Wszystkie wpisy, których autorem jest Material.prasowy

ZAREJESTRUJ SIĘ NA RENEXPO POLAND 2014

Wielkimi krokami zbliża się czwarta odsłona targów RENEXPO®Poland, cieszących się renomą jednego z najważniejszych wydarzeń branży energii odnawialnej i efektywności energetycznej.

Fot. Materiał prasowy.
Fot. Materiał prasowy.

Międzynarodowi wystawcy, profesjonalne konferencje i fora biznesowe oraz inne imprezy towarzyszące – to wszystko czeka na tych, którzy w dniach 23-25 września 2014 r. odwiedzą Warszawskie Centrum EXPO XXI. Aby móc bezpłatnie uczestniczyć w tym prestiżowym wydarzeniu, zarejestruj się już dziś na http://www.renexpo-warsaw.com/404.html

Renomę Międzynarodowych Targów Energii Odnawialnej i Efektywności Energetycznej RENEXPO®Poland potwierdza wielki sukces ubiegłorocznej edycji tego wydarzenia. Swoją ofertę zaprezentowało wówczas 135 wystawców z kraju i zagranicy. W ciągu trzech dni teren imprezy odwiedziło ponad 3800 osób oraz ponad 1280 uczestników konferencji.

Tegoroczna odsłona imprezy organizowanej przez REECO Poland odbędzie się w dniach 23-25 września 2014 r. w Warszawskim Centrum EXPO XXI i będzie koncentrować się na takich zagadnieniach, jak: fotowoltaika, energia wiatrowa, wodna, geotermiczna, budownictwo energooszczędne, pompy ciepła, biogaz, biomasa i biopaliwa. Wstęp na targi będzie bezpłatny dla wszystkich zwiedzających, którzy dokonają uprzedniej rejestracji na stronie: http://www.renexpo-warsaw.com/404.html

Tradycyjnie jak co roku organizatorzy zadbali o ciekawy program konferencji i forów biznesowych, podczas których krajowe i międzynarodowe organy publiczne, stowarzyszenia, naukowcy oraz firmy związane na co dzień z branżą OZE zaprezentują najnowsze trendy, wyniki badań, technologie i innowacje w swoich dziedzinach. Chęć udziału w wydarzeniach towarzyszących targom można zgłaszać na stronie: http://www.renexpo-warsaw.com/konferencje.html

Fora i konferencje branżowe towarzyszące RENEXPO® Poland 2014:

Wtorek, 23.09.2014

  • 4-ta edycja Dnia Samorządowca w ramach RENEXPO® Poland 2014
  • 3-ci Kongres Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła
  • 4-ta Konferencja Energetyki Wodnej w Polsce
  • Wsparcie energii ze źródeł odnawialnych w Polsce

Środa, 24.09.2014

  • 2-gie Forum PV
  • Sprzedaż produktu, czy idei? Wymiar społeczny OZE w Polsce.
  • Praktyczne Aspekty Inwestycji w Zieloną Energię
  • 2-gie Forum Pomp Ciepła
  • Forum Budownictwa Energooszczędnego

Czwartek, 25.09.2014

  • 4-ta Konferencja Fotowoltaiki w Polsce
  • 3-cia Konferencja na Temat Biopaliw
  • 3-cie Forum Biogazu w ramach RENEXPO Poland
  • 2-ga Konferencja Inteligentna Energetyka

Na tym jednak nie koniec. Podczas targów już po raz trzeci zostanie przyznany puchar RENERGY® Award, nagroda dedykowana wybitnej osobowości w branży energii odnawialnej oraz firmom, które podczas targów zaprezentują najciekawsze technologie.

Bogaty program ramowy jest gwarancją tego, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Do odwiedzenia Międzynarodowych Targów Energii Odnawialnej i Efektywności Energetycznej organizatorzy zapraszają szczególnie architektów, instalatorów, prosumentów, planistów i projektantów instalacji OZE, inżynierów, rzemieślników, producentów i dystrybutorów, konsultantów ds. energii, audytorów energetycznych i koncerny energetyczne, rolników, leśników, właścicieli gospodarstw agroturystycznych i osoby zarządzające takimi gospodarstwami, studentów, badaczy tematu i naukowców, jednostki zajmujące się udzielaniem wsparcia finansowego, inwestorów, przedstawicieli branży hotelarskiej – w tym właścicieli hoteli i osoby zarządzające hotelami, przedstawicieli władzy publicznej, w tym: ministerstwa, samorządy, władze wojewódzkie, a także inne osoby zainteresowane tematyką targów, które zarejestrują się na stronie http://www.renexpo-warsaw.com/404.html

Więcej informacji na: www.renexpo-warsaw.com

PRAWA PRACOWNIKÓW O KTÓRYCH PRAWDOPODOBNIE NIE WIESZ

 

Pracujesz na etacie? Masz więcej praw niż myślisz. Przepisy Kodeksu Pracy dają Ci kilka bardzo ciekawych możliwości. Sprawdź, na ile je wykorzystujesz.

Fot. Creandi.pl
Fot. Creandi.pl

Nie trzeba być profesorem prawa aby sprawnie orientować się w swoich przywilejach. Pensja i płatny urlop to nie wszystko czego można oczekiwać – etatowi pracownicy mogą czerpać ze swojej pozycji wiele korzyści.

Wzbogać CV na koszt szefa

Jeśli chcesz podnieść swoje kwalifikacje zawodowe warto spróbować zaangażować w to pracodawcę. W przypadku niektórych profesji szkolenia, które opłaca szef to praktycznie codzienność – W sektorze w którym działamy bardzo ważne jest aby pracownicy umieli efektywnie wykorzystać najnowsze narzędzia informatyczne – mówi Weronika Florkowska z PrimeSoft Polska firmy działającej na rynku IT – Odbyte przez pracownika szkolenia stanowią też cenny wpis w CV – zaznacza Florkowska. Kodeks pracy rozumie podnoszenie kwalifikacji zawodowych jako zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy czy umiejętności pracownika z inicjatywy pracodawcy bądź za jego zgodą. Jeżeli Twój szef sam nie kwapi się do wysyłania Cię na studia podyplomowe lub szkolenia to może warto samemu wyjść z inicjatywą? Pracownikowi, który podnosi kwalifikacje przysługuje urlop szkoleniowy (w wymiarze nawet 21 dni, jeśli w grę wchodzi pisanie i obrona pracy dyplomowej). Za zgodą szefa może otrzymać on też dodatkowe świadczenia np. zwrot kosztów podroży. Przed przystąpieniem do podnoszenia kwalifikacji zawodowych w rozumieniu Kodeksu Pracy, pracodawca musi podpisać z Tobą umowę, która wskaże wasze wzajemne prawa i obowiązki.

Nadgodziny – obróć na twoją korzyść

W trakcie kariery zawodowej niejednemu zdarza się pewnie pracować po godzinach. Warto pamiętać, że za pracę w godzinach nadliczbowych przysługuje specjalny dodatek. Jego wysokość zależy od czasu w jakim odbywają się nadgodziny. Jeżeli mają miejsce w nocy, w niedziele i święta (jeżeli nie są one dla pracownika dniami pracy) lub w dniu wolnym od pracy, to wówczas dodatek za nadgodziny będzie wynosił 100% wynagrodzenia. Jeśli jednak praca w nadgodzinach odbywa się w innym czasie niż ten wymieniony powyżej, to wówczas dodatek wyniesie 50% wynagrodzenia. Istnieje jeszcze ciekawa alternatywa: za czas przepracowany w nadgodzinach można ubiegać się o (tak samo długi) czas wolny od pracy. Wystarczy złożyć swojemu pracodawcy pisemny wniosek w tej sprawie.

Urlop dla zaawansowanych

Prawo do urlopu niejedno na imię. Szczególną sympatią pracowników cieszy się tzw. „urlop na żądanie”. Na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym pracodawca ma obowiązek udzielić mu urlopu. Sytuacja taka może dotyczyć nie więcej niż 4 dni urlopu, a pracownik musi wystosować takie żądanie najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Dla chętnych istnieje też możliwość wnioskowania do pracodawcy w sprawie udzielenia bezpłatnego urlopu. Jest tu jednak pewien haczyk – okresu urlopu bezpłatnego nie wlicza się do okresu pracy od które zależą uprawnienia pracownicze. Pamiętaj też, że w przypadku rozwiązania umowy o pracę masz prawo do ekwiwalentu finansowego za niewykorzystany urlop.

Jak widać, przepisy zapewniają etatowym pracownikom kilka bardzo cennych uprawnień. Dobre rozeznanie w Kodeksie Pracy może znacząco ułatwić życie zarówno zawodowe, jak i osobiste. Kodeksu nie trzeba nawet kupować – wystarczy dostęp do internetu i już można pobrać odpowiedni pdf ze strony Sejmu RP.

 

SINGIEL „HADRONY” – CZYLI LETNIA NIESPODZIANKA OD ZESPOŁU MARNE SZANSE

 

 

Fot. Plakat prasowy.
Fot. Plakat prasowy.

Tego lata MARNE SZANSE podkręcają i tak wysoką temperaturę. Zwycięzcy przeglądu „Czas Na Ciebie” w sierpniu wchodzą do studia, by nagrać swoją pierwszą długogrającą płytę. Spośród kilkunastu wokalistów i składów Jury złożone z zawodowych muzyków i nauczycieli ze szkoły muzycznej „Czas Na Muzykę” przyznało Grand Prix właśnie zespołowi MARNE SZANSE. Z okazji takiego sukcesu Marne Chłopaki postanowili sprawić fanom niespodziankę i wypuścili nieoczekiwanego energetycznego singla „Hadrony”. Znajdujące się na nim dwie taneczne piosenki z pewnością pomogą rozkręcić niejedną imprezę. Jest to prawdziwie wyjątkowe zdarzenie. MARNE SZANSE na kilka chwil odstawili mocne gitary na bok i skupili się na elektronicznym brzmieniu.

Nowy utwór „Hadrony” napędza soczysty syntezatorowy motyw. Melodyjny refren i humorystyczne wstawki z kultowych polskich internetowych filmików dodają lekkości i kontrastują z filozoficznym tekstem. To idealna muzyka na tło do dobrej zabawy.

„Wyzwolenie”, jeden z najstarszych kawałków zespołu, przeszedł gruntowny lifting. Gitary ustąpiły miejsca klawiszom zainspirowanym muzyką house i techno. Przearanżowany utwór nabrał tempa i tanecznego brzmienia. Po raz pierwszy w historii zespół użył także syntetycznych sampli perkusyjnych.
„Hadrony”, najnowszy singiel zespołu MARNE SZANSE, to porcja pozytywnej energii dla wszystkich miłośników dobrej muzyki. Cytując utwór tytułowy – „Dodajmy życiu chociaż trochę koloru”!

Singla „Hadrony” możecie posłuchać na kilka sposobów:

– za pomocą serwisów streamingowych Spotify i Deezer

– na naszym profilu w SoundCloud: https://soundcloud.com/marneszanse/sets/hadrony

– na YouTube: https://www.youtube.com/playlist?list=PLPJpME3lkuvu0ZRH30d41JK46X59h_zuk

– zapraszamy także do zakupów w serwisie iTunes: https://itunes.apple.com/pl/album/hadrony-single/id901785614

 

AWARIE PRZEMYSŁOWE – GDZIE ZDARZAJĄ SIĘ NAJCZĘŚCIEJ?

Czy wiesz, które zakłady i obiekty budowlane są szczególnie narażone na ryzyko wystąpienia awarii przemysłowej? Wszystko wskazuje na to, że są blisko domu każdego Polaka. To jeszcze nie powód do paniki, ale warto zaznaczyć, że niebezpieczeństwo jest tam, gdzie… pozornie go nie ma.

Awarie przemysłowe budzą grozę społeczeństwa i zdobywają spore nagłośnienie w mediach. Zdarzają się na tyle rzadko, że szybko potrafią stać się tematem dnia i zniechęcić wielu odbiorców do inwestycji w ogóle. Prawda jest jednak taka, że praktycznie nie da się obejść bez obiektów przemysłowych. Kto zatem czuwa nad naszym bezpieczeństwem?

 Strzeżonego, Seveso strzeże

W Polsce zakłady, które uznane są za niebezpieczne zaliczyć można do grupy o zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii (ZZR), albo do grupy o dużym ryzyku wystąpienia awarii (ZDR). Są to tzw. zakłady sevesowskie a swą nazwę wzięły od Dyrektywy Seveso II. O zaliczeniu konkretnych obiektów do którejś z tych kategorii decyduje rodzaj oraz ilość znajdujących się w nich substancji chemicznych określonych w specjalnych kryteriach. Zakłady, które spełniają te kryteria zostają objęte restrykcyjnymi normami w zakresie bezpieczeństwa i są pod kontrolą straży pożarnej. – Nasza aktualna siedziba zakwalifikowanym jest jako ZZR, podobnie będzie z naszą nową inwestycją w Janikowie. Działamy na rynku od wielu lat, dzięki przestrzeganiu wysokich norm bezpieczeństwa nie mieliśmy żadnej poważnej awarii. – mówi Dagmara Chmielecka z Działu Inwestycji firmy BROS. Według danych prezentowanych w raporcie Państwowej Inspekcji Pracy w 2008 roku zakładów zakwalifikowanych do grupy zwiększonego lub dużego ryzyka awarii było w sumie 356. Ich liczba stale wzrasta. Jak wykazała kontrola PIP, w większości przebadanych zakładów stosowano się do przepisów i podejmowano działania, które miały zmniejszyć ryzyko ewentualnych awarii.

Fot. creandi.pl
Fot. creandi.pl

Skryte ryzyko

W myśl przepisów, potencjalnymi sprawcami poważnych awarii nie są tylko zakłady z grup zwiększonego lub dużego ryzyka (ZZR oraz ZDR). Obok nich funkcjonują przecież zakłady, zwane niesevesowskimi, które posiadają substancje niebezpieczne, ale w mniejszych ilościach niż wskazują ustalone progi. Z raportu PIP wynika też, że w tego typu zakładach występuje średnio więcej nieprawidłowości z zakresu BHP niż w zakładach ZZR i ZDR! Podobne wnioski płyną z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – według niego, wskaźnik awaryjności zakładów niesevesowskich jest 2,5-krotnie wyższy niż w w zakładach zwiększonego lub dużego ryzyka. Dlaczego? Zakłady niesevesowskie nie są zobowiązane do spełnienia szeregu wymogów bezpieczeństwa jakim muszą sprostać zakłady o podwyższonym lub dużym ryzyku awarii. W rezultacie są statystycznie bardziej niebezpieczne.

Niebezpieczny przemysł spożywczy?

Gdzie można spotkać zakłady tego typu? Dane CIOPO zwracają uwagę, że dominująca liczba zakładów niesevesowskich zagrażających poważną awarią występuje w przemyśle spożywczym – 450 zakładów (57% wszystkich niesevesowskich obiektów przemysłowych). W tej spożywczej grupie dominują zakłady z branży mleczarskiej, przetwórstwa owocowo-warzywnego, przemysłu mięsnego. Niebezpieczeństwo stwarzają także niesevelowskie obiekty magazynowe – 39% z nich stanowią magazyny paliw płynnych a odpowiednio 18 i 14% obiekty posiadające gaz propan butan oraz chłodnie.

(źródło: creandi.pl)

NAWIGACJA, Z KTÓRĄ ZAOSZCZĘDZISZ!

Papierowe mapy wożone w schowkach odchodzą już do lamusa. Na popularności coraz bardziej zyskują samochodowe nawigacje. Nic w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że dedykowane urządzenia czy aplikacja nawigacyjna coraz częściej oferują nam coś więcej niż tylko poprowadzenie z jednego punktu do drugiego. Sprawdź, jak jeszcze zaoszczędzisz dzięki nawigacji.

Fot. Creandi.pl
Fot. Creandi.pl

Kierowcy wymagają więcej

Nawigacja ma nie tylko pomóc w jak najszybszym dojechaniu pod wskazany adres, ale również wspierać kierowcę podczas trasy. Pokazać, gdzie warto zatrzymać się, by odpocząć i posilić się podczas podróży. Wskazać, gdzie w razie problemów znaleźć najbliższy warsztat oraz gdzie opłaca się zatankować, by zaoszczędzić. Kwestię oszczędzania wziął sobie do serca producent polskiej aplikacji nawigacyjnej Yanosik. Już od kilku lat wspiera polskich kierowców w kwestii ostrzegania ich o sytuacji na drodze, pomagając uchronić ich portfele od kosztownych mandatów. Aplikacja poza otrzymywaniem ostrzeżeń oferuje również nawigację, wyznaczającą trasę w oparciu o aktualne dane o natężeniu ruchu na drogach. Szybszy dojazd na miejsce nie jest tutaj jedyną formą oszczędzania. W ostatnim czasie w aplikacji wprowadzono także możliwość podglądu i edycji cen na stacjach benzynowych, dając kierowcom możliwość najkorzystniejszego zatankowania oraz zupełnie nowy rodzaj punktów POI w postaci… prezentów.

ZaPREZENTuj się

Po kliknięciu w ikonę prezentu pojawią się oferty i zniżki przygotowane specjalnie dla użytkowników. Z nowej możliwości mogą korzystać już posiadacze aplikacji na Androidzie, wkrótce zostanie ona wprowadzona także na pozostałe systemy. –Yanosik początkowo był przede wszystkim legalną alternatywą dla antyradaru, ale obecnie pełni już rolę asystenta kierowcy, który nie tylko uchroni go od mandatu, ale poprowadzi go także najszybszą trasą pod podany adres i zaoferuje dodatkowe korzyści. – mówi Dawid Nowicki, Członek Zarządu, NEPTIS S.A. – Dzięki pozyskiwaniu kolejnych partnerów, będziemy stale wzbogacać aplikację o oferty dedykowane dla naszych użytkowników.– dodaje Nowicki. Aplikacja jest bezpłatna, ale jej twórcom nie przeszkadza to we wprowadzaniu kolejnych funkcjonalności mających na celu maksymalne ułatwienie podróżowania
i oszczędzenie pieniędzy kierowców.

Chroń portfel

Coraz częściej wymaganą od nawigacji funkcją jest uchronienie kierowcy od przykrych konsekwencji jakimi są mandaty oraz punkty karne. Baza fotoradarów obecna jest w większości nawigacji samochodowych. Przy czym trzeba tutaj uważać, by mieć pod ręką jak najbardziej aktualną bazę. Aplikacja ma pod tym względem tę przewagę, że dane jakimi dysponuje są stale aktualizowane online. – Obecnie w systemie Yanosik znajduje się 1 545 masztów fotoradarowych oraz 580 miejsc częstych kontroli drogowych. – mówi Dawid Nowicki, Neptis S.A. – Oprócz tego użytkownicy są informowani na bieżąco o aktualnie odbywających się kontrolach policyjnych i ITD, wypadkach i pojazdach nieoznakowanych, znajdujących się w okolicy. – dodaje. Bez konieczności kupowania dodatkowych urządzeń, a jedynie przy użyciu telefonu, kierowcy mogą zyskać wielofunkcyjnego asystenta podróży. Biorąc pod uwagę, że telefony typu smartfon stale zyskują w naszym kraju na popularności, tendencja do szukania tanich rozwiązań nawigacyjnych na te urządzenia, będzie prawdopodobnie rosła.

(źródło: creandi.pl)

KAMIL I MAKS SPEŁNILI SWOJE MARZENIA – POJECHALI DO HISZPANII NA MECZ FC BARCELONA

Z okazji Dnia Dziecka Fundacja Dziecięca Fantazja zorganizowała tygodniowy wyjazd dla dwóch chłopców do Barcelony. Chłopcy najbardziej marzyli o obejrzeniu na żywo meczu z udziałem „Dumy Katalonii”, który akurat odbywał się 1 czerwca, odwiedzeniu muzeum klubu FC Barcelona i zwiedzeniu tego urokliwego miasta. Fundacji Dziecięca Fantazja udało się spełnić te marzenia. Chłopcy przed meczem spotkali się z całym zespołem FC Barcelony i pozowali do pamiątkowych zdjęć na murawie stadionu. A wcześniej zwiedzili muzeum FC Barcelony. Chłopcy marzyli również o plażowaniu w Barcelonie, wjeździe na wzgórze Tibidabo i wizycie w przepięknym oceanarium.

Fot. Materiał prasowy.
Fot. Materiał prasowy.

 Jednym z marzycieli był 13-letni Kamil z Kartuz w woj. pomorskim, który choruje na mukowiscydozę. Mukowiscydoza to bezwzględna nieuleczalna choroba genetyczna, która nieubłaganie wyniszcza organizm chorego, atakując układy oddechowy i pokarmowy. Prowadzi do całkowitej niewydolności oddechowej. Jedynym ratunkiem jest przeszczep płuc. Codzienność dzieci z mukowiscydozą to wielotygodniowe za każdym razem leczenie szpitalne, rehabilitacje, drenaże, inhalacje, a średnia długość życia nie przekracza 20 lat. Kamil pochodzi z wielodzietnej rodziny, której kondycja finansowa jest bardzo trudna, ledwo starcza na leczenie i podstawowe potrzeby, o jakimkolwiek wyjeździe nie było nawet mowy. Do Barcelony Kamil pojechał z mamą.

Drugim marzycielem jest 10-letni Maks z Poznania zmagający się z guzem mózgu. Obecnie chłopiec jest po operacji usunięcia guza, niestety nie udało się usunąć całego, nie zniknął nawet po serii intensywnych naświetlań. Maks zmaga się również z wieloma powikłaniami m.in. przestał rosnąć, ma zaburzenia równowagi no i niestety prawie stracił słuch. Futbol to jego życie, Maks zna wszystkich zawodników FC Barcelona, a swoje marzenie chciał przeżyć z mamą i 13-letnim bratem Kubą.

Wylot do Barcelony odbył się 31 maja. Dla obu chłopców był to pierwszy lot samolotem. Przez kolejne dni Maks i Kamil zwiedzali miasto, przeżywali swoją wyprawę, obejrzeli mecz, spotkali się z zawodnikami FC Barcelona, bawili się korzystając w pełni ze wszystkich zaplanowanych atrakcji. Do swoich domów wrócili 6 czerwca.

Przygoda Kamila i Maksa z Barceloną rozpoczęła się od zwiedzania barcelońskiej plaży, którą chcieli zobaczyć w pierwszej kolejności. Po popołudniu, 1 czerwca, chłopcy udali się na mecz, który był największa atrakcją całego wyjazdu. Wizyta na stadionie Camp Nou była największym przeżyciem. Zdjęcia z drużyną oraz zwiedzanie muzeum FC Barcelony i udział w meczu dały chłopcom niezapomniane wspomnienia. FC Barcelona wygrała swój ostatni mecz w tym sezonie, rozgramiając na własnym stadionie Malagę 4:1! Nie obyło się również bez dodatkowych wzruszeń. Gdyż swój ostatni mecz w barwach klubu zagrał Eric Abidal, który ze względu na przeszczep wątroby zakończył karierę. Żegnała go cała drużyna i wszyscy kibice.

Kolejny dzień chłopcy spędzili na wzgórzu Tibidabo w Barcelonie. Widoczna z daleka góra w Barcelonie, znana jest przede wszystkim z wesołego miasteczka Tibidabo. Miejsce to jest zawsze popularne wśród rodzin z dziećmi i mieszkańców Barcelony. Tibidabo jest idealne dla dzieci, a dla niektórych jest to najciekawsze miejsce w stolicy Katalonii. Chłopcy odważnie korzystali ze wszystkich atrakcji parku rozrywki, z niektórych nawet po kilka razy. Wycieczka dała im dużo radości oraz możliwość podziwiania panoramy całej Barcelony. Za równo atrakcje jak i widoki zapierały dech w piersiach.

Następnego dnia chłopcy zdecydowali, że najpierw chcą skorzystać z wszelkich atrakcji plażowania. A po południu udali się na spacer po Starówce oraz przejazd autobusem widokowym z otwartym dachem, który objeżdża najważniejsze atrakcje w Barcelonie, zwiedzanie zabytkowej dzielnicy Barcelony, tzw. „stop and hop”.

Przedostatni dzień pobytu chłopcy spędzili również na plaży, która wyjątkowo przypadła im do gustu. A po południu udali się na zwiedzanie L’Aquàrium de Barcelona. Jest to największe w Europie akwarium i jedna z największych atrakcji turystycznych w Barcelonie. Po kilka razy przejeżdżali tunelem pod akwarium i podziwiając niesamowite okazy pływające w nim. Największe wrażenie zrobiły na chłopcach rekiny i płaszczki.

Ostatni dzień przed wieczornym wylotem chłopcy również spędzili spacerując po mieście, promenadzie nadmorskiej i plaży oraz kupując pamiątki. To był dla Kamila, Maksa, Kuby i ich mam wyjazd życia, zdecydowanie spełnienie największych marzeń, szczególnie tych o futbolu, ale nie tylko. Przez ten czas zapomnieli o codzienności, chorobach i walce o życie. Ten wyjazd i wszystkie atrakcje zostaną w ich pamięci i wspomnieniach na zawsze.

Następujące firmy przyczyniły się do realizacji marzeń Kamila i Maksa: OBI Centrala Systemowa Sp. z o.o., Xella Polska Sp. z o.o., Rafstal Sp. z o.o., Schunk Intec Sp. z o.o., UNIDEVELOPMENT Sp. z o.o., URSA POLSKA Sp. z o.o., Nord Partner Sp. z o.o., JUST Sp. z o.o. Sk, Biuro Projektów Kolejowych i Usług Inwestycyjnych Sp. z o.o., Expoldab Sp. z o.o., MARCOPOL Sp. z o.o., Ginseng Poland Sp. J., Nawigator Doradztwo Gospodarcze Mera Technik Sp. z o.o., Delta Optical G. MATOSEK, H. MATOSEK, Hotel Hilton Gdańsk, Hotel Ibis Barcelona, FC Barcelona Foundation, Transports Metropolitans de Barcelona, Tibidabo Park Amusement, L’Aquàrium de Barcelona, Rodzice Kuby i wszystkie osoby, które wsparły spełnienie marzeń chłopców o podroży w ramach akcji „Pamiętamy o Kubie” oraz osoby prywatne.

Fundację można wesprzeć:

  • przez przekazanie odpisu 1% podatku dochodowego,

  • przez wpłatę na konto Fundacji prowadzone w Banku Polskiej Spółdzielczości S.A.
    nr 14 1930 1523 2310 0345 8400 0001,

  • „zaadoptowaniem” konkretnego marzenia chorego dziecka z danego regionu,

  • uczestnictwem w imprezach organizowanych przez cały rok na rzecz podopiecznych,

  • polubieniem fanpage’u Fundacji www.facebook.com/DzieciecaFantazja

Rodziny, które zmagają się z ciężkimi chorobami dzieci mogą zgłaszać dziecięce marzenia
za pośrednictwem formularza zgłoszeniowego dostępnego na stronie internetowej fundacji
www.f-df.pl oraz listownie.

Więcej informacji udziela:

Patrycja Wróbel, Członek Zarządu,

Fundacja Dziecięca Fantazja

kom.: + 48 606 856 297

e-mail: patrycja@f-df.pl

***

Fundacja „Dziecięca Fantazja” – jest organizacją non-profit, posiadającą status Organizacji Pożytku Publicznego. Powstała w 2003 roku. Jej jedynym celem jest wnoszenie radości w życie dzieci zmagających się z chorobami zagrażającymi życiu i nieuleczalnymi poprzez spełnianie ich najskrytszych marzeń i fantazji. Podopiecznymi fundacji są dzieci zmagające się z nowotworami, wadami wrodzonymi i chorobami genetycznymi. Misją Fundacji Dziecięca Fantazja jest dotarcie do wszystkich cierpiących dzieci w Polsce, aby wnieść w życie dzieci i ich rodzin iskierkę radości, wiary i nadziei. Fundacja działa wyłącznie na rzecz polskich dzieci. Przez 10 lat działalności spełniła ponad 3000 najskrytszych fantazji. Fundatorami marzeń są osoby indywidualne, firmy i organizacje. Więcej na: www.f-df.pl

STYL SERCEM PISANY

Gdy po raz kolejny zmienia się pogoda, zaglądamy często do szafy i nie umiemy się w niej odnaleźć. Warto więc może skorzystać z całej szafy pomysłów twórców poznańskiego Heart Fashion. Formuła konkursu dla młodych projektantów daje niepowtarzalną szansę znalezienia „modowej” inspiracji, zaś charytatywny charakter imprezy odciągnie widzów choć na chwilę od patrzenia na ubrania jedynie od strony grzesznego konsumpcjonizmu.

Fot. Informacja prasowa.
Fot. Informacja prasowa.

 Młodzi twórcy już w pocie czoła pracują nad pracami na konkurs, którego tematem przewodnim jest w tym roku Glam Street. Czas na zgłoszenia mają jedynie do 30 czerwca, a tylko dziesiątka najlepszych może zaprezentować swoje pomysły na uroczystej gali, która odbędzie się 14. września. Na wybitnych projektantów czekają już nagrody w postaci indeksów, staży i voucherów. Nie będzie łatwo! Oceniać ich będzie komisja złożona ze sławnych projektantów i krytyków mody.

 Chętni, by obejrzeć niecodzienne widowisko, jakim będzie gala finałowa Heart Fashion, przyczynią się swoimi cegiełkami do budowania piękniejszego świata. Konkurs ma też bowiem wymiar charytatywny. W tym roku darczyńcy pomogą chorej na dziecięce porażenie mózgowe dziewczynie w wydaniu tomiku jej autorskich wierszy. Serce trzeba mieć przede wszystkim dla ludzi… a potem- dla sztuki i mody!

W szafie pomysłów twórców imprezy znaleźć też można kącik dla szafy grającej. Rozbrzmiewać będą najmodniejsze dźwięki i najświeższe brzmienia. Do potwierdzonych gwiazd należą choćby Filip Mettler, Adam Bieranowski, Paweł „Biba” Binkiewicz czy Marcin Spenner. Młodzi, zdolni i zaangażowani twórcy nie pozwolą uszom się nudzić, gdy oczy będą podziwiały wspaniałe kreacje.

Nie ma nic modniejszego od dobrego serca. Dobre serce to wartość ponadczasowa i uniwersalna. Podobnie uniwersalną wartością jest talent i pasja, której nie zabraknie na gali finałowej młodych projektantów mody. Swoją obecność potwierdzili już prezenter Mateusz Szymkowiak i pisarz Janusz Leon Wiśniewski. Obecny będzie też na pewno cały kufer kreatywności, zaangażowania i ciężkiej pracy nad projektem.

Data: 14 września 2013

Miejsce: Poznań

Organizator: Fundacja „START z Kulturą”

Współorganizator: Rada Uczelniana Samorządu Studenckiego Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych

KIEDY LEKARZ ODPOWIADA ZA NIEUDANĄ OPERACJĘ

Liczby są zatrważające: według badań TNS OBOP (2011) tylko 19 procent kobiet jest zadowolonych ze swojego wyglądu. Nic dziwnego zatem, że rośnie zainteresowanie operacjami plastycznymi. Kliniki medycyny estetycznej powstają jak grzyby po deszczu i obiecują swoim klientom świetne rezultaty. Niestety bywa i tak, że zamiast oczekiwanego wyglądu osoba operowana dostaje coś zupełnie innego. Kto odpowie za nieudaną operację plastyczną? Jakiego odszkodowania można się domagać?

Fot. pochodzi od: creandi.pl
Fot. pochodzi od: creandi.pl

Nie ulega wątpliwości, że rynek usług związanych z chirurgią plastyczną jest bardzo perspektywiczny. Raport francuskiego Kongresu IMCAS, wskazuje, że między rokiem 2011 a 2012 liczba przeprowadzonych operacji plastycznych wzrosła o 10 procent! Społeczeństwa państw rozwiniętych przestają traktować zabiegi tego rodzaju jako coś awangardowego. Swoją rolę w oswajaniu chirurgi plastycznej odegrały także gwiazdy, które coraz częściej otwarcie mówią o tym, że to i owo poprawiły sobie w klinice urody.

Z bólem na wokandę

Nic zatem dziwnego, że taką formą poprawienia natury zainteresowali się Polacy, głównie kobiety. Droga do uzyskania wymarzonego wyglądu bywa jednak kręta i zgubna. Operacje plastyczne nie zawsze kończą się powodzeniem. Niektóre z nich są całkiem nieudane, inne powodują mniejsze bądź większe komplikacje. Oprócz żalu, bólu i złości pojawia się wtedy pytanie, co zrobić? Wiele osób kieruje sprawy na drogę sądową. Warto pamiętać, że nie należą one do najłatwiejszych. Dochodzi tu do przecięcia się zagadnień prawniczych i medycznych, co wprowadza dodatkowe komplikacje. Trzeba też rozstrzygnąć np. czy zabieg z zakresu chirurgii plastycznej to umowa zlecenie, czy umowa o dzieło. Dlaczego jest to takie ważne?

Zlecenie czy dzieło? Jest różnica

Z prawnego punktu widzenia umowa zlecenie i umowa o dzieło inaczej odnoszą się do odpowiedzialności cywilnej lekarza za efekt końcowy zabiegu. – W przypadku umowy o dzieło nieosiągnięcie efektu oczekiwanego przez pacjenta efektu wiązałoby się z odpowiedzialnością odszkodowawczą, która powstaje w związku z nienależytym wykonaniem zobowiązania. – wyjaśnia mecenas Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. – Gdyby przyjąć, iż umowa o wykonanie takiego zabiegu jest umową o świadczenie usług, czyli umową zleceniem, wówczas odpowiedzialność taka nie powstałby, chyba że defekt, będący przedmiotem umowy, nie uległ jakiejkolwiek zmianie, bądź w wyniku zabiegu jego stan pogorszył się. – zauważa mec. Brykczyński.

Zbierz dokumenty i czekaj

Co zrobić w sytuacji w której uważamy, że lekarz dokonał błędu? Warto zatroszczyć o odpowiednią dokumentację – umowę podpisaną z kliniką, zdjęcia, wyniki badań. Wszystko to, co może pomóc w wygraniu sprawy. W przypadku odszkodowań za nieudane operacje plastyczne wiele osób decyduje się skorzystać z pomocy prawnika, który ma doświadczenie w tego typu sprawach. Niezależnie od procesu sądowego można również skierować odpowiednią skargę do Okręgowej Izby Lekarskiej. Potem pozostaje mieć tylko nadzieję na korzystny wyrok.

Źródło: Kancelaria Adwokacka Brykczyński i Partnerzy

WEEKENDOWE POLOWANIE NA KIEROWCÓW

Kolejny długi weekend za pasem. Tradycyjnie wiąże się on ze zwiększonym ruchem na drogach, a co za tym idzie również większą aktywnością drogówki. Więcej kontroli to wyższe ryzyko otrzymania mandatu, nie tylko z rąk policjantów. Jakie jeszcze służby mają do tego prawo?

Fot. creandi.pl
Fot. creandi.pl

Straż miejska kontra kierowcy

Strażnik może udzielać pouczeń, dokonywać kontroli osobistej i przeszukiwania bagaży, ale tylko jeśli ma uzasadnione podejrzenia, że dana osoba popełniła czyn zabroniony. Ma również prawo zatrzymać pojazd i wylegitymować kierowcę czy innego uczestnika ruchu oraz wydawać mu wiążące polecenia odnośnie korzystania z drogi lub pojazdu. Funkcjonariusz straży miejskiej ma obowiązek uniemożliwienia prowadzenia pojazdu osobie będącej pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających oraz zaczekanie na przyjazd policji. Straż może wydawać dyspozycje odholowywania pojazdów i zakładania blokad na koła (o ile takie unieruchomienie pojazdu nie będzie zagrażało bezpieczeństwu na drodze). Ma też prawo do nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym, dokonywania czynności wyjaśniających i kierowania wniosków o ukaranie do sądu.

Straż może również mierzyć prędkość samochodów za pomocą urządzeń pomiarowych. – mówi Agnieszka Kaźmierczak z Yanosik.pl – Co istotne, przenośne fotoradary mogą być rozstawiane tylko w obszarze zabudowanym, po uprzednim uzyskaniu zgody miejscowego komendanta policji, a urządzenia muszą posiadać ważną homologację. – dodaje. Urządzenie pomiarowe może być również umiejscowione w nieoznakowanym pojeździe, o ile nie znajduje się on w ruchu. A co z kontrolami? Strażnicy miejscy mogą także dokonywać kontroli ruchu drogowego – wobec kierowców, którzy nie zastosowali się do zakazu ruchu w obu kierunkach. Mogą też skontrolować uczestników ruchu drogowego, jeśli naruszyli oni przepisy dotyczące zatrzymania i postoju pojazdu. Co istotne, strażnik miejski, który zatrzymuje kierowcę musi być umundurowany i nie może znajdować się w pojeździe. Podczas zatrzymania ma obowiązek okazania legitymacji służbowej (na żądanie kierowcy) oraz poinformowania go o powodzie zatrzymania.

Strażnicy przy granicy

Wbrew pozorom straż graniczna może zatrzymać kierowcę nie tylko w strefie nadgranicznej, ale w dozwolonym miejscu. Tak jak i drogówka, może korzystać z wideorejestratorów w celu skontrolowania prędkości pojazdów. Może również przejrzeć dokumenty kierowcy, wystawić mandat i przyznać punkty karne. Ma ona także prawo do skontrolowania trzeźwości kierującego, stanu technicznego auta oraz tachografu. Służba celna również może zatrzymać kierowcę w dowolnym miejscu, sprawdzić dokumenty, ubezpieczenie oraz stan techniczny pojazdu, jednak w przeciwieństwie do straży granicznej nie wystawia mandatów za wykroczenia drogowe. Jej działania skupiają się wokół przeszukiwania pojazdów w celu znalezienia podrobionych towarów, broni, narkotyków czy alkoholu i papierosów bez akcyzy. Służba celna może jednak ukarać każdego kierowcę za tamowanie ruchu drogowego lub niestosowanie się do poleceń wydawanych przez celnika.

Mandat od krokodyla 

Jak wszyscy kierowcy doskonale wiedzą, ITD to już nie tylko kontrole ciężarówek czy autobusów. Od jakiegoś czasu jej uprawnienia są znacznie większe. ITD może dokonywać kontroli aut osobowych, ma prawo do wystawiania mandatów i pobierania kar pieniężnych. Inspektor dokonujący kontroli musi być umundurowany i okazać legitymację. ITD moze wlepić kierowcy mandat za spowodowanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadzenie auta bez wymaganych świateł, utrudnianie ruchu na drogach publicznych, niestosowanie się do znaków lub sygnałów, prowadzenie pojazdu bez uprawnień i dokumentów, a także niedostosowanie prędkości do obowiązującego na danej drodze ograniczenia.

A jeśli już mowa o prędkości, to właśnie GITD dysponuje fotoradarami stacjonarnymi rejestrującymi przekraczanie dozwolonych limitów, jak również urządzeniami do odcinkowego pomiaru prędkości oraz wideorejestratorami ukrytymi w nieoznakowanych pojazdach. Mandatom można jednak zaradzić. – Nasi użytkownicy są informowani na bieżąco o zbliżaniu się do fotoradarów. – mówi Agnieszka Kaźmierczak z Yanosik.pl – Obecnie w naszej bazie znajduje się ponad 1500 masztów fotoradarowych. Korzystający z aplikacji mogą również informować się wzajemnie o kontrolach czy pojazdach nieoznakowanych. – dodaje A. Kaźmierczak.

źródło: creandi.pl

PRAKTYCZNA STRONA ELEGANCJI – OBRUSY PLAMOODPORNE HAFT SA

Obrusy plamoodporne cieszą się coraz większą popularnością. Wygoda ich stosowania idąc w parze z wysoką estetyką sprawia, że są one doskonałym rozwiązaniem dekoracyjnym stołu zarówno podczas spotkań rodzinnych, przyjęć urodzinowych dla dzieci czy też plenerowych imprez. Obrusy plamoodporne marki HAFT SA to niezwykle szeroki wybór nieszablonowych wzorów energetyzujących intensywnych kolorów, spośród których każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Warto zatem odkryć praktyczną stronę elegancji w naszym domu i na tarasie.

Fot. www.twoje-wiesci.pl
Fot. www.twoje-wiesci.pl

Plamoodporne obrusy marki HAFT SA to doskonała alternatywa dla tradycyjnych obrusów. Satynowa, welurowa oraz ozdobna dzianina, z której wykonano najnowsze produkty w ofercie firmy HAFT SA, jest odporna na niszczące działanie uciążliwych do usunięcia zabrudzeń. Rozlane wino, kawa czy napoje gazowane, zamiast wnikać w głąb tkaniny zbiorą się na jej powierzchni w postaci kropelek, które wystarczy zebrać suchą szmatką. Z pewnością tak praktyczne nakrycie stołu sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, jak i podczas oficjalnych przyjęć, które wymagają odpowiedniej oprawy. Bogactwo wzorów i stylizacji, w jakiej utrzymane są obrusy plamoodporne marki HAFT SA pozwoli każdemu wybrać model spełniający jego estetyczne wymagania.

W akompaniamencie bieli

www.haft.com.pl
www.haft.com.pl

Zwolenników klasycznych aranżacji z pewnością zainteresuje model prostokątnego obrusu plamoodpornego marki HAFT SA o sygnaturze 85 – 0718. Uniwersalna biel materiału oraz aż 5 dostępnych rozmiarów stwarzają szerokie możliwości aranżacyjne. Ciekawym urozmaiceniem tego projektu jest wypukły kwiatowy wzór. Delikatne, regularnie rozmieszczone na całej powierzchni delikatne aplikacje nadają kompozycji wyrafinowanej elegancji, która podkreśli styl domowej jadalni lub odświętny charakter przyjęć na tarasie. Wartym uwagi jest również model obrusu plamoodpornego marki HAFT SA o sygnaturze 1530. Fakturę materiału zdobią tu delikatne, pokrywające całą powierzchnię tkaniny, białe groszki. Tak subtelna w wyrazie dekoracja stołu z pewnością sprawdzi się, jako codziennej nakrycie, które efektownie będzie komponować się z bukietem świeżych kwiatów lub elegancką zastawą. Obrus ten dostępny jest w 4 różnych kształtach – owal, kwadrat, prostokąt i koło – co umożliwi efektowne zaaranżowanie zarówno dekoracji niewielkiej kawowej ławy, stolika na tarasie czy dużego, rodzinnego stołu. Równie interesującym wariantem obrusu plamoodpornego w ofercie marki HAFT SA jest model o sygnaturze 20068 dostępny w 3 uniwersalnych rozmiarach. Aksamitnie gładka tkanina, kremowa barwa oraz precyzyjne wykończenie krawędzi materiału sprawiają, że obrus ten będzie idealnym akompaniamentem dla wystawnej kolacji. Propozycją dla ceniących praktyczne i jednocześnie eleganckie rozwiązania jest serwetka plamoodporna marki HAFT SA o sygnaturze 11234. Jej uniwersalne wymiary: 30×30 cm – sprawiają, że z powodzeniem może ona zastąpić obrus na niskiej ławie lub niewielkim stoliku tarasowym. Fantazyjne, geometryczne wzory gęsto pokrywające tkaninę wyraźnie wyróżnią zdobną serwetę na tle gładkiej drewnianej powierzchni blatu. Wprowadzając taki akcent dekoracyjny do wnętrza mamy pewność, że odpowiednio zaakcentujemy walory pomieszczenia.

Orzeźwiająca moc koloru

www.haft.com.pl
www.haft.com.pl

Nakrycie stołu nie zawsze musi być stonowane i utrzymane w klasycznym charakterze. Budząca się do życia wiosna zachęca do eksperymentowania z kolorami. Ciekawa faktura obrusów plamoodpornych drukowanych marki HAFT SA pozwoli spragnionym wyrazistych aranżacji na wprowadzenie do wnętrza domu optymistycznych akcentów. Amatorzy wyrazistych aplikacji z pewnością docenią projekt obrusu plamoodpornego marki HAFT SA o sygnaturze 20130b dostępnego w 3 rozmiarach. Widoczne na tkaninie polne kwiaty w kolorze czerwieni i fioletu kontrastując z białym tłem prezentują się niezwykle efektownie. Takie rozwiązanie aranżacyjne zwłaszcza w pomieszczeniu o minimalistycznym, klasycznym wystroju dobrze komponować będzie się w duecie z wzorzystymi zasłonami. Zwolennicy pikników i posiłków spożywanych na tarasie z pewnością docenią model o sygnaturze 20077B dostępny w 3 rozmiarach. Utrzymana w słonecznej kolorystyce tkaninę zdobią tu pojedyncze, nieregularnie rozmieszczone na całej powierzchni materiału pąki kwiatów. Niezwykle energetycznym modelem jest dostępny w 3 rozmiarach obrus plamoodporny w kolorze limonki o sygnaturze 20139C. Estetyczne wykończenie brzegów materiału podkreśla precyzję wykonania i dbałość o najmniejsze szczegóły. Intensywna barwa gładkiej jednobarwnej satynowej tkaniny z pewnością na nowo zdefiniuje wnętrze domu lub taras, nadając mu bardziej odważny i nowoczesny charakter.

Elegancko nakryty stół to wyznacznik dobrego gustu domowników. Aby efekt dekoracyjny był jak najbardziej długotrwały warto sięgnąć po nowoczesne rozwiązania aranżacyjne. Ujmujące bogactwem wzorów i jakością wykonania obrusy plamoodporne marki HAFT SA pozwolą odkryć praktyczną stronę elegancji zarówno podczas uroczystych przyjęć rodzinnych, jak i pierwszych wiosennych spotkań z przyjaciółmi w ogrodzie.

Fabryka Firanek i Koronek HAFT SA (www.haft.com.pl)