z Kancelarii Brykczyńscy Partnerzy. Spółki cywilne między konkubentami powstają na przykład w celu wspólnego prowadzenia gospodarstwa rolnego lub warsztatu rzemieślniczego. – Konkubenci mogą również w czasie trwania związku nabyć ze wspólnych środków, na zasadzie współwłasności, przedmioty i przysługujące do nich prawa majątkowe – dodaje Brykczyńska. Muszą przy tym wykazać wolę nabycia ich na zasadach współwłasności, nawet jeśli fizyczny zakup majątku przeprowadzany jest przez jednego z partnerów.

Nie ma więc ogólnej formy ochrony praw majątkowych osób pozostających w takim związku, ale przysługują im prawa z tytułu zawieranych umów cywilnych oraz wspólnych i wzajemnych stosunków gospodarczych. Zawsze dobrze jest spisać umowę, nawet cywilną między konkubentami, określającą, która część majątku należy do którego z nich. Przy ewentualnym rozstaniu, którego nikomu nie życzymy, może to wiele ułatwić.

 

 

ŚWIĘTUJ 4. URODZINY ONE DIRECTION W MULTIKINIE!

 23 lipca fani zespołu One Direction zapamiętają na zawsze. Tego dnia uwielbiany przez miliony zespół zaskoczy wszystkich! Chłopaki z 1D odkryją przed publicznością nie tylko swój spektakularny koncertowy talent, ale również intymne kulisy prywatnego życia w nieoficjalnej biografii zespołu „One Direction: Reaching for The Stars”! Film pokazywany będzie tylko przez 3 dni w sieci Multikino!

Fot. Materiał prasowy Multikino.
Fot. Materiał prasowy Multikino.

Film „One Direction: Reaching for The Stars” będzie jedyną szansą, żeby obejrzeć nie tylko wyjątkowe występy 1D, poznać ich prawdziwe emocje, gdy schodzą ze sceny, ale również aby świętować 4. urodziny zespołu wraz z przyjaciółmi, które przypadają w lipcu 2014 roku! Członkowie zespołu szczerzy jak nigdy, pokażą jacy są naprawdę.

„One Direction: Reaching for The Stars” to nieoficjalna biografia, w której zawarto oszałamiające materiały z koncertów na żywo. Film opowiada niezwykłą historię drogi do sławy Nialla, Zayna, Liama, Harry’ego i Louisa. Od ich skromnych początków w rodzinnych miejscowościach, poprzez udział w X-Factorze, podboju świata i występie w słynnej londyńskiej O2 Arena. Uczestnicy pokazów usłyszą, co mówią sami chłopcy i zobaczą jakie naprawdę jest życie zespołu One Direction.

„One Direction: Reaching for The Stars” – jedyna szansa, żeby zobaczyć jacy są naprawdę od 23 lipca do 25 lipca 2014 r. w kinach sieci Multikino i Silver Screen w Polsce!

 

Szczegółowy rozkład seansów:

23.07.2013 – godz. 16.30 i 18.00

Cała sieć kin Multikino i Silver Screen.

24.07.2013 – godz. 16.30 i 18.00

Cała sieć kin Multikino i Silver Screen z wyłączeniem: Gdyni, Koszalina, Poznań – Starego Browaru, Poznań – Malty, Radomia, Rumii, Warszawa – Złotych Tarasów, Tychów, Lublina, Zgorzelca, Czechowic – Dziedzic oraz Włocławka.

25.07.2013 – godz. 14.30

Cała sieć kin Multikino i Silver Screen z wyłączeniem: Zgorzelca, Tychów, Rumii, Czechowic – Dziedzic.

Ceny biletów:

  • Warszawa: Złote Tarasy, Ursynów, Targówek, Wola: 20 zł normalne / 16 zł Facebook / 15 zł Multikino & Gala
  • Poznań: 51, Malta, Stary Browar, Kraków, Wrocław: Pasaż, Arkady: 19 zł normalne / 16 zł Facebook / 14 zł Multikino & Gala
  • Pozostałe kina: 18 zł normalne / 16 zł Facebook / 13 zł Multikino & Gala

 

PROKRASTYNACJA CZY ZWYKŁE LENISTWO? CZYLI JAK STUDENCI UCZYLI SIĘ DO SESJI

 

To już wcale nie żart, że polski student przed sesją ma mieszkanie wysprzątane na błysk i kilka kilogramów ciała więcej. Badanie „Młodzi o tempie życia i problemach z koncentracją”, przeprowadzone przez TNS na zlecenie marki Tiger, oficjalnie dowiodło, że studenci lubią odkładać naukę na później. Czy jest to wynik nawału obowiązków, które studenci zmuszeni są łączyć? A może zwyczajnie nie potrafią się skupić?

Fot. Hill+Knowlton Strategies.
Fot. Hill+Knowlton Strategies.

Prokrastynacja – pojęcie, o którym od pewnego czasu słyszy się coraz częściej. To tendencja do nieustannego przekładania czynności na później. Często powiązana jest ze spadkiem koncentracji. W momencie, gdy nie możemy się nad czymś skupić, z chęcią odkładamy dany obowiązek na czas bliżej nieokreślony. Najczęściej chodzi o te zadania, które są nudne, trudne bądź długotrwałe. W praktyce zwlekanie z rzeczami ważnymi zaburza nasz plan dnia i zwykle sprawia, że po prostu pracujemy dłużej. Definicja zjawiska prokrastynacji pojawiła się stosunkowo niedawno. Dziś ma tylu zwolenników, ilu przeciwników. Obecnie zdiagnozowana prokrastynacja przez psychologów określana jest jako zaburzenie psychiczne. Pojawia się podczas lat szkolnych i nie dotyczy tylko słabych uczniów. Ile to razy każdy z nas słyszał słowa nauczyciela „zdolny, ale leń”? No właśnie. Prokrastynacja paradoksalnie dotyczyć może również uczniów zdolnych, nawet perfekcjonistów. W czym więc tkwi problem?

Styl życia współczesnych studentów na wielu płaszczyznach bardzo odbiega od stylu studiowania, który był „uprawiany” chociażby przez ich rodziców. Pełniąc wiele funkcji społecznych, próbując pogodzić pracę ze studiami, skoordynować egzaminy na kilku kierunkach lub specjalizacjach, studenci są jednocześnie wystawiani na wiele pokus, które moglibyśmy określić „czasozjadaczami”, jak chociażby portale społecznościowe – komentuje dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Instytut Stosowanych Nauk Społecznych.

A jak wyglądała tegoroczna sesja letnia w wydaniu polskich studentów? Jak co roku internet huczy od dowcipów i memów dotyczących żaków, którzy zrobią wszystko, byle tylko się nie uczyć. Nie są to jednak żarty bezpodstawne. W badaniu przeprowadzonym przez TNS na zlecenie marki Tiger zapytano studentów o to, co najczęściej robili, gdy chccieli odłożyć w czasie naukę. Na pierwszym miejscu znalazło się oczywiście przeglądanie stron internetowych np. wchodzenie na serwisy społecznościowe, plotkarskie itp. Do surfowania w sieci przyznaje się 79% studentów. Internet w wyraźny sposób dystansuje pozostałe aktywności z kategorii „prokrastynacja”. Z kolei 59% deklaruje, że idzie coś zjeść, 57% gra w gry, rozwiązuje łamigłówki, krzyżówki. Dosyć często respondenci czepiają się „koła ratunkowego” pod postacią „telefonu do przyjaciela”, czyli dzwonią lub piszą do znajomych (50%). Całkiem popularnym zajęciem, „niezbędnym” przed zabraniem się do pracy, jest także sprzątanie (47%) lub przeglądanie ofert na portalach ogłoszeniowych, aukcyjnych lub w sklepach internetowych (45%). Ponadto jedna trzecia młodych (33%) szuka wymówki, żeby gdzieś wyjść. W takiej sytuacji okazuje się, że posiadanie psa nabiera nowego wymiaru. Jedna czwarta młodych Polaków najczęściej szuka towarzystwa, a jeśli go nie znajduje, pali papierosa. Dla 22% istotne jest natomiast uprzednie zaplanowanie czasu wolnego.

Przeciętny student stosuje więcej niż 4 sposoby, które pozwalają mu odłożyć naukę na później. Można więc powiedzieć, że metody prokrastynacyjne nie są obce młodym Polakom – doskonale wiedzą „co robić, żeby nie robić”. Czy to oznacza, że studenci to lenie? Absolutnie nie! Świadczą o tym np. dane opublikowane przez Eurostat – wynika z nich, że Polska znajduje się w pierwszej piątce najlepiej wykształconych narodów Europy. Przyczyn rozproszenia uwagi może być wiele, ale w przypadku studentów winę w dużej mierze ponosi… ambicja i pracowitość! Wielu z nich działa na dwóch frontach, łącząc naukę z pracą. Ponadto, przecież nie samą pracą student żyje – są jeszcze imprezy, znajomi i pasje. Łączenie tak wielu zadań może przyczyniać się do spadku koncentracji.

Jeśli zatem w sesji letniej nie udało się Wam osiągnąć zwycięstwa, nie wpadajcie w panikę – jest przecież jeszcze sesja poprawkowa!. Warto się do niej odpowiednio przygotować. Co zatem może pomóc, by jednak przywrócić ją na właściwy tor? Kluczem są wszelkie ćwiczenia, które pomogą rozjaśnić procesy umysłowe i wpłyną korzystnie na pracę mózgu. Jeśli dodatkowo czujemy, że potrzebujemy wsparcia, pomogą nam w tym suplementy diety, minerały i mikroelementy lub produkty zawierające naturalne składniki, które przywrócą naszemu umysłowi energię. Napoje energetyczne z dodatkiem żeń-szenia i naturalnej kofeiny pochodzącej z ziaren zielonej kawy to propozycja dla tych, którzy chcą szybko poczuć, jak ich koncentracja szybuje na właściwe miejsce. Dobrym wyborem będzie zupełnie nowa odsłona napoju energetycznego TIGER, czyli TIGER Mental, który dzięki zawartym w nim składnikom pozytywnie wpływa na naszą koncentrację.

Raport „Młodzi o tempie życia i problemach z koncentracją” powstał na zlecenie marki Tiger w oparciu o badanie CAWI przeprowadzone wśród 500 internautów w wieku 18-35 lat. Raport został uzupełniony o analizę danych zastanych (ang. desk research, tj. dane statystyczne, raporty z badań, ekspertyzy i publikacje prasowe). Badanie zostało zrealizowane w dniach 19-22 maja 2014 roku.

(Źródło: hill+knowlton Strategies)

 

NIEPEŁNOSPRAWNI I RYBY GŁOSU NIE MAJĄ – IM SIĘ NIE NALEŻY

Ileż trzeba determinacji i samozaparcia , by opuścić przyjazne niepełnosprawnemu dziecku pielesze rodzinne i wraz z nim spać na kocu w budynku Sejmu, wśród innych ograniczonych fizycznie bądź psychicznie dzieci i ich opiekunów..

Fot. pochodzi z: http://belchatow.naszemiasto.pl/artykul/starostwo-zacheca-osoby-niepelnosprawne-do-starania-sie-o,940719,t,id.html
Fot. pochodzi z: http://belchatow.naszemiasto.pl/artykul/starostwo-zacheca-osoby-niepelnosprawne-do-starania-sie-o,940719,t,id.html

Rodzice, których los obdarzył chorym najczęściej od urodzenia dzieckiem, cierpią codziennie, często od wielu lat, borykają się z chorobą i zamkniętymi na głucho drzwiami prowadzącymi do ludzi i instytucji. Wiele lat temu wysłałam do wielu decydentów związanych z różnymi partiami list, w którym barwnie odmalowałam cierpienia całych rodzin, w których pojawia się poważnie i nieuleczalnie chore maleństwo. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. A miałam prawo takiej oczekiwać, sama bowiem wychowuję od czterdziestu już lat dziecko, które okazało się chore na schizofrenię dziecięcą. Nigdy mi nikt nie pomógł, nigdy nie dostałam żadnej oferty od instytucji, które powinny mi służyć. Jedyne, co słyszałam na jakąś moją propozycję to:- Nie ma. Nie mamy pieniędzy. Nie należy się. Na wczasy rehabilitacyjne co roku? Przesada. Gdyby był niewidomy, albo na wózku inwalidzkim…

Rozumiem tych ludzi, bardziej niż się wydaje, wiem, z czym się borykają i na jaki mur obojętności trafiają, ale…

No właśnie, pracowałam czterdzieści lat po to, by mojemu dziecku dokładać do jego renty socjalnej, teraz dokładam z emerytury, nauczycielskiej, niewielkiej. Dokładam, bo za sześćset złotych na miesiąc nie zaspokoi swych podstawowych potrzeb, a tyle wynosi jałmużna, którą oferują najbiedniejszym, bo chorym od urodzenia ludzie, którzy na koncie co miesiąc mają dziesiątki tysięcy. Podwyżki tych rent są, oczywiście, co roku kilkanaście złotych.

Tymczasem o tej grupie ludzi chorych się nie mówi, ich rodzice nie otrzymywali i nie otrzymują zasiłku opiekuńczego, bo pracowali, otrzymują zasiłek pielęgnacyjny 153,00 zł na miesiąc. Nie, nie opuściłam jednego zera, kwota wynosi słownie: sto pięćdziesiąt trzy złote miesięcznie. Można rzeczywiście czuć się z nią pewnie i docenionym przez instytucje, które powinny wspomagać a nie wzdrygać ramionami. Czy my będziemy kolejną grupą, która okopie się pod Semem, czy też negocjatorzy sobie o nas przypomną? Oto jest pytanie.

A gdyby tak oddać swoje dzieci placówkom opiekuńczym? Ile by to kosztowało? Oczywiście dużo, dużo więcej, niż żądają rodzice, no i dziecko byłoby oderwane od rodziny, a rodzina od niego, można proponować takie rozwiązanie, tylko nie nam , rodzicom szczególnym szczególnych dzieci i do tego przyzwyczailiśmy nasze władze, zawsze z myślą o dzieciach znosiliśmy wiele, ale jak widać szala goryczy się przelała. Nikomu ich nie oddamy, są nasze , najukochańsze na świecie, dla nich zniesiemy wiele, nawet sen na marmurowych posadzkach Sejmu Rzeczpospolitej, kolejnej, która o nas nie pamięta.

DZ

MANDAT? MASZ PRAWO DO ODMOWY

W zeszłym roku policjanci drogówki nałożyli 2 861 659 mandatów karnych. Czy wszystkie zostały wystawione słusznie? Co jeżeli nie zgadzamy się z werdyktem funkcjonariusza? Zgodnie z polskim prawem możemy odmówić przyjęcia mandatu, a w pewnych przypadkach może on także zostać uchylony.

Fot. creandi.pl
Fot. creandi.pl

Podpisać czy nie?

W momencie, gdy podpisujemy wystawiony przez policjanta mandat przyznajemy się tym samym do tego, że popełniliśmy zarzucane nam wykroczenie, a mandat się uprawomocnia. Dobrze jest więc zawczasu zastanowić się czy kara jest słuszna. Jeżeli nie zgadzamy się
z decyzją funkcjonariusza mamy prawo do odmowy przyjęcia mandatu i nawet nie musimy podawać żadnej przyczyny. Gdy odmówimy jego przyjęcia sprawa trafi do sądu rejonowego, właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia. Policja ma rok na przekazanie sprawy do sądu, po tym czasie sprawa się przedawnia.

Sąd zbada wszelkie okoliczności sprawy, biorąc pod uwagę nasze wyjaśnienia, materiał dowodowy, zeznania funkcjonariusza i ewentualnych świadków, a także stopień szkodliwości społecznej wykroczenia. Przy czym, sądu nie obowiązuje taryfikator mandatów, więc ewentualna kara może różnić się od tej zaproponowanej przez policjanta.Istnieje więc ryzyko, że w przypadku orzeczenia przez sędziego naszej winy, możemy zostać ukarani surowiej niż na początku nam się wydawało. – Teoretycznie grzywna może sięgnąć nawet kilku tysięcy złotych. W praktyce jednak kwota jest zazwyczaj zbliżona do tej z mandatu – mówi Agnieszka Kaźmierczak, operator systemu Yanosik – Jeżeli sąd uzna naszą winę, zostaniemy także obarczeni kosztami procesu. Dlatego warto nie przyjmować mandatu tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni swoich racji i możemy je udowodnić. – dodaje.

Czy można się odwołać od mandatu?

Gdy kierowca podpisze mandat, ale później stwierdzi, że nie zgadza się z decyzją funkcjonariusza, może odwołać się od mandatu, ale tylko w jednym przypadku. Mandat zostanie uchylony jeżeli czyn, za który został on wystawiony nie jest wykroczeniem. Przykładowo, policjant wystawił kierowcy mandat za brak kamizelki odblaskowej, która w Polsce nie jest obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu. Swoją niewinność kierowca będzie musiał udowodnić przed sądem, odpowiednim dla miejsca, w którym doszło do rzekomego wykroczenia. Na złożenie odwołania ma 7 dni od daty wystawienia mandatu. Sąd w takiej sytuacji nie będzie zajmował się badaniem kwestii winy kierowcy, a jedynie orzeknie czy mandat został wystawiony za czyn, który w świetle prawa jest wykroczeniem.

Co z mandatem z fotoradaru?

W przypadku zarejestrowania naszego auta przez fotoradar stacjonarny, na nasz adres zostanie wysłane oświadczenie do wypełnienia. Kierowca może:

  • przyznać się do popełnienia wykroczenia i przyjąć mandat lub odmówić jego przyjęcia,

  • wskazać osobę kierująca pojazdem lub osobę, której powierzył pojazd,

  • nie wskazać osoby kierującej pojazdem i przyjąć mandat za niewskazanie jej lub odmówić jego przyjęcia.

W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa wygląda podobnie jak w przypadku odmowy w razie kontroli drogowej. Sprawa jest kierowana do sądu właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia.

Można także poprosić o sprawdzenie daty ważności legalizacji fotoradaru, który uwiecznił nas na zdjęciu. Jeżeli nie jest ona aktualna, to pomiar wykonany przez urządzenie nie może stanowić podstawy do wystawienia mandatu. Daty można sprawdzić na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. To sama zasada tyczy się też innych urządzeń pomiarowych. Mamy prawo poprosić mundurowego o pokazanie nam dokumentu legalizacji.

Mandatom lepiej zapobiec

Chcąc uniknąć mandatu kierowcy pomagają sobie na różne sposoby. Jednym z najpowszechniejszych jest mruganie światłami, ale paradoksalnie za to również grozi mandat. Niezgodne z prawem jest także korzystanie z antyradarów i jammerów oraz zasłanianie tablic rejestracyjnych. Za używanie ww. urządzeń kierowcy grozi wysoka grzywna i 3 punkty karne. Za zakrywanie tablic natomiast – 100 zł kary. Legalną alternatywą jest cb radio, a dla posiadaczy telefonów typu smartfon – specjalne aplikacje dla kierowców. – Nasi użytkownicy mogą za pośrednictwem aplikacji mogą informować się wzajemnie o miejscach, w których może odbywać się kontrola – mówi A. Kaźmierczak, Yanosik.pl – Otrzymują także powiadomienia o lokalizacji stacjonarnych fotoradarów czy odcinkowego pomiaru prędkości – dodaje.

(Źródło: creandi.pl)

SKAŻONA WODA W DREZDENKU I OKOLICACH

Od kilku dni w gminie Drezdenko, położonej w woj. Lubuskim panuje strach przed skażoną wodą.

Od kilku dni 15 tys. ludzi z Drezdenka i okolic znajduje się w kryzysowej sytuacji związanej ze skażoną wodą. W wodzie pojawiła się bakteria E-coli, jej stężenie wynosi 42, co oznacza, że woda z kranu nie nadaje się do picia nawet po przegotowaniu, można jej używać tylko i wyłącznie do spłukiwania sanitariów. W centrum Drezdenka i okolicznych wsiach rozdawane są pięciolitrowe butelki wody. Tak wysokiego stężenia bakterią nie odnotowano w tej miejscowości jeszcze nigdy. Nie wiadomo co jest przyczyną skażenia wody. Mieszkańcy przez kilka dni nieświadomie spożywali skażoną wodę. Najprawdopodobniej czynności związane z oczyszczaniem wody potrwają ponad tydzień. Do tej pory w szpitalu nie odnotowano zachorowań w związku z baterią coli. Mieszkańcy jednak mówią o dolegliwościach biegunkowych.

Społeczeństwo w tym regionie stale uskarża się na nielegalne wywozy śmieci do pobliskich lasów i rowów. Władze miasta nic z tym nie robią, wzywani policjanci również mają związane ręce, a śmieci nadal pozostają w tym samym miejscu, w którym zostały wyrzucone. Nikt nie reaguje na nielegalne wysypiska śmieci, które z dnia na dzień mnożą się.

Śmieci wysypane przy lesie w Kosinie.
Śmieci wysypane przy lesie w Kosinie.

Czy możliwe jest, że przyczyną skażenia są nielegalne wysypiska śmieci? Tego nie wiadomo. Dochodzenie w sprawie skażenia trwa.