Sport i Motoryzacja — 5 stycznia 2012 12:30

KOLEJORZ GIRLS – KIM SĄ TAK NAPRAWDĘ?

Posted by

Profesjonalna grupa taneczno-akrobatyczna, szkoła tańca, grono pasjonatek. Niezależnie od tego, którego określenia użyjemy, zawsze opisuje ono jeden zespół tancerek.

Kolejorz Girls, bo o nich mowa, to przede wszystkim młode utalentowane dziewczyny, realizujące się w swej pasji,  które zarazem efektownie upiększają oprawę meczów  z udziałem Poznańskiego Kolejorza. Czy na stadionowych występach rola dziewczyn się kończy? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w wywiadzie z panią Martą Maj, założycielką i jednocześnie głównym choreografem całej grupy.

Skąd wziął się pomysł na założenie grupy tanecznej?

Tańcem zajmuję się od najmłodszych lat, początkowo było to tylko niewinne hobby, które z czasem przerodziło się w prawdziwą pasję i stało się sposobem na życie. Trenowałam różne style i występowałam z wieloma grupami, gdy w czerwcu 2004 roku na forum kibiców Lecha Poznań pojawiła się propozycja stworzenia grupy tanecznej występującej dla „Kolejorza”, pomyślałam, że być może będzie to ciekawa przygoda. Jak się jednak okazało, przy Bułgarskiej zagościłyśmy znacznie dłużej, a ja znalazłam moje prawdziwe taneczne spełnienie.

  Jak długo istnieje grupa i ilu członków/członkiń sobie liczy?

Jako Kolejorz Girls zadebiutowałyśmy w meczu o Superpuchar Polski, gdzie Lech Poznań w rzutach karnych pokonał Wisłę Kraków. Był to      czerwiec 2004 roku, także już od prawie ośmiu lat występujemy na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Wówczas tańczyło nas zaledwie 10, a dzisiaj  działamy na dużo większą skalę. W 12 grupach, podzielonych zw. na wiek i stopień zaawansowania trenuje ponad 120 osób, natomiast grupa główna, którą możemy oglądać podczas meczów poznańskiego Lecha liczy 16 dziewczyn. W młodszych grupach: Kolejorz Kids i Kolejorz Juniors trenują również chłopcy.

Dziewczyny z Kolejorz Girls podczas sylwestrowego występu w klubie Galop, fot. Piotr Ożga

Jakie sukcesy macie na swoim koncie?

 Każdy występ, który podoba się publiczności zaliczam jako sukces. Tańczymy w końcu dla kibiców i to ich uznanie jest najważniejsze. Niewątpliwie najmilej wspominam wielkie przedsięwzięcia jak pokaz na 100, 120 czy 166 tancerek, a także mini spektakle taneczne, wystawiane w różnych miejscach, gdzie oprócz samego tańca, dochodzi trochę teatru, ciekawych kostiumów i charakteryzacji. Jak na razie posiadamy na swoim koncie trzy takie spektakle: „Magiczne Święto- Mieleńska Noc Sobótkowa”, „Lata 20’, Lata 30”, a także „Bożonarodzeniowa Opowieść Tańcem”

Gdzie Was można spotkać oprócz stadionu?

W całej Polsce a nawet Europie. Bierzemy udział w wielu rozmaitych pokazach, nie tylko w konwencji sportowej, ale także w bardziej rewiowych i rozrywkowych odsłonach.

Który z występów był Pani zdaniem najważniejszy?

Dla mnie osobiście to grudzień 2007 roku i wernisaż wystawy „Kolejorz w obiektywie Pawła Stencla”. Paweł Stencel był klubowym fotografem, a także kierownikiem naszej grupy. W czerwcu 2006 roku zginął w tragicznym wypadku samochodowym, a my na wernisaż wystawy jego zdjęć przygotowałyśmy niezwykle trudną i wzruszającą choreografie pod wymownym tytułem „The Show must go on” do znanego utworu grupy Queen. Czterominutowy układ przygotowywałyśmy ponad rok czasu. Miał być on podziękowaniem dla Pawła i potwierdzeniem tego, że mimo przeciwności losu, chcemy działać dalej.

Czy udzielacie się charytatywnie?              

Tak, od 2005 roku nieprzerwalnie gramy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, swoimi występami wspieramy różne akcje, np. Fundację „Mam marzenie”, Volontario UAM, charytatywne turnieje itd.

Jakie warunki trzeba spełniać aby móc się dostać do grupy?

 Na nasze zajęcia, w grupach początkujących, może przyjść właściwie każdy. To czas weryfikuje, czy dana osoba ma nie tylko zdolności taneczno-ruchowe i oczywiście miłą aparycję, ale przede wszystkim dostatecznie dużo samozaparcia i pracowitości. Miałam przypadki, że pojawiały się dziewczyny, które początkowo kompletnie sobie nie radziły, ale po kilku latach ciężkiej pracy, rozkwitły, zrobiły ogromne postępy i występowały z grupą zaawansowaną. Najbliższy nabór odbędzie się w nowym semestrze szkolnym.

Jakie ma Pani plany na przyszłość?

W naszej grupie wszystko tak szybko się kręci, że zanim zdążę coś zaplanować to już się dziejeJ. Mam na myśli to, że co chwilę przychodzą nowe ciekawe wyzwania, którym z miłą chęcią stawiamy czoła. Jak na razie marzy mi się stworzenie prawdziwego spektaklu taneczno-muzycznego bazującego na muzyce grupy  Queen. Na pewno za główny cel stawiam sobie też wychowanie nowego tańczącego pokolenia. Niektóre dzieci tańczą u mnie już ponad 5 lat i mam nadzieje, że już niedługo to one będą przyszłością zespołu, a ja ze spokojem będę mogła przejść na taneczną emeryturę.

Widać zatem wyraźnie, że taniec dla dziewczyn z Kolejorz Girls nie jest już tylko pewną formą aktywności ruchowej, czy sposobem na nudę.  Podobnie jak idea istnienia grupy została rozbudowana, dziewczyny nie ograniczają się jedynie do występów stadionowych, pragną się rozwijać. Jest to piękny dowód na to jak zwykła, codzienna pasja może stać się nie tylko sposobem na życie, ale także  pomagać innym jednocześnie pozwalając nam się realizować. Za Panią Martę oraz jej grupę oczywiście trzymamy kciuki i życzymy dalszych sukcesów na tanecznej ścieżce kariery!

 

Rozmawiał: Jarosław KOŹMA

  • Udostepnij ten wpis:
  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • Digg

Dodaj komentarz

— required *

— required *