Wszystkie wpisy, których autorem jest Dorota Smykowska

Studentka pedagogiki o specjalności wychowanie przedszkolne i nauczanie początkowe. Interesuje się tym, co Ją wokół otacza. Jest żywiołowa, wygadana, ale gdy trzeba potrafi okazać cierpliwość i być opanowaną. Jej pasją są nauka języka włoskiego oraz taniec.

ZEZIA I GILER – RECENZJA

Książka pt. „Zezia i Giler” wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Może służyć jako wartościowa lektura, zarówno dla dzieci (sądzę, iż ich wiek nie ma tu większego znaczenia, treść książki jest tak elastyczna, że może pożytecznie zapełnić czas , tym młodszym, a także nieco starszym dzieciom), jak i ich rodziców, czy w ogóle dla dorosłych czytelników.

Fot. http://fakty.rmf.fm/polecamy/inne/big/zezia-i-giler.jpg?2
Fot. http://fakty.rmf.fm/polecamy/inne/big/zezia-i-giler.jpg?2

Książka została napisana przez byłą, ultrarockową, wokalistkę zespołu O.N.A., Agnieszkę Chylińską. Piosenkarka, po 2009 roku, rozpoczęła karierę solową i wraz z narodzinami drugiego dziecka, córki, zmieniła swój wizerunek na bardziej grzeczny oraz stonowany. Buntownicza przeszłość wokalistki, jak i autorki wielu tekstów, a także nagła zmiana jej image’u zaintrygowały mnie. Skłoniły do przeczytania, z zaciekawieniem, wydanej w 2012 książki o tytule „Zezia i Giler”. Pozycja ta, zawiera również drugą część pt. „Zezia, Giler i Oczak”, która została opublikowana w 2013 roku.

Główną bohaterką książki jest ośmioletnia dziewczynka, Zuzia, czyli Zezia, która mieszka wraz z rodzicami i młodszym, pięcioletnim, bratem Czarkiem, zwanym Gilerem, przy ulicy Grójeckiej w Warszawie.
Objętościowo, książka pt. „Zezia i Giler” zawiera, mogę rzec śmiało, niewiele. Jest to tylko 120 stron, które zostały podzielone na przystępne tematyczne przedstawiające życiowe rozterki głównej bohaterki, rozdziały. Mimo to, lektura ta zawiera tak wiele. Znajdziemy w niej zarys najważniejszych wartości, jak: rodzina, miłość, przyjaźń.
Mimo iż, autorka poprzez treść przekazuje ogrom dobra i pozytywnej energii, w książce nie zostają pominięte kwestie ludzkiego nieszczęścia. „Zezia i Giler” ukazuje, że w życiu każdego człowieka, począwszy od najmłodszych lat do wieku starości, od narodzin do śmierci, na każdym etapie życia człowiek musi zmagać się z trudnościami losu, gdyż świat, nie składa się tylko z tego, co jest piękne i idealne. Główna bohaterka, Zezia, ma swoje smutki, które wywołują u niej poczucie bezradności i płacz. Jednakże, po krótkiej refleksji, czytelnik może stwierdzić, iż problematyka, poruszona na kartach tej książki, nie jest tylko „czymś”, co dotyczy tylko i wyłącznie dziecięcych dylematów a odnosi się także do rozterek większości z nas.

Rodzina Zezi nie jest wcale idealna jak z obrazka, gdyż dochodzi przecież do licznych kłótni między rodzicami dziewczynki. Ponadto, atmosfera podczas obchodzenia świąt rodzinnych jest stresująca i wywołuje wiele napięć. Państwo Zezikowie żyją skromnie, w małym mieszkaniu. Warunki lokalowe, nie są dla nich tak istotne jak zapewnienie pełnej akceptacji swoim dzieciom, a także okazywanie im szacunku oraz miłości. Zezia wie, że należy pomagać rodzicom i potrzebującym.
Postać dziewczynki ukazuje, iż mimo swoich własnych życiowych wyborów, nie powinniśmy pozostawać obojętni na los innych ludzi. Warto także okazywać wsparcie słabszym i tym poniżanym, dlatego że, należy pamiętać, iż są to również ludzie tacy jak my, którzy pragną kochać i być kochanymi. A to, co ich w życiu spotyka nie musi być zawsze zależne od ich woli, jak i podjętych przez nich decyzji,

Książka pt. „Zezia i Giler” spełnia kilka cech przynależności tekstu do literatury dla dzieci, co sprawia, iż jest to lektura, która, zdecydowanie, nadaje się do przeczytania, w wolnym czasie, przez tych najmłodszych czytelników. Publikacja Agnieszki Chylińskiej, poprzez wyrażenie odczuć głównej bohaterki, zawiera ciekawą treść o dużym ładunku emocjonalnym. Zezia, a więc Zuzia, poprzez swoje przygody stanowi interesującą postać. Warto dodać, że w książce występuje bohater dziecięcy, który jest rówieśnikiem dla potencjalnego odbiorcy. „Zezia i Giler” wskazuje na istotne kwestie w życiu każdego człowieka. Udowadnia, że to, co jest materialne i szybko przemija, nie jest w stanie zastąpić, opartych na prawdzie i oddaniu, relacji z drugim człowiekiem. A to sprawia, iż ta książka, spełnia funkcję dydaktyczną. W utworze dominuje jasny i barwny styl. Mimo iż, w tym utworze zostają poruszone dość poważne tematy, to poprzez zastosowanie humoru, publikacja jest przystępna nie tylko dla dorosłych, ale również dla ciekawych świata i zjawisk społecznych dzieci.
Książka zaintrygowała mnie ze względu na swoją prostotę, a jakże dogłębny przekaz. Mogę polecić ją wszystkim, którzy pragną dostrzec, że każdy na swój sposób przeżywa osobiste dylematy. Stąd też, powinniśmy liczyć się z opinią innych osób. „Zezia i Giler” bawi i wzrusza. Sprawia, że nie można „oderwać” się od jej lektury. A każda kolejna przeczytana strona wprowadza nas w świat prawdy, pozbawiony złudzeń. W świat nie wolny od nadziei, iż w każdym człowieku istnieje coś na kształt dobroci.

KRÓLOWA JEST TYLKO JEDNA – KOWALCZYK ZŁOTĄ MEDALISTKĄ!

PAP/Grzegorz Momot
PAP/Grzegorz Momot

Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal w biegu narciarskim na 10 km techniką klasyczną. Oprócz reprezentantki Polski, miejsce na podium uzyskały także Szwedka Charlotte Kalla (miejsce drugie, oraz Norweżka Therese Johaug miejsce trzecie).

Kowalczyk  obroniła medal w stylu klasycznym z ZIO 2010 w Vancouver. Utalentowana biegaczka ma również w dorobku inne medale olimpijskie: jeden srebrny medal zdobyty także podczas olimpiady w Vancouver (sprint s. klasyczny) oraz dwa brązowe medale (30 km s. dowolny ZIO Turyn 2006, 15 km bieg łączony ZIO Vancouver 2010).

Warto dodać, iż głównie dzięki duchowi walki i ogromnemu poświęceniu kontuzjowanej Justyny Kowalczyk mamy drugi złoty medal podczas Zimowych Igrzysk w Soczi. W biegu narciarskim na 10 km wzięły udział także dwie Polki Kornelia Kubińska (26 miejsce) i Paulina Maciuszek (39 miejsce).

TEN KONKURS BYŁ WYJĄTKOWY – KAMIL STOCH MISTRZEM OLIMPIJSKIM!!!

Kamil Stoch wygrał złoty medal w pierwszym konkursie skoków narciarskich podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2014 w Soczi. W ten sposób, Skoczek z Zębu,  zrealizował swoje główne marzenie z dzieciństwa.

PAP/Grzegorz Momot
PAP/Grzegorz Momot

Stoch w pierwszej serii skoczył na 105 m obejmując prowadzenie nad rywalami. W drugiej serii oddał jeden z najdłuższych skoków, tj. 103,5 m, tym samym uzyskując wysoką przewagę nad znajdującym się na drugim miejscu, młodym Słoweńcem, Peterem Prevcem (12,7 pkt.). Trzecie miejsce zajął norweski skoczek Anders Bardal.

Mało brakowało a Kamil Stoch , podopieczny Łukasza Kruczka, nie wystąpiłby w konkursie . Jak wyznał mistrz olimpijski, krótko po zwycięstwie:  Ten konkurs był wyjątkowy. Rano nie czułem się najlepiej. Pojawiły się stan podgorączkowy i mocny ból głowy. Miałem takie myśli, że nie pójdę dzisiaj skakać. Kilka godzin temu nie wyglądało to dobrze. Wiele wskazywało, na to, iż będzie musiał zrezygnować z udziału w sportowej rywalizacji. Jednakże polskiemu sztabowi udało się podleczyć skoczka, by mógł wziąć udział w wyczekiwanych zawodach…. a także aby był w stanie zająć pierwsze miejsce na olimpijskim podium.

Pozostali dwaj Polacy, którzy zakwalifikowali się do drugiej serii, zajęli miejsca w pierwszej i drugiej dziesiątce.  Maciej Kot ukończył konkurs na wysokim 7 miejscu, natomiast Jan Ziobro ukończył zmagania na 13 pozycji. Do drugiej serii nie awansował Dawid Kubacki. Żegnając się z dalszą rywalizacją na pechowym 31 miejscu.

5 POMYSŁÓW NA ŚWIĄTECZNE PREZENTY DLA BLISKICH

Do obchodzenia świąt Bożego Narodzenia został niecały tydzień. Co zrobić by nie popaść w przedświąteczną gorączkę spowodowaną brakiem pomysł na prezent dla najbliższych nam osób? Przedstawiam Wam kilka oto propozycji, które na pewno nie zrujnują Waszej kieszeni.

http://qamille.blogspot.com/2012/12/prezenty-pod-choinke.html
http://qamille.blogspot.com/2012/12/prezenty-pod-choinke.html

·         Dla mamy: dobra książka, pióro wieczne, perfum, wejście do groty solnej, wizyta u masażystki

·         Dla taty: skórzany portfel, zegarek, szachy, płyta ulubionego zespołu, szal

·         Dla dziewczynki: lalka, domek dla lalek, kolorowa pościel, łyżworolki, zestaw do rysowania

·         Dla chłopca: samochód zdalnie sterowany, namiot do zabawy, rower, gra planszowa, zestaw małego majsterkowicza

·         Dla nastolatka: łyżwy, gra komputerowa, instrument muzyczny, książka, aparat

·         Dla babci: fotoksiążka, zestaw do kąpieli, perfum, naszyjnik, bilet do teatru

·         Dla dziadka: nalewka,  woda toaletowa, ciśnieniomierz, cygaro, album

·         Dla żony: biżuteria, dobre wino, wspólna konna przejażdżka, lot szybowcem, wizyta w SPA

·         Dla męża: pudełko na krawaty, karafka do Whisky, krawat z chusteczką i spinkami, lot motolotnią, podstawowy kurs nurkowania

Oczywiście również ucieszą oko własnoręcznie wykonane prezenty, a to już pozostawiam Waszej inwencji twórczej!

SOCJOLOGICZNY ASPEKT NIEWOLNICTWA

Według brytyjskiego socjologia, Antohny’ego Giddensa, definicja omawianego przeze mnie problemu społecznego zawiera się w następujących słowach: „Niewolnictwo, a więc sytuacja, w której jedni ludzie są własnością innych, to skrajna forma nierówności”.

http://afryka.org/afryka/niewolnictwo-ma-sie-dobrze,news/
http://afryka.org/afryka/niewolnictwo-ma-sie-dobrze,news/

Słysząc termin „niewolnictwo” pewne osoby w pierwszej chwili odwołają się do dawnych przykładów historycznych i dostrzegą fakt, że sytuacja niewolników zmieniała się wraz z terytorium i występującą tam daną kulturą. „Poszczególne społeczeństwa nadawały niewolnikom różny status prawny. Czasem byli oficjalnie niemal pozbawieni wszystkich praw-na przykład na plantacjach na południu Stanów Zjednoczonych-podczas gdy w innych społeczeństwach mieli  podobną pozycję jak służba. W starożytnych Atenach część niewolników zajmowała bardzo odpowiedzialne stanowiska. Nie mogli pełnić funkcji politycznych i wojskowych, ale mieli otwartą drogę do niemal wszystkich pozostałych zawodów”[1].

Po drugie, niewolnictwo kojarzy się z bezsilnością i byciem podwładnym. Dla niektórych stanowi bodziec do wyrażenia silnej woli, determinacji, walki o swoje prawa, a nawet jest czymś o wiele, wiele więcej.   W XIX wieku Stany Zjednoczone stają się państwem wielonarodowościowym, następuje znaczny wzrost ludności (kariery od pucybuta do milionera). Głównie na południu Ameryki dochodzi do napływu ludności niewolniczej, północ zajmują emigranci pochodzenia europejskiego. Rdzenni mieszkańcy Ameryki-Indianie są zamykani w rezerwatach. Wywiązują się znaczne różnice pomiędzy południem a północą. W roku 1860 prezydentem Stanów Zjednoczonych zostaje liberalny Abraham Lincoln, głoszący swoje przekonanie, iż niewolnictwo powinno ulec likwidacji. Odpowiedzią stanów południa na wybór Lincolna jest wystąpienie 11 stanów z Unii, czyli tzw. Secesja. I tak, w latach 1861 a 1865, dochodzi do stoczenia wojny secesyjnej.

Skutki wojny secesyjnej poprawiły sytuację niewolników, bowiem  1 stycznia 1863 roku zostało zniesione niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych (na mocy proklamacji emancypacyjnej Abrahama Lincolna),  a w 1865 wprowadzono poprawkę do konstytucji: „niewolnictwo (…) nie będzie istniało w obrębie Stanów Zjednoczonych ani żadnym miejscu podległym ich jurysdykcji.”  Polepszeniu uległa sytuacja ludności murzyńskiej, gdyż zezwolono na jej rekrutację do wojska. Jednak problem rasizmu wciąż był widoczny, czego urzeczywistnieniem stało się powstanie w 1866 roku organizacji rasistowskiej o nazwie „Ku Klux Klan”.

Po trzecie, mimo powszechnego zniesienia niewolnictwa i uznania go za nielegalne z prawem, nadal funkcjonuje we współczesności. Występuje w przeróżnych formach. Jednym z przykładów jest handel ludźmi. Za ten rodzaj niewolnictwa mogą być uznane wyłącznie czynności sprawcze wskazane wprost w art. 115 § 22 K.k., t.j.: werbowanie, transport, dostarczanie, przekazywanie, przechowywanie lub przyjmowanie osoby. Istotnym jest przy tym, że w celu wypełnienia znamion przestępstwa handlu ludźmi, wymienione wyżej czynności powinny zostać zrealizowane z zastosowaniem: przemocy lub groźby bezprawnej, uprowadzenia, podstępu, wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, nadużycia stosunku zależności, wykorzystania krytycznego położenia lub stanu bezradności, udzielenia albo przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy osobie sprawującej opiekę lub nadzór nad inną osobą.

Po czwarte, formą współczesnego niewolnictwa jest również przymusowe małżeństwo. Ten obyczaj wciąż znajduje się na porządku dziennym w wielu państwach Afryki, Azji, a nawet Europy. Często dochodzi do aranżowania małżeństw w Chinach i Indiach, a także w Macedonii. Polega na tym, iż ofiara przymusowego małżeństwa zostaje najczęściej wywieziona za granicę, a następnie jest zmuszana do zawarcia małżeństwa z zazwyczaj obcą dla niej osobą. Ten przykład niewolnictwa nie tylko odbiera człowiekowi możliwość o decydowaniu z kim chce się spędzić resztę życia, ale także pozbawia go w dużej mierze wolności.

Po piąte, ze współczesnym niewolnictwem kojarzą się dawcy organów.  Najczęściej, dochodzi do  spotkania z nimi  w krajach, gdzie żyje dużo ludzi pozbawionych środków do życia. Na przykład w Indiach czy Mołdawii. Część osób oddaje swoje narządy dobrowolnie, ponieważ potrzebuje jak najszybciej pieniędzy. Zdarzają się również przypadki porwań osób w celu pobrania ich narządów lub też przyspieszania wykonywania kar śmierci więźniom (Chiny).

Po szóste, w wielu fabrykach krajów Trzeciego Świata dochodzi do wykorzystywania ludzi. Ci, pracują po kilkanaście godzin dziennie, wykonując niewolniczą pracę, za niewielkie pieniądze. Do najskrajniejszych przypadków dochodzi w Sudanie czy Zimbabwe, gdzie ludzie są gotowi pracować przez cały miesiąc dla jednego dolara.

Po siódme, mówiąc o obozach pracy w pierwszej kolejności myślimy o nazistowskich obozach koncentracyjnych, w których, „praca czyniła wolnym” (wolnym na drodze śmierci), a także skupionych na przymusowej pracy radzieckich łagrach.  Obozy pracy to nadal aktualny problem w XXI wieku. Wiele osób, wyjeżdżając do pracy za granicę, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojego wyjazdu.  Mogą ich spotkać nieprzyjemności w postaci niewolnictwa jakimi są: wykorzystanie finansowe (praca za grosze, nakaz spłacenia kosztów zakwaterowania), zdrowotne (ciężka praca po kilkanaście godzin na dobę)czy wykorzystanie seksualne (gwałt, zmuszanie do prostytucji).

Po ósme, prostytucja jest również, w pewnym sensie, przykładem niewolnictwa. A mianowicie, osoby sprzedające swoje ciało robią to w celu uzyskania szybkich korzyści finansowych i materialnych. Popycha ich do tego zewnętrzna lub wewnętrzna siła, która daje im pewien sposób radzenia sobie z trudnościami życiowymi, a także zabezpiecza ich podstawowe potrzeby.

Po dziewiąte, niewolnictwo może wynikać z odczucia pewnych braków. Osoby będące niepełnosprawne (fizycznie i umysłowo), ze względu na niemożność wykonania niektórych funkcji, czują się niewolnikami własnego ciała. Chciałyby normalnie wyjść, o własnych siłach, na spacer, pozałatwiać trywialne dla zdrowych i w pełni sprawnych osób czynności, lecz ograniczają ich pewne dysfunkcje. Mimo zdeterminowania tych osób, nie zawsze (choć już coraz częściej), znajdują oni miejsca w pełni dla nich przystosowane, gdzie mogli by godnie funkcjonować.

Także, dla osób chorujących na anoreksję, ciało będzie stanowiło „ograniczającą barierę” do stania się pięknym, wręcz idealnym. W podobnej sytuacji znajdą się osoby niezadowolone z własnej płci, dążące do zmiany wyglądu fizycznego. Mając np. psychikę kobiety będą niewolnikami ciała mężczyzny.

Osoby młode, krótko po zakończeniu edukacji, nie mając odpowiedniego (powszechnie wszędzie potrzebnego) doświadczenia napotykają trudności w znalezieniu pierwszej pracy na drodze ich kariery zawodowej. A to, w dużym stopniu uniemożliwia im realizację kosztownych hobby jak np. lotnictwo, jeździectwo.

Po dziesiąte, wiele osób być może nie zdaje sobie sprawy z faktu, że jednostki uzależnione od danych czynności (sięganie po używki, pracoholizm, picie alkoholu etc.) stają się niewolnikami samych siebie, gdyż nie mogą w pełni decydować o swoim wolnym czasie, pieniądzach, a nawet o zachowaniach.

Niewolnictwo posiada wiele aspektów i przeważnie w każdym z nich, w  dużym stopniu, godzi w podstawowe prawa człowieka jakimi jest m.in. prawo do wolności.  Zjawisko to było i jest wciąż aktualnym problemem społecznym. Czy dalej nim będzie, to pozostaje w naszych rękach. Wszystko zależy od tego: w jaki sposób zaczniemy postrzegać inne osoby, a także jak będziemy się do nich odnosić.

Bibliografia

·         Giddens A., Socjologia, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 436-437.

·         http://www.handelludzmi.eu/hl/o-handlu-ludzmi/handel-ludzmi-w-polsce/6145,Handel-ludzmi-w-Polsce.html

·         http://www.pomoc.pl/materialy/_upload/file/Broszury_do_pobrania_wersja_PDF/Broszura_Wspolczesne_formy_niewolnictwa.pdf


[1] Giddens A., Socjologia, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 436-437

 

(Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie tekstu zabronione.)

CHŁOPIEC W PASIASTEJ PIŻAMIE – RECENZJA

Chłopiec w pasiastej piżamie to amerykańsko-brytyjski dramat z 2008 roku. Reżyserem i scenarzystą jest Mark Herman. Film powstał na  podstawie, opublikowanej w 2006 roku, książki Johna Boyne.

Fot. http://www.filmweb.pl/film/Ch%C5%82opiec+w+pasiastej+pi%C5%BCamie-2008-420136
Fot. http://www.filmweb.pl/film/Ch%C5%82opiec+w+pasiastej+pi%C5%BCamie-2008-420136

Film, w dość niekonwencjonalny sposób, ukazuje problematykę stosunków niemiecko-żydowskich podczas trwania II wojny światowej. Skupia się na ukazaniu wartości takich jak przyjaźń, rodzina, praca ,naród  a także porusza kwestie oddania czy też posłuszeństwa wodzowi.

Akcja filmu początkowo rozgrywa się w Berlinie, gdzie Bruno, ośmioletni chłopiec, mieszka wraz z rodzicami i starszą siostrą.  Z czasem gdy, jego ojciec otrzymuje nową posadę, komendanta obozu zagłady, cała rodzina przeprowadza się na wieś. Mały Bruno staje się coraz bardziej nieszczęśliwy z powodu braku przyjaciół. Ponadto rodzice, a głównie zaborczy ojciec, zabraniają mu przechadzek po okolicy.  Chłopiec  oddaje się pasji jaką jest czytanie książek przygodowych, a także huśtanie na własnoręcznej wykonanej huśtawce. Pewnego dnia, w sąsiedztwie domu dostrzega ludzi w pasiakach. Bruno żyje w przekonaniu, że pracują oni na farmie. Jako bystry i ciekawy świata chłopczyk udaje się na wędrówkę przez las, i dociera do miejsca nazywanego przez dorosłych farmą. Tam poznaje, również smutnego i samotnego chłopca, o żydowskim pochodzeniu, Schmula, którego następnie darzy sympatią. Wkrótce zderza się z bezlitosną i okrutną, wręcz nie pojętą dla niego rzeczywistością obozową.

Film „Chłopiec w pasiastej piżamie” w intrygujący sposób zarysowuje różne postawy Niemców wobec nazistowskiej ideologii oraz sposobu traktowania Żydów. Główny bohater, Bruno, mimo szczerych chęci niemieckiego profesora, nie potrafi poddać się indoktrynacji. To niewinne, ośmioletnie dziecko, nie będąc jeszcze skażone przez cywilizacje ceni sobie bezinteresowność. Nie są dla niego istotne różnice narodowościowe, dlatego więc, nie pozostaje obojętny na los zamkniętego w obozie zagłady Żyda, Schmula. Przynosi mu jedzenie, bawi się z nim, pomaga mu odnaleźć ojca. Starsza siostra Brunona jest nastolatką ściśle podporządkowaną niemieckiemu systemowi, wyraża pełny antysemityzm. Z dumą uczy się historii Niemiec, dostrzega swoją tożsamość. Prawdopodobnie, wynika to z wychowania, od najmłodszych lat, w tamtejszej ideologii. Ojciec Brunona jest ślepo zapatrzony w  pracę na rzecz silnego państwa niemieckiego  i posłuszeństwo Führerowi. Dochodzi do wniosku, że kwestia Żydów powinna być jak najszybciej rozwiązana, dlatego też,  godzi się na zwiększenie użycia komór gazowych.  Za swoją najwyższą wartość postrzega naród, zaniedbując w ten sposób rodzinę. W swoich działaniach jest bezwzględny i stanowczy. Kontrast wobec jego postaw stanowi zachowanie matki Brunona. Ta, ma już dosyć podporządkowania swojego męża. Jest to kobieta wrażliwa, troszcząca się o swoje dzieci, pragnąca ich pełnego dobra.

Dwaj młodzi aktorzy, Jack Scanlon (Bruno) oraz Asa Butterfield (Schmul), poprzez swoją naturalną grę aktorską tworzą niezwykły obraz przyjaźni „ponad wszystko”. Przyjaźni, której nic ani nikt nie jest w stanie pokonać.

Zakończenie filmu świetnie ukazuje, iż czasami starając się dążyć do realizacji swoich „wyimaginowanych celów” przyczyniamy się do własnej tragedii.  Dramat „Chłopiec w pasiastej piżamie” wzrusza, zmusza widza do refleksji nad kwestią antysemityzmu,  stawia go przed nieuniknioną historyczną prawdą, jaką jest istnienie obozów zagłady.

KOMERCJALIZACJA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

Wczoraj, oglądając telewizję, natknęłam się na reklamę pewnego sklepu, który oferuje sprzedaż choinek. Wszystko pięknie, ładnie… ale zaraz, przecież mamy dopiero połowę listopada?

Fot. Paulina Zych.
Fot. Paulina Zych.

Sytuacja ta następuje rok w rok. Koniec października, w sklepach pojawiają się przeróżne oferty mniejszych, większych, szklanych, plastikowych, kolorowych zniczy. Można kupić świeże lub też sztuczne kwiaty. Następuje szał kupna wiązanek. Wreszcie, listopad, miesiąc, w którym większość myśli skupia się na ludzkiej egzystencji, w pewnym stopniu odnosząc się również do sfery spirytualnej… Ludzie w ciszy, a także w pewnym nastroju zadumy udają się na cmentarze i wspominają zmarłe, bliskie im osoby.

Jednak wraz z końcem pierwszego tygodnia jedenastego miesiąca w roku, dla wielu osób kończy się okres refleksyjności. W telewizji pojawiają się reklamy prezentów, produktów „potrzebnych” do godnego świętowania Bożego Narodzenia. W centrach handlowych, przedwcześnie, widnieją liczne dekoracje,  ukazują się wymyślne opakowania świąteczne. W tym miesiącu, o dziwo, w radiu nie słyszałam jeszcze piosenki „Last Christmas…”.

Ale czy to wszystko, tak naprawdę, jest, aż tak bardzo w życiu ważne? Dochodzi do komercjalizacji Bożego Narodzenia. Zostaję coraz bardziej zatracona istota tych świąt. Nic nie ma takiego wpływu na zabieganą, zapracowaną osobę  jak otaczające ją media. Wokół, aż wrze od informacji, że coraz mniej czasu zostało na „kupno prezentów dla bliskich…”.  A to podświadomie oddziałuje na psychikę jednostki  oraz przyczynia się do tzw. przedświątecznej gorączki … i zysków dla handlu.

Należy pamiętać, iż świąteczne dekoracje witryn sklepowych i centrum handlowych, reklamy telewizyjne i ulotki, nie powstały tylko w celu wykreowania wyjątkowego, baśniowego nastroju świąt. I dlatego też, może warto zastanowić się, czy żyjąc w konsumpcyjnym świecie, usilnie nie podążamy tylko za tym, co wydaje się dla nas, powierzchownie interesujące, modne… za tym, co inni próbują nam wyperswadować.

POZNAŃSKA WYSTAWA PSÓW

W dniach od 26-27 października br. odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych.

[fot. Dorota Smykowska]

 

IMIENINY ŚW. MARCINA

Jak co roku w Poznaniu, dnia 11 listopada,  odbędą się uroczystości związane z imieninami św. Marcina.

http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,10616515,Utrudnienia_na_imieniny_Sw__Marcina__Przez_caly_piatek_.html
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,10616515,Utrudnienia_na_imieniny_Sw__Marcina__Przez_caly_piatek_.html

Tegoroczne, już dwudzieste, świętowanie rozpocznie tradycyjnie Msza Św. w kościele pod wezwaniem św. Marcina. Następnie wyruszy pochód korowodu, dla odmiany m.in. z  biało-czerwoną husarią na rowerach, po którym nastąpi przekazanie kluczy do bram miasta Poznania świętemu Marcinowi.

W tym dniu nie zabraknie stoisk cukierni, gdzie będzie można skosztować przepyszne, zrobione według poznańskiej receptury rogale świętomarcińskie. W bramach i na podwórkach kamienic odbędą się liczne warsztaty, spektakle teatralne i występy ulicznych grajków.

W celu ubarwienia deszczowych listopadowych dni, zostanie rozdanie kilkadziesiąt wianków. Dla osób twórczych i charyzmatycznych odbędą się warsztaty, prowadzone przez kwiaciarnię „Kwiaty i miód” , podczas których będzie możliwość uplecenia własnego kolorowego wianka.

Świętowanie zakończy koncert Ani Rusowicz, córki piosenkarki i wokalistki zespołu Niebiesko-Czarni, a także planowany na godzinę 21.00 pokaz sztucznych ogni. Nie może Was zabraknąć.

ZINTEGROWANE CENTRUM KOMUNIKACYJNE – OTWARCIE CITY CENTER

Wraz z obietnicami z dniem 25 października 2013 roku zostaje otwarta galeria handlowa, Poznań City Center, w bliskim sąsiedztwie nowego dworca PKP.

http://d.naszemiasto.pl/k/r/d1/b9/521e145e50710_o.jpg
http://d.naszemiasto.pl/k/r/d1/b9/521e145e50710_o.jpg

Utworzenie i otwarcie nowego dworca PKP, następnie powstanie nowej galerii handlowej niemalże tworzącej całość z poprzednio wymienionym obiektem… już wkrótce otwarcie nowego dworca PKS… Wszystko to, w celu utworzenia Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. Ba! Zapomniałam wspomnieć o przedłużeniu linii tramwajowej tzw. „Pestki”, aż do Dworca Zachodniego. Brzmi to wręcz fantastycznie, ale czy tak samo jest w praktyce? Zapraszam do przeczytania dalszej części  artykułu.

Galeria City Center, już po otwarciu spotkałam się z powszechną krytyką. A to nie odpowiednia kolorystyka, kolejna galeria handlowa w Poznaniu, sklepy jak w każdym innym takim centrum… Mogłabym wymieniać dalej, ale właściwie po co. Logiczne, iż nie każdemu można dogodzić, i dlatego też, nie wszystkim będzie odpowiadać kolor wnętrza, jak i wewnętrznej powierzchni  budynku galerii. Centrów handlowych w Poznaniu jest dość dużo, ale myślę, że na wzór innych polskich miast, warto by blisko Dworca Głównego w Poznaniu, znajdowało się miejsce, gdzie można ze spokojem zjeść ciepły posiłek, zakupić przydatne na podróż rzeczy, o których być może ktoś w gorączce wyjazdowej zapomniał.

Przedłużenie linii tramwajowej jest na pewno dużym ułatwieniem dla Poznaniaków, wobec tymczasowych utrudnień związanych z remontem trakcji na moście teatralnym oraz przebudową Kaponiery Ponadto pełni funkcję „rozluźnienia” zatłoczonych tramwajów i bezpośredniego dojazdu na dworzec PKP. No właśnie, czy taki bezpośredni jaki miał być w zamyśle? Z pozoru wydaje się, że tak. Przystanek tramwajowy o nazwie Dworzec Zachodni, dojeżdżamy do wejścia na dworzec PKP od strony zachodniej. Gdy znamy peron z którego odjeżdża nasz pociąg, nie mamy większego problemu. Schody zaczynają się dopiero wtedy, gdy nie wiemy jaki jest nasz docelowy peron. Musimy przejść dość sporą odległość, by przedostać się na nowy dworzec. A tam dowiedzieć się gdzie powinniśmy się udać.

Rozumiem, stary Dworzec Główny, ze względów wiadomych musiał zostać zamknięty. Ale czy podróżujący muszą na tym ucierpieć? Jak najszybciej powinna zostać przywrócona tablica odjazdów i przyjazdów pociągów na Dworcu Zachodnim, jak i przystanku tramwajowych o tej samej nazwie.

Stary Dworzec Główny ma zostać wyburzony, a na jego miejscu ma powstać hotel. Miejsce noclegowe w centrum miasta, blisko dworca. Ideał! No dobrze, ale najpierw musi zostać wyburzony stary, wręcz „sypiący” się dworzec. Wiele  jednak osób wspomina lata świetności dworca, protestując w kwestii jego zamknięcia i „burzącej” przyszłości budynku. A Wy jak sądzicie? Czy stary dworzec powinien pozostać? Zapraszam do dyskusji.