BIEGAĆ KAŻDY MOŻE

Z Pazurem Przez Życie – to nazwa nowego stowarzyszenia dla kobiet zarówno młodych i dojrzałych, które nie boją się wyzwań. Piękno, niezależność i siła to hasła, którymi inicjatorki motywują do biegu. Według nich ten sport nie tylko usprawnia ciało ale i umysł.

Fot. Wojciech Paskal
Fot. Wojciech Paskal

Frank Shorter powiedział: Chcę, żeby czas spędzany na bieganiu był moją nagrodą. stowarzyszenie, którego inicjatorkami są Paulina Nieć i Sandra Malinowska nie ma nas tylko i wyłącznie zmusić do wysiłku fizycznego ale również otworzyć serce i duszę. Trening ma łączyć kobiety i dać im możliwość na zdobycie siły, odwagi i niezależności. Taka inicjatywa łącząca przyjemne z pożytecznym.

Cudem nie jest to, że skończyłam. Cudem jest to, że miałam odwagę zacząć.

Z Pazurem przez życie to przed wszystkim stowarzyszenie, które ma oderwać nas kobiety od codzienności. Ćwiczenia mają sprawiać nam przyjemność, a nie być koniecznością. Aktywne spędzenie czasu w grupie. Jedna z założycielek Paulina Nieć mówi – Uważam, że bieganie jest fantastyczną możliwością na oczyszczenie umysłu. Czy mam problem, czy wręcz przeciwnie czuję się fantastycznie idę biegać:) On powoduje we mnie spokój – oprócz samego biegania te treningi będą połączone z wyjściami, do klubu czy pubu. Dziewczyny chcą pomagać w kształceniu samoświadomości i podwyższać samoocenę uczestniczek.

bieg

Kobiety z pazurem

Czerpcie razem z nami jak największą przyjemność z biegania oraz z treningu hartującego Twój organizm z wykorzystaniem wszystkiego co napotkamy na drodze ? Brzmi ciekawie ? Sprawdź to i pokaż swoją siłę razem z nami, poczuj się niezależna, wolna , pełna energii , piękna, wytrwała…jednym słowem bądź kobietą z pazurem, która nie obawia się niczego i robi to co kocha i robi to na co ma ochotę! – tak na swoim funpage’u na facebook’ u dziewczyny zachęcają do wspólnej pracy i zabawy. Teraz większość z nas jest zabiegana bo dużo pracuje, kobiety mają dzieci i zajmują się domem, często nie mają mobilizacji i czasu albo po prostu im się nie chce. Takie właśnie kobiety są celem naszych inicjatorek.

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni

Stowarzyszenie ma na celu w przyszłości organizacje przede wszystkim treningów biegowych, treningu funkcjonalnego, bieganie w terenie i wykorzystywanie napotkanych przeszkód i sprytne ich przejście. To tak jak w życiu spotykają nas niedogodności ale ważne jest aby się nie poddawać i te przeszkody pokonać. Sandra Malinowska twierdzi – Bieganie jest moim niebem. Wolnością. Przeznaczeniem. Wszystkim, co Kocham! – i tą miłością chcą zarazić wszystkie kobiety

Dziewczyny chcą poprzez zabawę dotrzeć do kobiet w różnym wieku. Mają bezstresowe podejście, obie są pozytywne, energiczne i cieszą się życiem i taką wiedzę chcą przekazać innym.

ŚWIAT WIDZIANY INACZEJ

Po powieść Marka Haddona pt.”Dziwny przypadek psa nocną porą” sięgnąłem bardzo przypadkowo, mając w planach wypożyczenie czegoś kompletnie innego. Przypadek ma to do siebie, że często zmienia wiele w naszym życiu. Czy ta książka coś zmieniła w moim?

Czy chłopiec odkryje prawdę? - źródło wikimedia.org
Czy chłopiec odkryje prawdę? – źródło wikimedia.org

Fabuła skupia się na młodym chłopcu, dotkniętym jedną z odmian autyzmu, mieszkającym gdzieś w niewielkim, brytyjskim miasteczku. Christopher Boone, bo tak nazywa się główny bohater żyje na pozór normalnie, jak przeciętny 15-latek – chodzi do szkoły, ma swoje zainteresowania. Jednak jego życie jest zgoła odmienne.

Chłopiec mieszka z ojcem, który nie do końca radzi sobie z wymagającym opieki synem. Matka według ojca nie żyje, a Chris musi wierzyć ojcu na słowo. Pasją chłopca jest matematyka, liczenie przychodzi mu z dużą łatwością, to liczby pomagają mu w postrzeganiu świata. Chris unika ludzi, obawia się kontaktu fizycznego, często reagując wtedy agresją.

Próbując klasyfikować książkę w jakiejś kategorii, na pewno wypada zaznaczyć kryminalna i psychologiczna. Wątek śledztwa przebiega w sposób bardzo oryginalny, a ciekawość co będzie dalej jest niepohamowana. Widzimy zapiski chłopca, plany ulic, miasta, często bazujące na jego wyobraźni. Książkę czyta się wręcz ekspresowo, a kolejne wątki do których docieramy są co najmniej zaskakujące. Czy matka chłopca faktycznie nie żyje? Kto zabił psa sąsiadki? Jak chłopiec zniesie podróż metrem? Te pytania nie dadzą Wam spokoju:)

Obraz świata przedstawiony z perspektywy cierpiącego na autyzm jest inny, różny od świata widzianego przez większość. Zwykłe czynności są kłopotliwe, budzą przerażenie. Jest to obawa wynikająca z pewnością po części zetknięcia się z czymś nowym, ale pewnie wynika też z samej psychiki chorego chłopca. Można zastanowić się czy autor książki opisuje czyjeś doświadczenia, a może własne? W każdym razie jestem skłonny sądzić, że wizja świata przedstawiona w książce nie jest wymysłem i fikcją, ale oparta została na czyimś doświadczeniu.

Naprawdę warto sięgnąć po to niewielkie objętościowo dzieło, ale zawierające sporo oryginalnej treści. Nie ukrywam, że książka wywarła na mnie spore wrażenie i następnym razem 2 razy dłużej zastanowię się nad oceną innych ludzi, ich odmienności.

NIEKONGRES ANIMATORÓW KULTURY

NieKongres Animatorów Kultury to wydarzenie, na którym odbędzie się dyskusja o kondycji i roli animacji kultury w Polsce. Spotkanie animatorów będzie miało miejsce w Warszawie od 26-28 marca.

Fot. http://www.nck.pl
Fot. http://www.nck.pl

NieKongres odbędzie się w Służewskim Domu Kultury w Warszawie z inicjatywy Narodowego Centrum Kultury i Fora Kraków pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Będzie to pierwsze, ogólnopolskie spotkanie animatorów kultury. Poruszone zostaną kwestie kondycji i roli animacji kultury w Polsce. Wydarzenie będzie trwało od 26 do 28 marca 2014 r.

Ideą „NieKongresu” jest poszukiwanie nowego stylu animacji oraz próba przemówienia przez animatorów własnym głosem. W ramach wydarzenia odbędą się dyskusje z udziałem ekspertów,a również praca w grupach , której celem ma być wypracowanie wspólnych stanowisk dla polityk dotyczących animacji i edukacji kulturowej.

Organizatorzy chcą zgromadzić osoby, które chcą być, bądź są animatorami kultury oraz ludzi, którzy pracują w instytucjach kultury lub realizują projekty kulturowe. Jednak przede wszystkim Niekongres jest dla osób, które mają coś do powiedzenia na temat animacji kultury i chętnie to zrobią w ramach tego wydarzenia.

ZUPKA CHIŃSKA – GWÓŹDŹ DO TRUMNY?

Polacy żyją w stresie i pędzie. Niemal każdą czynność wykonują w pośpiechu, często nawet jedzą w biegu, by zdążyć wykonać kolejne zadanie, a przecież zdrowie ma się jedno.

Fot. pochodzi z: http://wyborcza.pl/1,76842,9017206,Trzy_dni_w_zupie.html
Fot. pochodzi z: http://wyborcza.pl/1,76842,9017206,Trzy_dni_w_zupie.html

Zupki chińskie instant znikają z półek sklepowych niczym świeże bułeczki. Pracownicy sklepów nie nadążają wykładać kolejnych na półki. Polacy sięgają po nie, żeby szybko coś zjeść i zapanować nad głodem po pracy lub w przerwie. Większość ludzi dziwi się swojej otyłości, ponieważ jedzą „tylko” zupki chińskie, a to przecież sama woda. To mylne pojęcie o zupkach instant prowadzi społeczeństwo małymi krokami do katastrofy zdrowotnej. W zupkach mieści się mnóstwo ulepszaczy, spulchniaczy, a co najgorsze soli. Dawka soli w takich zupkach przekracza dzienną dozwoloną dla człowieka. Sól zatrzymuje wodę w organizmie przez co ciało zaczyna obrzmiewać. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że glutaminian sodowy może wywoływać migreny, upośledzać wzrok, powodować padaczkę oraz astmę.

Organizacja TEDxManhattan 2011 w bardzo prosty sposób przedstawiła trawienie przez ludzki żołądek zupek chińskich i dań domowych. Kobieta połknęła kapsułki z kamerami, które monitorowały przebieg procesu trawienia, co się okazało? Po dwóch godzinach trawienia makaron z zupki chińskiej zachował ten sam kształt i kolor. Żołądek miał ogromne problemy ze strawieniem sztucznego dania, natomiast potrawy domowe strawił wiele szybciej.

http://www.youtube.com/watch?v=zi_DaJKsCLo

Przestrogą dla wszystkich powinien być również fakt, że wśród 15 ulepszaczy zupki chińskiej znajduje się przeciwutleniacz produkowany na bazie ropy naftowej.

Zupka chińska nie jest jedyną alternatywną dla głodnego żołądka i spieszącego się, albo leniwego, człowieka. Warto przestudiować blogi z przepisami domowymi. Dziś istnieje wiele blogów, które radzą jak szybko i łatwo przyrządzać potrawy. Najważniejsze to wiedzieć, co się je i zgodnie z tą ideą używać domowych produktów. Każda potrawa instant jest zabójcą dla organizmu, nawet jeśli widnieje napis „bez konserwantów”.

CO SIĘ DZIEJE Z DOMINIKĄ OSTAŁOWSKĄ?

Już od dłuższego czasu fani serialowej Marty Mostowiak zastanawiają się, co jest powodem jej stopniowego zaokrąglania się.

Każda gwiazda dba o zdrowy styl życia, uprawia sport, korzysta z usług specjalistów od urody i wizażu, stosuje zdrową dietę – wszystko po to, żeby dobrze prezentować się na salonach i … na ekranie. Co zatem dzieje się z Dominiką Ostałowską? Nie za ciekawie, ale nie z powodu nieracjonalnego odżywiania. Aktorka ostatnio zmaga się z niedoczynnością tarczycy i przyjmuje hormony w postaci leków.

Przy niedoczynności tarczycy następuje zatrzymanie wody w organizmie, a to powoduje ogólne opuchnięcie ciała i wzrost wagi. Opuchlizna jest również widoczna w okolicach szyi, gdzie powiększony jest gruczoł tarczycowy.

Dementujemy plotki o rzekomej ciąży i operacjach plastycznych na potrzeby serialu, a Pani Dominice życzymy zdrowia!

Fot. http://www.gala.pl/wywiady-i-sylwetki/dominika-ostalowska-a-jak-tupne-noga-546
Fot. http://www.gala.pl/wywiady-i-sylwetki/dominika-ostalowska-a-jak-tupne-noga-546

 

Fot. http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/ostalowska-bywa-zolza,59131.html
Fot. http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/ostalowska-bywa-zolza,59131.html
Fot. http://plejada.onet.pl/dominika-ostalowska-dziwnie-wyglada/kssps
Fot. http://plejada.onet.pl/dominika-ostalowska-dziwnie-wyglada/kssps

 

ŚWIĘTO KOTA

Dzień 17-stego lutego był dla posiadaczy i miłośników kotów szczególnie wyjątkowym świętem, ponieważ właśnie w tym dniu rokrocznie obchodzony jest Światowy Dzień Kota. Tego dnia, podobnie jak każdego innego w roku, w internecie można spotkać wiele różnorodnych zdjęć tych czworonożnych przyjaciół.

http://kociulki.blogspot.com/2011/11/czemu-koty-ugniataja-mas-apkami.html
http://kociulki.blogspot.com/2011/11/czemu-koty-ugniataja-mas-apkami.html

Koty są zwierzętami, które opanowały nie tylko portale społecznościowe ale i serca, pomimo faktu, iż często chodzą swoimi własnymi drogami.

Idea Światowego Dnia Kota

Pomysłodawcą Światowego Dnia Kota jest Wojciech Albert Kurkowski, twórca akcji charytatywnej na rzecz kotów ‘’ Rasowce Dachowcom’’.
Światowy Dzień Kota jest świętem o włoskich korzeniach( 1990 rok), zapoczątkowanym w Polsce w 2006 roku.
Idea Światowego Dnia Kota zakłada podkreślenie znaczenia kota w życiu człowieka, zapobiegania bezdomności tych zwierząt, niesienie pomocy tym, które kiedyś miały dom, a obecnie go straciły oraz uwrażliwienie człowieka na trudny los, który często spotyka koty.
W Polsce Światowy Dzień Kota obchodzony jest już po raz ósmy. W związku z tym świętem wśród osób znanych medialnie, organizowany jest konkurs na ‘’ Kociarza Roku’’.

Sława i nieśmiertelność kotów

Spora liczba kotów uzyskała sławę i nieśmiertelność w postaci internetowych memów.
Obecnie najbardziej rozpoznawalnym wśród nich jest wiecznie niezadowolony z życia, można by określić go mianem kociego malkontenta, Grumpy Cat posiadający 3 miliony fanów na facebooku.
Co więcej, kolejnym z popularnych kotów jest Simon’s Cat posiadający swój kanał na Youtube.
W przypadku tego kota, który w dość humorystyczny sposób zmaga się z codziennością, można z niemałą pewnością zaobserwować wiele sytuacji przytrafiających się również naszym kotom.
Niezapomnianą popularnością cieszy się również Mruczek ze Shreka.

W dniu Światowego Dnia Kota wszystkim właścicielom tych czworonogów, życzę cierpliwości, bo jak wiadomo koty chodzą swoimi ścieżkami, a kotom, podążając za sloganem reklamowym firmy Whiskas, wielu samych powodów do mruczenia i radości.

JAK WYGRAĆ Z WINDYKATOREM?

Do twoich drzwi puka windykator? To nie koniec świata – pod warunkiem, że znasz swoje prawa. Firmy windykacyjne nie mają tak wielu uprawnień jak mogłoby się wydawać. Sprawdź jak wyjść z tarapatów obronną ręką.

Termin „windykacja” budzi u wielu osób jak najgorsze skojarzenia, choć samo w sobie oznacza po prostu dochodzenie własności za pomocą środków dozwolonych prawem. Powszechnie rozróżnia się dwa rodzaje windykacji: polubowną (opartą o monitoring dłużnika) oraz sądową (która skończyć może się egzekucją komorniczą). Podmioty prowadzące działalność gospodarczą posiadają często swoje działy windykacji lub korzystają z pomocy zewnętrznych firm windykacyjnych. W efekcie to często one kontaktują się z dłużnikiem w celu odzyskania należności. Czy dłużnik zawsze jest na straconej pozycji? Na szczęście nie.

Sądy po stronie „dłużników”

Fot. Creandi.pl
Fot. Creandi.pl

Należy pamiętać, że windykator nie musi mieć zawsze racji. Bywają sytuacje, w których rzekomy dług jest „owocem” tzw. klauzul abuzywnych (czyli niedozwolonych) czy rażąco wysokich kar umownych. Egzekucja takiego długu może być niezasadna, dlatego też przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na obronę swoich praw. – Prowadziliśmy niedawno sprawę przedsiębiorcy, pozwanego przez firmę windykacyjną, która skupiła weksel od kontrahenta tegoż przedsiębiorcy i próbowała doprowadzić do wykonania nakazu zapłaty – opowiada mecenas Jakub Brykczyński z Brykczyńscy i Partnerzy Adwokackiej Spółki Partnerskiej. – Przygotowana przez nas linia obrony przedsiębiorcy zmierzała do udowodnienia, że umowa zawarta między naszym klientem a jego kontrahentem obarczona była dużym ryzykiem oraz wysokimi karami umownymi i dodatkowo zobowiązywała klienta do udzielenia dodatkowych zabezpieczeń. W rezultacie sąd uchylił nakaz zapłaty – wyjaśnia mec. Brykczyński. Swoich interesów można na szczęście bronić jeszcze zanim sprawa trafi na wokandę. Na co nie można pozwolić windykatorowi?

Lista zakazanych działań

Trzeba pamiętać, że uprawnienia windykatorów są w dużej mierze ograniczone. Firma windykacyjna nie jest komornikiem ani policją – tylko kimś działającym w imieniu wierzyciela. Przedstawiciel windykatora nie ma prawa wejść do mieszkania dłużnika bez jego wyraźnej zgody ani nawet rozmawiać o jego problemach z osobami trzecimi np. kolegami z pracy czy sąsiadami. Zakazane jest też umieszczanie informacji o długu w miejscu publicznym np. przed domem. Windykator nie ma prawa też nękać dłużnika czy straszyć nieprawdziwymi konsekwencjami (np. więzieniem). Co ważne, zabronione jest także zajmowanie, bądź spisywanie majątku dłużnika czy domaganie się od niego ujawnienia stanu posiadania. Oczywiście windykator nie może też powiększać zadłużenia o dodatkowe koszty. Jeśli windykator łamie prawa dłużnika, ten może zgłosić to na policję.

 (Źródło: creandi.pl)

O UCZUCIACH WSPÓŁCZEŚNIE

Uczucie miłości można powiedzieć, że kryje się gdzieś głęboko w ludzkiej duszy, jednakże jego istnienie lub brak widoczny jest każdego dnia. ”Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych, ale także za te, które w innych budzi.” – kard. Stefan Wyszyński

Fot. Paulina Zych / Walentynki 2014
Fot. Paulina Zych / Walentynki 2014


Walentynki – Święto Zakochanych

Walentynki, czyli święto powszechnie zwane Świętem Zakochanych obchodzone 14. lutego bardziej wśród młodzieży niż dorosłych, ma swoich przeciwników i wielbicieli. Walentynki są dla jednych świętem wyłączenie komercyjnym, niosącym za sobą widok sztucznych serc dla zdrowych ludzi. Dla drugich Walentynki niosą zupełnie inne serca przepełnione niezmiernie ważną wartością, bowiem skłaniającą do refleksji nad wymiarem miłości.

W moim odczuciu walentynki to nie tylko święto zakochanych, ale także święto wszystkich kochających. Zatem jest to święto miłości okazywanej każdemu człowiekowi, którego spotykamy na swojej życiowej drodze. Przypuszczam, że ktoś mógłby zadać pytanie z czego wynika moje podejście do tej kwestii? Otóż, pozwolę sobie przypomnieć przykazanie miłości – „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Bliźni, to każdy, a nie tylko jeden, konkretny i określony człowiek, który zasługuje na miłość i przyjaźń. Chociaż istnieje przekonanie, że miłość i przyjaźń nie idą w parze, to pragnę zauważyć, że miłość bardzo silnie powiązana jest z przyjaźnią, co więcej jedno wynika z drugiego.


Miłość a przyjaźń

Język grecki posiada trzy pojęcia wyjaśniające miłość: eros – powiązane z pożądaniem cielesnym, niejako freudowskim popędem seksualnym; philia – wolna od miłości eros, przyjacielska i jednocześnie bezinteresowna oraz agape – czyli miłość płynąca z głębi serca, związana z poczuciem duchowej jedności z drugą osobą.

Jaki jest związek miłości i przyjaźni? Bardzo ważny, zawiera bowiem w sobie dwa ostatnie rodzaje miłości.

Przyjaźń to przecież nic innego jak poczucie więzi z drugim człowiekiem, opartej na zaufaniu, życzliwości i szczerości. Te trzy cechy są podstawą, a raczej powinny być podstawą każdego związku emocjonalnego i duchowego. Chociaż przyjaźń zazwyczaj postrzegana jest jako poleganie na sobie w każdej sytuacji oraz dzielenie się ze sobą radościami i smutkami, to w moim odczuciu przyjaźń podobnie jak miłość jest mostem łączącym dwa brzegi, oddzielone od siebie przez przepływającą rzekę. Uczucia te dojrzewają każdego dnia i trzeba o nie wyjątkowo dbać.

Miłość a rodzina

Rodzina jest pierwszym środowiskiem, w którym jako dzieci uczymy się miłości. Co prawda, rodziców sobie nie wybieramy, ale poniekąd sami decydujemy o tym, czy przyjmujemy tę miłość i czy chcemy taką samą miłością, kochać w dorosłym życiu.

Przykazanie Miłości

To właśnie przykazanie miłości może być uznawane za najważniejsze, bo to ono na zawsze zmieniło relacje międzyludzkie, zwracając się ku dobroczynności, miłosierdziu i pozytywnym spojrzeniu na innego człowieka.


Miłość współcześnie

Współczesna miłość, niestety, daleka jest od miłości braterskiej, której cechą jest trwałość. Powodem takiego stanu rzeczy jest kultura, poglądy lansowane przez media oraz przemijające z czasem pożądanie.

Współcześnie, w dobie całkowitej komputeryzacji świata i umysłów, łatwiej jest skorzystać z internetowych, często darmowych portali randkowych i tam szukać swojego przeznaczenia, niż spojrzeć oczami miłości na drugiego człowieka, aby doznać oświecenia, czego wszystkim, czekającym na miłość, z całego serca życzę.

KRÓLOWA JEST TYLKO JEDNA – KOWALCZYK ZŁOTĄ MEDALISTKĄ!

PAP/Grzegorz Momot
PAP/Grzegorz Momot

Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal w biegu narciarskim na 10 km techniką klasyczną. Oprócz reprezentantki Polski, miejsce na podium uzyskały także Szwedka Charlotte Kalla (miejsce drugie, oraz Norweżka Therese Johaug miejsce trzecie).

Kowalczyk  obroniła medal w stylu klasycznym z ZIO 2010 w Vancouver. Utalentowana biegaczka ma również w dorobku inne medale olimpijskie: jeden srebrny medal zdobyty także podczas olimpiady w Vancouver (sprint s. klasyczny) oraz dwa brązowe medale (30 km s. dowolny ZIO Turyn 2006, 15 km bieg łączony ZIO Vancouver 2010).

Warto dodać, iż głównie dzięki duchowi walki i ogromnemu poświęceniu kontuzjowanej Justyny Kowalczyk mamy drugi złoty medal podczas Zimowych Igrzysk w Soczi. W biegu narciarskim na 10 km wzięły udział także dwie Polki Kornelia Kubińska (26 miejsce) i Paulina Maciuszek (39 miejsce).

CZYM ŻYJE POLSKA? – TRYNKIEWICZ GWIAZDĄ MEDIÓW

Dokonał okrutnej zbrodni, wyszedł na wolność i stał się gwiazdą. Nie ma Polaka, który by nie znał nazwiska Trynkiewicz, a czy ktoś wie oprócz bliskich jak nazywały się ofiary mordercy? Jacy byli, kim mogliby być? Dlaczego bestia doczekała się sławy? Jak doszliśmy do tego, że gloryfikujemy morderce, a nie ofiarę?

fot. http://www.rmf24.pl
fot. http://www.rmf24.pl

O Trynkiewiczu wiemy już wszystko. Jakie ma IQ, z kim siedział za kratami, jaki był w młodości, kiedy dorastał, jak zabijał. Znamy jego tysiące profili psychologicznych, codziennie dowiadujemy się czegoś nowego. Dziś na przykład media poinformowały, że morderca ma zamiar malować obrazy. Do jakiej hipokryzji doszliśmy? Będziemy mieli kolejną mamę małej Madzi, tylko w męskim wydaniu?

Fascynują nas mordercy

Moją ambicją jest zabicie więcej bezbronnych ludzi, niż jakikolwiek mężczyzna lub kobieta, którzy kiedykolwiek żyli – powiedziała Jane Toppan, pielęgniarka z XIX wieku, która katowała i mordowała swoich pacjentów. Inny morderca, którego wypowiedzi w internecie możemy znaleźć, to Edmund Kemper – Z dziewczyny zostaje naprawdę dużo, nawet jak nie ma głowy. Oczywiście jej osobowść zanika(…) – W wieku piętnastu lat zamordował swoich dziadków. Po odbyciu krótkiej kary, morderca wrócił na wolność aby zabijać autostopowiczki. Zawoził je w opustoszałe miejsca, ciął na kawałki i seksualnie wykorzystywał zwłoki. Kemper był osobą inteligentną i nikt nie był w stanie go złapać. Ostatecznie sam oddał się w ręce policji.
Można by wymieniać setki przykładów morderców o wiele bardziej znanych i takich którzy zabili dziesiątki ludzi choćby Aleksandr Piczuszkin, który przyznał się do zabicia 61 osób. Informacji we wszystkich mediach można znaleźć tyle, że nie dziwię się, iż stają się one inspiracją do fabuł, książek czy gier komputerowych. Prawda jest taka, że fascynują nas zbrodniarze, a nie przejmujemy się ofiarami. Niby się oburzamy, a chcemy więcej i więcej informacji. Co Trynkieiwcz myślał kiedy zabijał? Zapewne to samo co każdy z tych chorych ludzi… podobało mu się to.

Czy stając się ofiarą dopiero ją zauważasz?

Zastanawiam się jak czują się teraz bliscy ofiar zbrodni Trynkiewicza. To że wyszedł na wolność jest na pewno dla nich ciosem ale co jest nie do zniesienia to, to iż ich koszmar jest teraz wszędzie. Dosłownie w każdym zakamarku czają się na nich wspomnienia i media które wciąż nie dają im spokoju. Psychologowie wczuwają się w rolę mordercy, rozkładają go na czynniki pierwsze, a co z ofiarami? Czy to właśnie jest natura ludzka, tak sprzeczna z tym co powinno nami kierować w katolickim kraju? Dopóki sami nie jesteśmy pokrzywdzeni, trudno nam zrozumieć jakie cierpienie dosięga drugą osobę. Brakuje nam wyobraźni, a chętni jesteśmy tylko na informacje. A media dają nam ich tyle, że zapominamy kto tak na prawdę jest ważny. Trynkiewicz staję się naszą gwiazdą, tematem do rozmów i dyskusji. Tylko po co to wszystko? Jaki cel ma sprowadzenie na piedestał mordercy?

Ja tylko piszę, nie wielbię Trynkiewicza

Pokarm dla mas. Tak nazywamy wiadomości, które do nas docierają. Każdy z nas przyłapał się na pewnego rodzaju znieczulicy zajadając kolację i patrząc na wiadomości, w których pokazują nam morderstwa, kataklizmy i inne nieszczęścia ludzkie. Niestety odbiorca został już tak zaprogramowany przez media i brakuje mu pewnego rodzaju samoświadomości. A co z dziennikarzami? Czy dobrym argumentem są słowa jednego z dziennikarzy – Ja tylko piszę, nie wielbię Trynkiewicza – gdzie kończą się informacje, a zaczyna się farsa? Ponieważ coraz więcej wiemy o mordercach a zapominamy o ofiarach. Czy dziennikarze są świadomi tego jakie informacje i w jaki sposób przekazują ludziom?

Prawda jest taka, że morderca pozostanie mordercą i nic tego nie zmieni. A sława wokół tego co zrobił, jeszcze bardziej go prowokuje do dokonania kolejnych zbrodni, jeśli skupimy się na ofiarach, a nie na zbrodniarzu pokarzemy komu tak naprawdę należy poświęcić uwagę, bo tych trzech chłopców, których zabił Trynkiewicz nie zasłużyło na to by być powodem do wysławienia bestii.